Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Opłaciło się czekać ponad 100 lat?

Jedna z największych sosnowieckich świątyń, kościół św. Tomasza Apostoła w Sosnowcu Pogoni, zyskała dwie przeszklone wieże. 70-metrowe supernowoczesne baszty nie wszystkim jednak przypadły do gustu. Mimo to zostaną zgłoszone do jednego z najbardziej prestiżowych konkursów architektonicznych.


Przypominamy: Ks. Prałat Jan Szkoc jest kandydatem serwisu sosnowiecfakty.pl do Nagrody Miasta Sosnowca w dziedzinie upowszechniania kultury.




Kościół pw. Św. Tomasza w Sosnowcu-Pogoni budowano w latach 1904-1911. Budowla z czerwonej cegły powstała na planie krzyża łacińskiego, z trzema nawami w środku. Dla autora projektu, Józefa Pomianowskiego, była już trzecim kościołem w Sosnowcu i kolejną budowlą sakralną z licznego zbioru, które dla Zagłębia stworzył. Według planu Pomianowskiego kościół na Pogoni miał być jednak wyjątkowy. Zapewnić miały to dwie wąskie, strzeliste wieże, które byłoby widać z odległości nawet kilku kilometrów. Budowa się jednak przeciągała i w efekcie na wieże nie starczyło już funduszy. Ich cokoły szybko trzeba było zadaszyć i poczekać na grubsze lata.




Sto lat bez wież



Na wieże czekali zwłaszcza parafianie. Po wielu latach przywykli jednak do kościoła bez baszt. Nadzieję zasiał jeden z późniejszych proboszczów. Ksiądz prałat Jan Szkoc przyszedł do parafii św. Tomasza w 1986 roku i od razu ogłosił, że kościół należy wykończyć.



- Wziąłem to na swoje barki, choć wiedziałem, że łatwo nie będzie - przyznaje ks. Szkoc, który w tym roku przeszedł na emeryturę i zamieszkał w będzińskim Domu Księży. Efekt swojej pracy zdążył jednak zobaczyć. Zaczęło się od zbierania funduszy od parafian. Datków nie szczędzili. Roboty zaczęły się jednak dopiero w 2004 roku. Sto lat od początku istnienia samego kościoła. Wieże szybko strzeliły w górę. Wydawało się, że po wieku oczekiwania przedsięwzięcie wreszcie zakończy się sukcesem, ale na jego drodze znów stanął brak pieniędzy. Ostatnią deską ratunku okazała się Unia Europejska i Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego. Wieże, powstałe według projektu Ewy i Tomasza Taczewskich, odsłonięto kilka miesięcy temu.



Ultranowoczesne i kontrowersyjne



Początkowo ich projekt nawiązywał do pierwotnego. Wieże miały być neogotyckie i z czerwonej cegły, tak jak cała budowla. Nie udało się go zrealizować. -Szczęśliwie - przyznaje architekt. -Bo pomysł mógł ewoluować i narodziło się dzieło, które widać dziś - dodaje Taczewski.



70 - metrowy rdzeń obu wież to szklana tuba wzmocniona stalowymi konstrukcjami. U podnóża obmurowana czerwoną cegłą, u wierzchołka tylko metalem. W środku spiralne szare schody, co kilka metrów przetykane szarymi platformami, na których można chwilę odpocząć w drodze na górę. W nocy, za sprawą specjalnych świateł, których barwa odpowiada kolorom roku liturgicznego, wieże tworzą na niebie łunę widoczną z odległości kilkuset metrów. Takie połączenie nie wszystkim jednak przypadło do gustu.



- Jak można zgłaszać do konkursu dwie rakiety rodem z NASA? Kto pozwolił na dobudowanie do pięknego, starego kościoła z cegły, czegoś, co sprawiło, że wygląda jak połączenie ze stacją kosmiczną? Może i wieże są nowoczesne, ale to tak, jakby do przedwojennej kamienicy zamontować plastikowe drzwi - mówi Rafał Kozyra, mieszkaniec Sosnowca.




Zdaniem eksperta...



Mimo wielu głosów krytyki projekt kościelnych wież zostaje zgłoszony do prestiżowego konkursu architektonicznego o zasięgu ogólnopolskim. Mowa tu o konkursie „Modernizacja Roku 2008", współorganizowanym przez Stowarzyszenie Ochrony Narodowego Dziedzictwa Naturalnego.



Co na to eksperci? Według profesora Jacka Owczarka, dyrektora Śląskiego Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Katowicach i byłego śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, nowoczesny projekt i jego realizacja należą do całkiem udanych. -Jedna z naczelnych zasad konserwatorskich, zapisana w „Karcie weneckiej" mówi wprost: jeżeli do zabytku coś się dobudowuje, trzeba zrobić to tak, żeby na pierwszy rzut oka było wiadomo, że pochodzi z naszych czasów - mówi prof. Owczarek i dodaje, że gdyby w Sosnowcu pojawiła się opcja „wież w starym stylu", to lepiej byłoby nawet nie zaczynać budowy.



Na nagrodę w konkursie „Modernizacja Roku 2008" liczy ks. prałat Jan Szkoc, od którego wszystko się zaczęło. -Rzeczywiście, kiedy spojrzałem na projekt pierwszy raz, miałem pewne wątpliwości. Dziś, jak patrzę na wieże, już ich nie mam. Kościół od dawna na nie zasługiwał - zapewnia ks. Szkoc.



zr.:Milena Nykiel, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Piotr Dudała | 29/12/2008
Komentarze
#1 | Chuj xD dnia 14.01.2009 11:54
A Chuj wam w dupe tepe naplety dziadka mroza
#2 | pytanie dnia 01.01.2009 14:04
to jest już nagroda za upowrzechnianie architektury?

bo imprezy w kościele to podobno nie prałat Szkoc organizuje tylko jego wierni (nazwisk nie wymienię)
#3 | anonim dnia 31.12.2008 15:57
Mnie sie "nowy" kościół podoba!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney