Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Kostium Bipa w teatrze

Kostium słynnego w świecie mima Marcela Marceau (nazwisko rodowe Mangel) powszechnie uznawanego za najwybitniejszego przedstawiciela pantomimy, w którym wykreował postać słynnego Bipa, trafi do Teatru Dzieci Zagłębia. Kostium, wystawiony na licytację przez ucznia Marceau, kupił na aukcji będzinianin, Adam Szydłowski.





- Postacią mima zainteresowałem się, kiedy przeczytałem wspomnienia jego ucznia, Bogdana Nowaka. To właśnie stąd wiem, że Marceau ma korzenie w Będzinie - mówi Adam Szydłowski, reprezentujący w Będzinie Inicjatywę "Stary dworzec".



W Będzinie urodził się i mieszkał ojciec wielkiego mima, Charles Mangel (właściwie Chaim). Chaim Dawid Mangel, był rzeźnikiem. W wieku 16 lat opuścił Polskę i wyjechał szukać pracy w Strasburgu. Był jednym z wielu emigrantów z Będzina udających się w świat za chlebem. Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Francji aresztowany przez policję Vichy trafił transportem do Auschwitz. Zginął tam w 1944 roku mając 48 lat.



Uczeń Marceau, Bogdan Nowak, wystawił na aukcji kostium swojego mistrza, w którym ten występował kreując słynną postać Bipa. Kostium składa się ze spodni, kamizelki i butów scenicznych. Szydłowski, któremu udało się wylicytować kostium, postanowił przekazać go do Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie. Bogdan Nowak, nie ukrywa wzruszenia.



- Jestem szczęśliwy, że trafił właśnie do Będzina. Myślę, że byłyby z tego także zadowolony Marcel Marceau. Często rozmawialiśmy na temat jego korzeni. Czuł się związany z Polską, choć znał tylko pojedyncze słowa, przeważnie nazwy potraw, bo jego mama mówiła po polsku i gotowała polskie potrawy. Jednak najczęściej wracał do historii swojego ojca i jego tragicznej śmierci. Towarzyszyłem Marcelowi w tourn%E9e po Polsce w 1995 roku. Kiedy jechaliśmy z Krakowa do Wrocławia, przejeżdżaliśmy przez Będzin. Nie mógł się wtedy oderwać od okien. Zamknął się w sobie, z nikim nie rozmawiał. Chłonął to miasto. Nie chciał się jednak zatrzymywać. Może były to za silne emocje. A może kwestia profesjonalizmu? Nie lubił się spóźniać - mówi Bogdan Nowak.



On sam, obecnie mieszkaniec Bolesławia, bardzo chciałby przyjechać do Będzina.



- Będzie to dla mnie zaszczyt, że wypełnię, jako jego uczeń przestrzeń, której Marceau nie dotknął - mówi Bogdan Nowak.



Z tego, że kostium będzie w teatrze, już cieszy się dyrektor placówki.



- Jestem zachwycony tym pomysłem. Na pewno chciałbym, aby przy okazji eksponowania kostiumu stworzyć całą projekcję multimedialną. Tak, aby każdy, kto będzie oglądał kostium, mógł jednocześnie na ekranie zobaczyć fragmenty spektakli Marceau i oczywiście dowiedzieć się czegoś więcej o tym genialnym aktorze. To, że jego kostium znajdzie się u nas, cieszy podwójnie. Przede wszystkim ze względu na pochodzenie Marceau, ale także dlatego, że jak się właśnie dowiedziałem, Marek Gołębiowski, jeden z byłych aktorów TDZ, także był jego uczniem - mówi Dariusz Wiktorowicz.



Ukazanie sylwetki Marceau byłoby, jego zdaniem doskonałym pretekstem do pokazania, czym jest pantomima.



- Bez niej nie ma teatru - dodaje Wiktorowicz.



Barbara Wójcik- Wiktorowicz, scenograf, która brała udział w warsztatach Marceau, zapamiętała, jak tłumaczył, aby nie mylić mimów z nieruchomymi postaciami, które spotyka się na ulicy.



- Bezruch to jeszcze nie jest pantomima. Tak nam powtarzał - wspomina.



Mim to aktor nie posługujący się głosem, lecz mową ciała.



- Mim ma w sobie żart i smutek, czyli łączy w sobie cechy charakterystyczne arlekina i pierrota - mówi Dariusz Wiktorowicz.



Kostium w teatrze to jednak dopiero początek. W planach jest organizacja (może już jesienią) Festiwalu Mimów i zaproszenie Bogdana Nowaka. Członkowie Inicjatywy "Stary dworzec", zamierzają w opuszczonym budynku starego dworca w Będzinie stworzyć muzeum będzińsko-żydowskie mają nadzieję, że właśnie tam trafi kiedyś kostium Marcela.



Magdalena Nowacka - POLSKA Dziennik Zachodni




Autor: Piotr Dudała | 13/02/2009
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney