Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Walka o wodę

Od wielu lat Związek Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy" nagłaśnia problem wyrobiska Bór - Wschód w Sosnowcu. Zdaniem przedstawicieli Związku składowane są tam odpady niebezpieczne dla środowiska naturalnego. O zagrożeniach związanych ze sposobem eksploatacji Boru z Włodzimierzem Wieczorkiem, prezesem Związku Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy" rozmawia Przemysław Ruta z serwisu e-sosnowiec.pl.



Pod koniec października Związek Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy" przegrał sprawę sądową wytoczoną mu przez spółkę CTL Maczki - Bór. Firma oskarżyła Związek o naruszenie jej dobrego imienia. „Dziennik Zachodni" napisał, że „Zielony Ring Przemszy" musi przeprosić CTL Maczki Bór. Jak skomentuje Pan to orzeczenie sądu?



Do redakcji „Dziennika Zachodniego" zarząd Związku Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy" wystosował już oświadczenie, w którym domaga się umieszczenia sprostowania na łamach gazety. W oświadczeniu zwracamy uwagę, iż wyrok, który zapadł 22 października w Sądzie Okręgowym w Katowicach, nie jest prawomocny. Tym samym nie może być traktowany jako nakaz-mus opublikowania przeprosin, a tak to zostało przedstawione czytelnikom. Po naszym odwołaniu wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach może być całkowicie odmienny, tym bardziej, że Sąd Okręgowy nie przeprowadził rzetelnego postępowania dowodowego. Poza tym nie uległ jeszcze zakończeniu inny proces sądowy, w którym to Związek Stowarzyszeń oskarża CTL Maczki-Bór o naruszanie swojego dobrego imienia. Przepraszającym może się więc okazać spółka.



Rozumiem, że mimo niekorzystnego orzeczenia sądu podtrzymuje Pan swoje negatywne stanowisko wobec CTL Maczki - Bór. Co konkretnie „Zielony Ring Przemszy" zarzuca spółce?



Chodzi o sposób eksploatacji wyrobiska Bór - Wschód w Sosnowcu. Pod pretekstem wydobywania piasku z prawie całkowicie wyeksploatowanego wyrobiska, znajdującego się na południowo-wschodnich terenach Sosnowca, spółka deponuje w nim ogromne ilości odpadów przemysłowych. Chodzi o 80 milionów ton odpadów szczególnie niebezpiecznych dla wód podziemnych. Odpady, stykając się ze zbiornikiem „Biskupi Bór", już go skaziły. Powoli następuje też skażanie innych pobliskich zbiorników wód podziemnych. A przecież są one rezerwuarem wody pitnej dla całej aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej.



Ale cała sprawa, poza wymiarem ekologicznym, ma też aspekt gospodarczy...



Działania CTL Maczki - Bór zaprzeczają racjonalnej gospodarce. Wartość marnowanych corocznie wód podziemnych wypompowywanych do rzeki Biała Przemsza oraz wartość skażanych wód podziemnych „Biskupiego Boru", gdzie znajdują się czynne ujęcia wody pitnej, wielokrotnie przewyższa wartość wydobywanego piasku. Wodę ze zbiornika, bez kosztownego uzdatniania, można tłoczyć do wodociągów miejskich! Wysokie koszty odwadniania wyrobiska powodują, że wydobycie piasku jest nieopłacalne, a tylko zyskowny proceder składowania odpadów pozwala te straty pokryć i w końcowym efekcie dać duży zysk. Poza tym spółka pozoruje odzysk materiałów z odpadów składowanych w wyrobisku. Odzyskuje materiał skalny w bardzo małych ilościach, natomiast większość skał płonnych wydobytych przez kopalnie w trakcie wydobycia węgla jest bezpośrednio wysypywana z wagonów samowyładowczych i olbrzymich ciężarówek, a następnie rozplantowywana przez buldożery na wyrobisku w bezpośredniej styczności z wodami podziemnymi.



Czy te działania, które - w Pana opinii - są sprzeczne z zasadami racjonalnego gospodarowania, mogą także naruszać prawo?



Nie mam co do tego wątpliwości! CTL Maczki Bór nie tylko nie realizuje w pełni decyzji wojewody śląskiego dotyczącej odzysku materiałów, ale łamie przepisy Ustawy o odpadach, która stanowi, że deponowaniu i unieszkodliwianiu ulegają wyłącznie te odpady, z których nie można odzyskać użytecznych materiałów. Przerabiając materiał skalny, uzyskałoby się grys i tłuczeń na budowy, jak również na drogi i autostrady. Spółka, pozorując wypełniane warunków decyzji o odzysku materiałów z odpadów, de facto bojkotuje je, mnożąc straty liczone w miliardach złotych dla gospodarki narodowej. A mówiąc na marginesie - prywatyzacja tej spółki przebiegała nieprawidłowo i w związku z tym toczy się śledztwo.



Czy jest ryzyko, że skażony zbiornik wód podziemnych „Biskupi Bór" będzie skażał następne zbiorniki wód podziemnych w aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej?



Problem „Biskupiego Boru" jest poważnym zagrożeniem dla wszystkich zbiorników, w których znajdują się ujęcia wody pitnej, gdyż zbiorniki mają między sobą połączenia. Jest tylko kwestią czasu, by i one zostały skażone.



Mieszkańcy Sosnowca piją ze swoich wodociągów wodę drogą i o średniej jakości...



Radni i sosnowieckie Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji poszukują możliwości uzyskania własnych tanich i dobrych ujęć wody.



Czy nie jest tak, że kłopoty „Biskupiego Boru" pozbawiają nas właśnie takich ujęć?



CTL Maczki Bór, skażając wody podziemne zbiornika w południowo-wschodnich regionach Sosnowca, odcina nas od dobrej wody. Działa więc na szkodę mieszkańców. Związek Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy" skierował już w tej sprawie do władz Sosnowca i województwa śląskiego list otwarty wraz listem protestacyjnym podpisanym przez mieszkańców Zagłębia. W odpowiedzi uzyskaliśmy ogólnikowe, niekompletne i uspakajające pismo, nie zawierające ustosunkowania się do większości naszych głównych zarzutów, w tym do zarzutów łamania prawa krajowego i unijnego. W województwie śląskim, w tym w Sosnowcu, woda pitna drożeje od nowego roku o ok. 15 proc. i będzie najdroższa w Polsce. W tej sytuacji działania urzędników wojewódzkich i sosnowieckich są nie tylko szkodliwe dla społeczeństwa, ale dla nich samych nierozsądne i samobójcze.



W miejscu kontrowersyjnego wyrobiska mogłoby powstać naturalne jezioro z czystych wód podziemnych GZWP „Biskupi Bór". Byłoby to nie tylko źródło czystej wody pitnej, ale także miejsce rekreacyjne...



Jezioro takie mogłoby służyć jako cenny rezerwuar wody. I oczywiście byłoby znakomitym terenem wypoczynkowym, miejscem do plażowania czy uprawiania sportów wodnych. Tymczasem władze Sosnowca zadecydowały, że w ¾ wypełnią wyrobisko o obszarze ok. 140 ha i głębokości ok.35 m odpadami przemysłowymi, takimi jak żużle z elektrowni węglowych, pyły dymnicowe, szlamy z flotacji węgla i skały płonne. I dopiero na tym wysypisku odpadów chcą stworzyć zalew retencyjno-rekreacyjny, połączony z Białą Przemszą. Jest to pomysł kuriozalny! Wskutek występowania w tym rejonie uskoków tektonicznych i jednocześnie podziemnych chodników górniczych kopalni „Kazimierz-Juliusz", nie da się izolować wód zalewu od skażonych wód podziemnych. Woda w zalewie będzie więc skażona. Poza tym wody Białej Przemszy, które będą wpływać śluzą do tzw. zalewu retencyjno- rekreacyjnego, są IV klasy czystości. W wodach tej klasy czystości nie wolno się kąpać! Na środowisku naturalnym dokonano gwałtu, a lokalni decydenci, idąc w zaparte twierdzą, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem, gdyż na wszystko wydano decyzje administracyjne. Pomija się przy tym nie tylko przepisy Konstytucji z jej przewodnią w tym zakresie zasadą zrównoważonego rozwoju, ale również wszystkie przepisy prawa dotyczące szczególnej ochrony wód podziemnych, prawa geologicznego i górniczego, przepisów prawa dotyczących racjonalnej gospodarki dobrami narodowymi należącymi do skarbu państwa. W tym przypadku Polska jawi mi się nie jako dobro wspólne, ale dobro lokalnych urzędników, którzy zamiast kierować się interesem obywateli, kierują się swoim interesem.



Jak konkretnie chce Pan walczyć o interes publiczny związany z ochroną „Biskupiego Boru"?



Związek Stowarzyszeń wyczerpał prawie wszystkie możliwe ścieżki interwencji i w związku z tym, mając kontakt z Komisją Europejską, zastanawiamy się, czy nie skierować interwencji właśnie do niej. Mogłoby to skończyć się dla Polski wysokimi karami i zablokowaniem unijnych funduszy ochrony środowiska, dlatego też chcemy wykorzystać do końca wszystkie
możliwości interwencyjne w kraju.




Rozmawiał: Przemysław Ruta, e-sosnowiec.pl









Autor: Redakcja | 03/11/2008
Komentarze
#11 | KB dnia 04.11.2008 07:14
racje mają :/
taki syf tam zrobili!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney