Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Życie bez wody

Na obrzeżach Sosnowca prawie 150 rodzin od wczoraj pozbawionych jest wody. Kilkaset osób choć płaciło spółdzielni i wspólnocie mieszkaniowej, to teraz wodę do mycia, gotowania i prania, musi kupować w sklepie, lub w oddalonych o kilka kilometrów "wodociągach". Problem w przepływie owszem jest, ale nie cieczy a pieniędzy, które nie spływały na konto Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. I dlatego wodociągi zakręciły kurek.



W czwartek rano Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji odcięło od bieżącej wody cztery bloki przy ulicy Okulickiego w Sosnowcu. Powód? Długi, ale bynajmniej nie chodzi tu o zaległości w płatnościach lokatorów. - Płacę systematycznie w danym miesiącu na dany miesiąc. Ani razu, od początku tutaj jak mieszkam, nie miałam nigdy zaległości - stwierdza Ilona Rogusz.



Zaległości narobili natomiast pośrednicy, dlatego teraz we wszystkich blokach woda jest, ale nie z kranów tylko z butelek i baniaków. Dlatego też mieszkańcy szturmują na okoliczne sklepy, które nie nadążają z zamawianiem nowych dostaw butelkowanej wody. Jak mówią sprzedawcy, sprzedają dziesiątki butelek wody mineralnej dziennie.



Zadłużenie wobec wodociągów wynosi dziesiątki tysięcy złotych. Zaległości te ma zarówno spółdzielnia jak i wspólnota mieszkaniowa. - Sokolnia nie dała złamanego grosza, nie płaciła i nie płaci. Narobiła długów, a teraz każe wspólnocie płacić za wszystkich swoich lokatorów - denerwuje się Wanda Goltowska ze wspólnoty mieszkaniowej.



Niestety tych informacji nie udało się zweryfikować w spółdzielni, a Anna Czajka - prezes spółdzielni "Sokolnia" nie chciała wyjaśninić, gdzie ginęły pieniądze, które wpłacali lokatorzy. Zapewniła jednak, że od dwóch dni robi wszystko, by mieszkańcy bloków przy ulicy Okulickiego znów mieli wodę.



Mieszkańcy będą mieli wodę, ale tylko pod jednym warunkiem: - Jeżeli wspólnota przedstawi racjonalny sposób spłaty zadłużenia - wyjaśnia Beata Stankiewicz z Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.



Zadłużenia, które narosło w bardzo niejasnych dla lokatorów okolicznościach. - Tą sprawą powinna się zająć prokuratura. Pojadę też do prezydenta miasta i spróbuję wymóc, żeby pomógł w negocjacjach - przyznaje Marek Godek, radny.



Jeśli to nie pomoże, to funkcję baterii przy wannie na dłużej będzie musiała zastąpić bateria półtoralitrowych butelek.



źródło: Maciej Wąsowicz, TVS




Autor: Redakcja | 12/02/2009
Komentarze
#1 | S dnia 14.02.2009 05:53
Najprościej byłoby tak, aby każdy indywidualnie płacił za wodę - nie płaci to wodociągi tylko jemu zakręcają kurek. Oczywiście dla wodociągów byłoby to niewygodne - tyle kurków jest w mieście! a teraz wystarczy zakręcić jeden zawór i po kłopocie. Dla spółdzielni i wspólnot też jest OK mają pieniądze od lokatorów i mogą nimi obracać w innym celu a nie płacić za wodę.
#2 | głos dnia 13.02.2009 21:44
Wniosek z tego doświadczenia jest prosty: Należy wprowadzić w statucie odpowiedzialność personalną karno finansową zarządcy za niedotrzymanie terminów płatności i docelowość środków tzn. aby pieniądze na uregulowanie rachunków np. za wodę nie mogły być użyte do dokonywania innych transakcji oraz jawność rozliczeń.
#3 | ludek dnia 13.02.2009 21:34
,,Zadłużenie wobec wodociągów wynosi dziesiątki tysięcy złotych. Zaległości te ma zarówno spółdzielnia jak i wspólnota mieszkaniowa."
Kto jest zarządcą wspólnoty mieszkaniowej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.