Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Amatorzy picia w autobusach bezkarni?

Miejskie autobusy karczmami piwnymi? Niektórzy pasażerowie zagłębiowskiej komunikacji traktują przejazd autobusem jako okazję do wypicia paru piw z kumplami. - Potem stają się agresywni, zaczepiają, krzyczą, awanturują się. A kierowca nie reaguje - relacjonują podróżni. I choć za picie alkoholu w autobusach można dostać mandat, nikt nie egzekwuje przepisów. Jak się okazuje, nawet regulamin KZK GOP, który wprost zabrania palenia w autobusach, o zakazie picia nie wspomina.




- W regulaminie KZK GOP jest zapis o tym, że kierowca może nie wpuścić nietrzeźwego do autobusu. Ale nigdzie nie ma zakazu picia. Jak to możliwe? - pyta Beata Palma z Siemianowic Śląskich. Dziewczyna dojeżdża do pracy w Sosnowcu komunikacją miejską. Często przejazd do stolicy Zagłębia i z powrotem uprzykrzają jej amatorzy piwa. - Nie chodzi tylko o fakt, że pijani ludzie zachowują się głośno i zaczepiają pasażerów. Często stają się agresywni, wyzywają ludzi lub kłócą się między sobą. Jadąc z osobami, które piją, najzwyczajniej w świecie boję się o swoje bezpieczeństwo - mówi Palma.



Pijani ponad prawem?



Skarg pasażerów na pijanych mężczyzn (w większości młodych chłopaków) dotarło do redakcji kilkanaście. W żadnym z opisywanych przez czytelników przypadku kierowca nie wyprosił z autobusu pijących, i to nawet wtedy, gdy zachowywali się głośno. W całym roku 2008 policja w Sosnowcu odebrała tylko jedno zgłoszenie o pijanym pasażerze komunikacji miejskiej! - To był telefon z prośbą o interwencję od pasażera tramwaju. Mężczyzna, który popijał alkohol, został wtedy ukarany mandatem 100 złotych - informuje Hanna Michta, rzeczniczka sosnowieckiej policji. Jedno zgłoszenie od pasażera, zero zgłoszeń od kierowców - to roczny bilans reakcji na pijanych pasażerów. Czy takie zachowanie to już przyzwolenie na łamanie prawa?



Alodia Ostroch, rzecznikczka KZK GOP tłumaczy, skąd bierze się ta specyficzna tolerancja: - Problem polega na tym, jakie są konsekwencje egzekwowania prawa przez kierowców. Jeśli kierowca wezwie policję, musi liczyć się ze wstrzymaniem ruchu. A na tym z kolei ucierpią pasażerowie np. nie zdążą na przesiadkę. Dlatego często kierowca wybiera mniejsze zło i dopóki pijana osoba się nie awanturuje, może podróżować.



Regulaminowa dziura



Pasażerowie uważają jednak, że bezkarność pijanych podróżujących można by zminimalizować odpowiednimi zapisami w regulaminie KZK. Ale takich próżno szukać wśród paragrafów „Zasad porządkowych obowiązujących w komunikacji miejskiej KZK GOP". W dokumencie możemy przeczytać jedynie o zakazie palenia tytoniu. Jedynym punktem odnoszącym się do alkoholu jest zapis: „Kierujący pojazdem lub kontroler (konduktor) może odmówić przewozu osób nietrzeźwych oraz niebezpiecznych lub uciążliwych dla innych pasażerów". Kwestii spożywania alkoholu w środkach transportu nie podejmuje także ustawa Prawo przewozowe.



- Zakaz picia w autobusach wynika z przepisów zabraniających spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nieprzestrzeganie go grozi mandatem w wysokości 100 złotych, czasem także odwiezieniem na izbę wytrzeźwień - wyjaśnia Hanna Michta. -Autobus jest niewątpliwie miejscem publicznym, pasażerów powinny zatem wiązać przepisy ustawy bez względu na zapisy naszego regulaminu - przekonuje Alodia Ostroch. Rzeczniczka KZK zapewnia jednak, że przeprowadzi konsultację z osobami odpowiedzialnymi za regulamin, by przekonać się, czy jest możliwe dodanie przepisu o zakazie spożywania alkoholu.



Wszystko zależy od ludzi



Pasażerowie autobusów nie są bezradni wobec pijaków. -W każdej chwili mogą zadzwonić na policję osobiście, bądź zgłosić sprawę kierowcy - mówi Michta. - Reakcja na pijanych pasażerów zależy w dużej mierze od świadomości ludzi. Pomocny jest też system monitoringu w autobusach, które w przyszłości będziemy chcieli instalować - twierdzi Alodia Ostroch. Na razie pasażerowie muszą uzbroić się w cierpliwość oraz... telefony komórkowe. A w razie problemów z opisanymi pasażerami - wykręcić 997.



