Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Nikomu nie pali się do niepalenia

Od wejścia w życie uchwały Rady Miejskiej w Sosnowcu wprowadzającej zakaz palenia w miejscach publicznych ( tj. przystankach autobusowych, tramwajowych i placach zabaw) minęło już dwa miesiące. Postanowiliśmy sprawdzić jaki wpływ na mieszkańców naszego miasta mają jej założenia.





Przypomnijmy – za palenia w obrębie 15 metrów od miejsca objętego zakazem grozi nam mandat w wysokości od 20 – 500 zł. Mało kto wierzy w skuteczną egzekucję przepisu. Włodzimierz Sieruga ze Straży Miejskiej w Sosnowcu jest przekonany, że dochodzi i nadal będzie dochodziło do przypadków łamania tego prawa.



- Aby całkowicie wyeliminować palaczy z obszarów objętych zakazem, należałoby postawić funkcjonariusza przy każdej przystankowej wiacie – a nie jest to możliwe – kwituje Sieruga.



Podobnie myśli Tadeusz Olszewski z Pogoni, którego spotkaliśmy przy dworcu na ul. Mościckiego.



- Dopóki ludzie nie zrozumieją, że szkodzą i przeszkadzają innym swoim nałogiem żadne przepisy ich nie odstraszą. – stwierdził nasz rozmówca.



Co warte odnotowania – na dworcu umieszczono wyraźne informacje o obowiązującym zakazie. Jednak im dalej od budynku Urzędu Miejskiego, tym gorzej z oznakowaniem wiat i wiedzą o zakazie palenia wśród mieszkańców miasta.



Już pobieżna obserwacja przystanków nasuwa przypuszczenia, że za brak odpowiedniego oznakowania winę ponoszą nie tylko służby miejskie, ale i przystankowi wandale. W wielu miejscach doprowadzili do tego, że informacji o zakazie palenia najzwyczajniej w świecie nie ma gdzie powiesić...


źródło: ASZ / sosnowiec.info.pl



Autor: Piotr Dudała | 30/01/2009
Komentarze
#1 | Dante dnia 31.01.2009 13:35
Włodzimierz Sieruga ze Straży Miejskiej w Sosnowcu myli się w swoich sądach. Jest to typowe rozumowanie ad absurdum, oczywiście jest ono fałszywa. Nie jest potrzebny funkcjonariusz czuwający na każdym przystanku, jak uważa p. Sieruga, żeby było przestrzegane prawo. Przecież podobne zarządzenia obowiązują w wielu miastach Polski i generalnie są przestrzegane. Mogą być i u nas, ale potrzebne są kontrole i egzekwowanie prawa. Wcześniej czy później on zwycięży. Nikomu nie będzie się płacało płacić za palenie na przystankach i ludzie zaprzestaną tego robić. Obawiam się, że wywody Pana Sierugi z góry zakładają bierność Straży Mieskiej w egzekwowaniu prawa, skazując całą "akcję" na niepowodzenie. Pan Sieruga zaś powinien zmienić pracę, skoro podważa skuteczność przepisów prawa loklanego, uchwalonego przez sosmowiecką Radę Miasta.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney