Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Niezalogowani

Większość lokalnych liderów politycznych nie istnieje w Internecie. U tych - nie licząc wyjątków - którzy już się w sieci pokazali...czas stanął pod koniec 2007 roku, zaraz po zakończeniu wyborów parlamentarnych.





Pytanie, czy politycy pracują tak ciężko, że nie mają czasu zadbać o bieżące aktualizowanie swoich witryn, czy zwyczajnie nie mają się czym pochwalić?

Wśród sosnowieckich parlamentarzystów, poza tradycyjnym serwisem sejmowym, swoje własne strony internetowe posiadają praktycznie wszyscy. Jedynie poseł Grzegorz Pisalski nie istnieje w sieci na własnej stronie www. Jednak spośród pozostałych, tylko nieliczni dokonują bieżących aktualizacji. Należą do nich poseł Jarosław Pięta (www.jaroslawpieta.eu), u którego co prawda ostatnim wpisem w „Aktualnościach" są życzenie świąteczno-noworoczne, ale do tego czasu wpisy były regularne. Jeszcze lepiej wygląda witryna senatora Zbigniewa Szaleńca (www.zbigniewszaleniec.pl), który w nowym roku już dokonywał aktualizacji, podobnie jak posłanka Ewa Malik (www.ewa-malik.pl).



Z kolei na stronie internetowej posła Witolda Klepacza (www.witoldklepacz.pl) czas zatrzymał się 23 października 2007 roku na podziękowaniach za zaufanie i poparcie okazane podczas wyborów. -Dzwonicie w dobrym momencie, bo właśnie jesteśmy w trakcie opracowywania nowej strony posła Klepacza. Ta, która jest w tej chwili, informuje jedynie o życiorysie i adresach biur poselskich, a dodatkowo można też zerknąć w galerię. Kwestia nowej strony leży nam na sercu, tym bardziej, że mamy o czym informować - mówi w rozmowie z e-sosnowiec.pl radny Jacek Kazimierczak, dyrektor biura poselskiego Witolda Klepacza. Radny nie potrafił jednak odpowiedzieć dlaczego od roku 2007 aż do teraz, na stronie nic się nie działo.



Bliźniaczo podobnie wygląda sytuacja wśród polityków samorządowych. Prezydent Sosnowca Kazimierz Górski (www.kazimierzgorski.sosnowiec.pl), biorąc przykład z posła Klepacza, dziękuje mieszkańcom miasta za sukces wyborczy z 2006 roku. I nic poza tym, bo od tego czasu aktualizacji na stronie nie dokonywano. Zastępca prezydenta Ryszard Łukawski swojej własnej strony internetowej nie posiada. Profesjonalnie wypada na tym tle Zbigniew Jaskiernia, który oprócz tego, że posiada własny adres WWW, to na bieżąco go aktualizuje.



- Jeśli któryś z polityków odczuwa potrzebę przekazania ludziom czegoś więcej, to oczywiście powinien mieć swoją stronę internetową. Wszystko jednak zależy od początkowych założeń. Siłą rzeczy nie da się zmieścić wszystkich informacji na stronach urzędowych. Niektórym informacjom trudno się przebić, dlatego własny serwis to bardzo przydatne narzędzie - uważa Zbigniew Jaskiernia. -Bardzo ważna jest systematyczność i konsekwencja. Jeśli ktoś już posiada własną witrynę, to powinien ją na bieżąco aktualizować. Dbanie o swój serwis jedynie w czasie kampanii wyborczej jest dla mnie niezrozumiałe - dodaje Jaskiernia.



Według dr Tomasza Słupika, politologa z Wyższej Szkoły Humanitas w Sosnowcu, politycy często nie dostrzegają potęgi narzędzia, jakim jest Internet. -Posłużmy się przykładem z najwyższej półki - gdyby nie Internet, to Barack Obama nie wygrałby wyborów prezydenckich w USA! Na polskim szczeblu samorządowym politycy słabo zdają sobie sprawę z tego, że Internet może doskonale służyć promocji i kreacji własnego wizerunku. Poniekąd jest to wynikiem słabszej tabloidyzacji życia, która postępuje u nas trochę wolniej niż na Zachodzie.



-Wiadomo, że podczas kampanii wyborczych wszelkie działanie się intensyfikują. Trzeba jednak brać pod uwagę, iż w trakcie kadencji również można korzystnie wpływać na wizerunek, informując o swojej działalność. Internet jest przy tym medium stosunkowo tanim, a doświadczenia pokazują, że jego rola będzie stale wzrastać - dodaje dr Słupik.



Arkadiusz Kaczor, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Piotr Dudała | 08/02/2009
Komentarze
#1 | Olo dnia 10.02.2009 16:38
Z ubezpieczaniaWink Oj przepracował się biedak z żoną...w Sosnwocu ubezpieczyli chyba wszystko..ciekawe tylko jakWink
#2 | anonim dnia 09.02.2009 20:21
z ... czego?????????
#3 | g76 dnia 09.02.2009 20:04
Wygląda na znacznie starszego, moze z przepracowania?
#4 | To ten kolejny wyszktałcony sosnowicznian? dnia 09.02.2009 19:37
Data i miejsce urodzenia: 10-03-1970, Chojnice
Wykształcenie: średnie policealne
Ukończona szkoła: NIepubliczne Policealne Studium Ochrony Środowiska
Zawód: przedsiębiorca
#5 | Waldi dnia 09.02.2009 18:08
Pisalski jest posłem? Pierwsze słyszę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney