Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Sprawdzanie biletów...

Od kilku tygodni mam zamiar napisać w/s nowości wprowadzanych przez KZK GOP w komunikacji autobusowej. Po przeczytaniu artykułu w Gazecie Wyborczej (z 30.X.br) chciałam natychmiast napisać co o tym myślę, ale zapewne byłby to tekst pełen emocji - pisze Anna Sporyszkiewicz. Teraz staram się opisać mój stosunek do tych nowości bardziej racjonalnie i mam nadzieję (co nie będzie łatwo) na chłodno.



Mam wrażenie ze nowości ze sprawdzaniem biletów wymyślają urzędnicy którzy nie jeżdżą autobusami ani w naszym okręgu ani w innych miastach. A w tej całej organizacji przewozów pasażerskich najbardziej przeszkadzają pasażerowie. Jak się okazuje to nie komunikacja miejska jest dla mieszkańców, lecz pasażer jako czynnik przeszkadzający Zarządowi KZKGOP.
Wprowadzenie zasady: wsiadanie przednimi drzwiami z biletem w garści i wysiadanie pozostałymi drzwiami wywołuje we mnie odruch ogromnego sprzeciwu. Na stronie internetowej KZKGOP-u zdanie „Nie wstydź się – pokaż bilet” jest czystą kpiną. Chciałabym zaproponować inne hasło: „Udowodnij że nie jesteś złodziejem – pokaż bilet”

NIE CHCĘ BYĆ TRAKTOWANA JAK ZŁODZIEJ!!!!

Jeśli pasażer ma bilet 1-przejazdowy, może trzymać go w garści. Jeśli Ktoś wyrwie mu z ręki straci niewiele. A jeśli pasażer ma bilet wykupiony na 3-miesiące i jedzie codziennie kilka razy i do tego ma mieć razem dowód osobisty, proszę pomyśleć jakie jest ryzyko okazywania każdorazowo biletu (papierowego – nędznej jakości) i dowodu osobistego. Po pierwsze jest to łatwy łup dla złodzieja (przed którym ostrzegają napisy), a po drugie po 3 miesiącach jak te dokumenty będą wyglądać. Kobiety w zasadzie dokumenty trzymają w torebkach, więc dosyć długo może potrwać wyjęcie biletu. A jeśli jeszcze w rękach są 2-3 siatki z zakupami – czas znacznie się wydłuży. A okazywanie biletu przy wsiadaniu wcale nie jest jednoznaczne z jego skasowaniem, czyli z zapłaceniem za przejazd. Kilkakrotnie widziałam jak wsiadający pokazywał bilet i nie kasował go.

Dlaczego nie myśli się o pasażerach? Dlaczego nic nowego i praktycznego nie ma KZKGOP do zaoferowania? Dlaczego nie ma postępu, tylko ciągle jesteśmy w epoce Króla Ćwieczka? Są miejsca gdzie nie ma możliwości zakupu biletu (szczególnie w niedziele i wieczorem gdy nieliczne kioski są już nieczynne) i pozostaje tylko zakup biletu u kierowcy z „karą naliczoną odgórnie”. Cena takiego biletu to 4 zł, a cena w obrębie jednego miasta 2,40 zł. Dlaczego nie wprowadza się rozwiązań które funkcjonują w innych miastach:

Podam kilka przykładów. KRAKÓW: bilety można kupić w autobusie, na przystanku z automatu, u kierowcy z dopłatą 50 groszy (a nie jak u nas 160 groszy) i 25 groszy do ulgowego. Oprócz tego jest karta miejska i bilety czasowe 1-godzinne.

WARSZAWA tak jak w Krakowie. Dodatkowo są bilety 1,5 godzinne i czytniki kart miejskich w autobusach. JAWORZNO jest jeszcze nowsza forma zapłaty za przejazd przez telefon komórkowy (tak jak w czeskiej Pradze).

Podsumowując: oferuje się różne formy płatności z myślą o wygodzie pasażera. A nasz organizator komunikacji miejskiej jest skostniały i Pasażer jest źródłem dojenia ile się tylko da.
Co proponuję? Nie dajmy się tak traktować! Protestujmy przeciwko uznaniu za złodzieja

Najbliżej pasażera jest kierowca. Trudno na nim się wyżywać, bo przecież ON ma taki nakaz. A jeśli KTOŚ nerwowy na nim wyładuje swoją złość czy dalej bezpiecznie będzie kierował autobusem?
Co MY, PASAŻROWIE (parafraza do MY, NARÓD) możemy zrobić aby nie dać się ogłupić nowymi, wydumanymi pomysłami KZKGOP. Myślę, że musimy protestować i domagać się szacunku i godnego traktowania. Pasażer powinien być PODMIOTEM, a autobus PRZEDMIOTEM. Obecnie jest to relacja odwrotna.

Protestować możemy tak: wypowiadać się na stronach internetowych, zgłaszać swoje uwagi do Radnych i Prezydentów Miast (przedstawiciele w KZKGOP – ale pewnie nie korzystają z tego rodzaju transportu publicznego), w punktach informacyjnych KZK GOP (Sosnowiec – w pasażu do dworca PKP, ul.Warszawska).



Anna Sporyszkiewicz




Autor: Redakcja | 22/11/2008
Komentarze
#1 | sylwiiis dnia 03.01.2009 13:28
okej, może to jest norma w innych krajach, ale wybaczcie nasze autobusy i tramwaje dalece wyglądem i sprawnością funkcjonowania odbiegają od tych w innych krajach. u nas linie są przeciążone, jeżdżą zbyt rzadko, a pojazdy są w co tu mowić marnym stanie...więc może od tego należy zacząć, a dopiero potem wprowadzać zasady podobne jak w innych krajach?? podam mój przykład, do szkoły dojeżdzam tramwajem a potem autobusem. często na przesiadkę mam pół minuty, inaczej będę czekać kolejne 15 min,a co w przypadku mojej kochanej siodemki może się nawet zamienić w wiecej niż godzinę. Po wprowadzeniu tego przepisu rzadko mogę zdążyć, bo musze czekać 2 cenne minuty aż wszyscy wsiądą. Moim zdaniem Zarządowi KZK GOP trochę się w glowach poprzewracało, bo aby wprowadzać takie przepisy, trzeba mieć do tego aparat, dzięki ktoremu będzie działać prawidłowo. Np. w Jaworznie w wejściach są bramki przepuszczające tylko w jedną stronę...chociażby to choc odrobinę usprawniłopby "przepływ" pasażerów...ale gdzie tam!! samo sie zrobi!! wrrrrr...poziom agresji wzrósł xDD
#2 | adult hentai sex game dnia 27.11.2008 04:10
GREAT Website, I want more updatesFeel Free To Comment Back, Thanks
#3 | anonim dnia 25.11.2008 06:46
Nie amerykanie a europejczycy wyjezdzajacy tam na stypendia i czesto posostajacy na zawsze. Wiec ciolku tak to wyglada
#4 | małpamagda dnia 25.11.2008 06:44
Tak, typowy przykład Polaka - MYŚLĄCEGO - bo najpierw powinni OPUŚCIĆ wnętrze ci, którzy mają taka potrzebę, a następnie - na ich miejsce - powinni WCHODZIĆ inni. A nie odwrotnie. Nieprawdaż???
#5 | doMila dnia 24.11.2008 23:48
(USA): zazwyczaj kradną nieamerykańskie pomysły ;-) bo przeca im nikt nie podskoczy...
#6 | milo dnia 24.11.2008 20:32
Przepis idiotyczny, nieżyciowy, niewygodny, frustrujący pasażerów i kierowców. Słowem paranoja. To wpuszcznie przednimi drzwiami zwieksza opóźnienia i tak juz duże z powodu zimy i korków na naszych drogach.
Do mądrali krytykującego inteligencję USA. Zastanowłeś się ciołku jak to możliwe że większość naukowych odkryć dokonują właśnie Amerykanie
#7 | trener dnia 24.11.2008 17:26
Przyzwyczajenie,nawyk i trochę kultury osobistej a wsiadanie przednimi drzwiami okaże się sprawne i niekłopotliwe.
#8 | anonim dnia 24.11.2008 10:07
Pasażerowie, na kolana i nie drażnić. My tu rządzimy!
#9 | anonim dnia 24.11.2008 09:04
Prosze bardzo jaki typowy przyklad Polaka powyzej.
#10 | małpamagda dnia 24.11.2008 08:31
A ja czekam aż wreszcie otworzą się drzwi dla wysiadających i wchodzę nimi. I w nosie mam wrzaski kierowcy, żebym pokazała bilet. Od kilkunastu lat kupuję miesięczne i kwartalne i nie życzę sobie być traktowana jak potencjalny oszust. Nie mam zamiaru także być narażana na okradzenie, kiedy wyjmuję bilet z torebki, ani na zgubienie dokumentów. Poza tym... nie mam zamiaru przy mrozach zdejmować rękawiczek - ot i już.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.