Ilona Pawłowska, www.e-sosnowiec.pl







Autor: Piotr Dudała | 30/01/2009
Komentarze
#1 | pytanie dnia 31.01.2009 16:20
W jakim celu ktoś tu przekelił komentarze z portalu e-sosnowiec.pl?
#2 | anonim dnia 31.01.2009 12:51
były wnerwiony pasażer, zamieszczono: 30-01-2009 22:16
Na naszą kochaną komunikację i KZK-GOP jest tylko jeden sposób: "zmień BUS na WÓZ". Wystarczy kupić jakieś stare cinquecento, czy poloneza, zrobić z kumplami zrzutkę na paliwo i tak w trójkę/czwórkę dojeżdżać do pracy. Bez śmierdzących meneli, tłoku i smrodu. Szkoda nerwów.
Porządną komunikację miejską to ma Kraków, Wrocław, czy Trójmiasto. U nas się takiej prędko nie doczekamy, mamy tu na razie wielki burdel komunikacyjny. A KZK potrafi jedynie likwidować kolejne połączenia.


em, zamieszczono: 30-01-2009 17:59
niestety muszę codziennie korzystać z usług Kzk Gop ...i amatorzy piwa i innych % trunków są tam na porządku dziennym . Nie jestem przeciwniczką picia , ale komunikacja miejska to chyba neizbyt odpowienie miejce . Kiedyś zwróciłam jednemu Panu uwagę ,że może by się chwile wstrzymał i otworzył piwo dopiero na przystanku ....efekt , Pan obrzucił mnie stekiem przekleństw , inni pasażerowie udawali ,że nic nie słyszą a kierowca to samo .....


xxx, zamieszczono: 30-01-2009 13:54
Czemu pasażerowie nie zwrócą uwagi pijącym piwo,tylko lecą od razu do kierowcy?A jak kierowca zwróci im uwagę,to jeszcze może dostać po mordzie,i żaden z pasażerów nie wstawi się za nim.


,, zamieszczono: 30-01-2009 13:05
a ja uważam, że powinien być nakaz picia piwa w autobusach i tramwajach. Pasażerowie nachlanie, kontrolerzy też dziabnięci i razem z kierowcą i jeeeeeeeeedzieeeeeeeeeeee wesoła wycieczka!!!!


Outsider do mieszkanki, zamieszczono: 30-01-2009 12:39
Jak to po co?
Po to, żeby pogadać o dziurawym regulaminie - autorka ustawy widać nie zna.

Ludziska nie reagują, bo albo im to wisi, albo nie przeszkadza, albo się boją, albo się wstydzą, albo są zdania, że nie są od takich spraw.
Autobusy są "monitorowane" - i co z tego?
Kierowca może skontaktować się z policją żeby ta czekała na przystanku - i co z tego?

Możliwości są, ale nikt (prawie) nic nie robi. Społeczeństwo obywatelskie Smile


mieszkanka, zamieszczono: 30-01-2009 11:22
I po co ta daremna dyskusja art.14.1 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości wyraxnie mówi, że zabrania się sporzywania akocholu w obiektach komunikacji publicznej, zatem kierowcy winni każdorazowo powiadamiać policję o tym fakcie, albo za pomoca telefonu albo za pomoca cibi radio tak jak to miejsce w innych miastach - pasażerowie maja dość pijaków w autobusachi innych publicznych miejscach . poniżej zapis art.14 Ustawy

"Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich;
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników;
3) w miejscach i czasie masowych zgromadzeń;
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej;
5) (uchylony);
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.
1a. (uchylony).
2. (uchylony).
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.
3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej niż 18 % alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
4. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów zawierających więcej niż 18 % alkoholu w domach wypoczynkowych.
5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5 % alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
6. W innych niewymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych."


@Magda, zamieszczono: 30-01-2009 09:53
A ja kiedyś widziałam, jak pijany starszy pan dosiadał się do młodych dziewcząt i obmacywał je po kolanach. Chyba z dziesięć tak "obskoczył". Awantura była niezła Wink


Magda, zamieszczono: 30-01-2009 09:50
Sama nie raz widziałam bandy piwkująych chłoptasi. Już sam widok jest żenujący, ale najgorsze faktycznie, że nigdy nie wiadomo co im strzeli do głowy - czy się skończy na śpiewaniu, czy się zaczną bić...


hihi, zamieszczono: 30-01-2009 09:29
piwko z rana jak śmietana!


eryk, zamieszczono: 30-01-2009 09:24
W regulaminie niedopatrzenie - to fakt. Ale żadne zakazy i regulaminy nie zmienią chamstwa i prostawctwa w ludziach


???, zamieszczono: 30-01-2009 08:58
w pociągach można kupić piwko, może by w autobisach też to wprowadzić?


wiciu, zamieszczono: 30-01-2009 08:51
Jakby policja reagowała, to by ludzie informowali. Ale nie ma żadnej reakcji, to i się ludziom nie chce.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney