Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Ściągnięte poprawki?

Za ściąganie w szkole dwóje można dostać. W Sejmie natomiast cenzurkę wystawiają wyborcy, których Gazeta Giełdy Parkiet poinformowała o tym, że sosnowiecki poseł Witold Klepacz, pisząc poprawki do ustawy telekomunikacyjnej ściągał z dokumentu, który otrzymał od Telekomunikacji Polskiej. Jako, że dbać o interesy prywatnej firmy w Sejmie posłowi nie przystoi, dlatego też doniesieniom gazety zaprzecza. Natomiast "Tepsa" nie ukrywa, że poprawki spod pióra jej właśnie jej pracowników wyszły.

Poseł Klepacz według Gazety Giełdy Parkiet miał pod dyktando dużego przedsiębiorstwa poprawiać prawo telekomunikacyjne. Sam poseł zaprzecza tym doniesieniom.



Gazeta jednak twierdzi, że poseł bezkrytycznie inspirując się wytycznymi TP S.A. miał wyciąć swojemu klubowi i całemu sejmowi legislacyjny numer. - Poprawki zgłoszone przez klub lewicy, w imieniu którego występował poseł Klepacz nie były jego autorstwa. Poprawki były przygotowane w edytorze tekstu. Wchodziło się we właściwości dokumentu i tam jako autor pojawiała się TP SA. Podobny wynik uzyskałem z drugiego pliku uzyskanego z drugiego niezależnego źródła - wyjaśnia Piotr Dziubak, dziennikarz Gazety Giełdy Parkiet.



Poseł Klepacz bowiem nieopatrznie dokument opatrzony nie swoim autorstwem wysłał do komisji jako swoje poprawki do ustawy telekomunikacyjnej. - Nie ma mowy o żadnym lobbingu. Poprawki dotyczą tylko i wyłącznie wszystkich operatorów - broni się Klepacz. I według posła ze Sosnowca na ich wporawdzeniu nie skorzystałaby tylko "Tepsa", ale i inni operatorzy.



Jednak kiedy przysłuchać się wyjaśnieniom posła to nie sposób nie odnieść wrażenia, że największy operator w kraju mógł sporo zyskać na poprawkach w prawie pozwalających mu rozliczać kary finansowe nałożone na niego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. - Część kary zostałaby zrealizowana, wykonana w postaci inwestycji. To jest przecież z troską i korzyścią dla abonenta, bo przecież chodzi o rozbudowę sieci, o jej parametry techniczne - tłumaczy Klepacz.



A jeśli przy okazji skorzysta też operator, to już przecież tylko detal, ale to jednak nie podoba się posłance Marii Nowak, która twierdzi, że poseł nie powinien działać na rzecz prywatnej firmy. - Jest to naganne i tak nie powinno być. Jest ustawa, która wyraźnie określa ścieżkę docierania do komisji - uważa Nowak.



Ścieżkę, którą często przedsiębiorstwa zabiegające o korzystne dla nich zapisy starają się przejść na skróty, a tego zdaniem posła Grzegorza Dolniaka parlamentarzyści nie mają prawa ułatwiać, choć często są o to proszeni. - Z miejsca przepraszałem, dziękowałem za spotkanie, za mile spędzony czas przy kawie i na tym się kończyło - przyznaje Dolniak.



Parlamentarzysta powinien dać wyraźny sygnał, że nic na skróty nie da się załatwić, bo podejrzenia, jak w przypadku posła Klepacza, stanowią zasadniczą rysę na jego wizerunku. - Jest to nie tylko błąd w sztuce, ale najzwyczajniej w świecie głupota, a jak mawia klasyk w polityce głupota czy błąd to więcej niż zbrodnia - stwierdza dr Tomasz Słupik, politolog.



A tym czy poseł Klepacz popełnił błąd czy głupotę orzeknie komisja regulaminowa sejmu.



red. Maciej Wąsowicz, TVS





Autor: Piotr Dudała | 27/02/2009
Komentarze
#1 | ? dnia 01.03.2009 21:22
A kto pracuuje w jego biurze poselskim?
#2 | ludek dnia 01.03.2009 18:51
To napisz co zdementował ;-)
#3 | anonim dnia 01.03.2009 18:26
wszystko jest wyjaśnione...wiec nie wyjcie nadaremno, marszałek po zbadaniu sprawy zdementował doniesienia prasy - ale tego już się nie pisze...
#4 | ludek dnia 01.03.2009 17:46
;-)))) Masz racje!;-))))
#5 | Z Klanu Ryś dnia 01.03.2009 17:42
To taki Dochnal z Kłobucka. Myślę, że już wystarczy upokorzeń dla tego miasta. Fora ze dwora, miałeś chamie złoty róg i.t.p.
#6 | Poinformowany dnia 01.03.2009 13:46
Starosta mówi Burmistrz nie rozumie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Radekator Naczelny
Niedziela, 01 Marzec 2009 13:48

Na stronie internetowej miasta Czeladź, przeczytaliśmy sprawozdanie z ostatniej sesji Rady Miasta. Można zrozumieć jedno, a mianowicie to, że Burmistrz Czeladzi nie rozumie. Głównie nie rozumie starostwa, Starosty Adama Lazara, Wicestarosty Mariusza Kozłowskiego oraz Wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Anny Hetmańczyk.

Spór pomiędzy Starostą Adamem Lazarem, a Burmistrzem Czeladzi Markiem Mrozowskim trwa od dawna. Z jednej strony Burmistrz mówi, że coś nie stanowi problemu, a z drugiej strony, że nie otrzymał satysfakcjonującej go odpowiedzi. Śledząc ten spór postanowiliśmy zaczerpnąć informacji i czego się dowiadujemy?

Pierwsza rzecz sporna to szkoły ponadgimnazjalne. Dowiadujemy się, że Starosta Adam Lazar skierował pismo do Burmistrza Czeladzi z wyjaśnieniami (dla niewtajemniczonych, wyjaśnienia dotyczyły przekazania szkół miastu). Wiemy również, że Burmistrz odczytał to pismo na sesji Rady Miejskiej. Z naszych informacji wynika, że pismo wyjaśniające to obszerny i kompletny materiał. Burmistrz natomiast zamieszcza na stronie miasta informację, że nie otrzymał konkretnej odpowiedzi. Ciekawe stwierdzenie, ale to nie wszystko czego Burmistrz nie rozumie.

Kolejna informacja dotyczy przekształceń szpitala. Burmistrz informuje, że Wicestarosta Mariusz Kozłowski nie udzielił żadnych informacji, natomiast w dalszej treści tej samej informacji czytamy, że szpital będzie przekształcany spółkę ze 100% udziałem powiatu. Jedno zdanie zaprzecza drugiemu. Z pozyskanych przez nas informacji wynika także, że Wicestarosta Kozłowski wyjaśnił przebieg przekształceń. Starostwo literalnie będzie się opierało na projekcie uchwały Rady Ministrów, który precyzyjnie określa sposób przekształcenia.

Ciekawe jest również to, że niedawno Burmistrz Czeladzi wypowiedział się na łamach prasy, że nie jest zainteresowany uczestnictwem w przekształceniu szpitala w Czeladzi, ponieważ budżetu miasta na to nie stać.

Burmistrz Mrozowski nie był także zadowolony z informacji, którą uzyskał od Wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Anny Hetmańczyk.

Jeszcze jedno nasze spostrzeżenie. W pierwszym zdaniu sprawozdania ze spotkania Burmistrza oraz Radnych Rady Miejskiej w Czeladzi z Wicestarostą Mariuszem Kozłowskim oraz Wiceprzewodniczącą Rady Powiatu Anną Hetmańczyk wynika, że był to incydent. Koniec przekazu świadczy o stałych wizytach. Bardzo dużo sprzeczności.

Zainteresowało nas to, kogo Burmistrz Marek Mrozowski rozumie? Spory pomiędzy Starostwem Powiatowym, a Burmistrzem Czeladzi trwają od dawna i nie tylko Starosta Adam Lazar jest dla Burmistrza Marka Mrozowskiego niezrozumiały, poprzedni starosta Bożena Respondek również miała problem w porozumieniu się z Burmistrzem Czeladzi.

Nasza dociekliwość zaowocowała również innymi ciekawymi informacjami. Będziemy się nimi z Wami dzielić. A może ktoś potrafi zrozumieć Burmistrza? Zachęcamy do komentarzy, a jeżeli jesteście Szanowni Czytelnicy w posiadaniu ciekawych informacji zapraszamy do pisania na nasz adres:
Źródło: ezglebie.pl
#7 | Jano dnia 01.03.2009 11:40
ale jakie ma oznakowanie, nawet dla niedowidzących, widać je z kilkuset metrów :-)))
#8 | bay,bay dnia 01.03.2009 11:29
Nie tylko on ale i jego biuro jest skończone,bay,bay
#9 | wwwinyl blox dnia 01.03.2009 10:45
KlepaczGate

[...]
Zachodzi pytanie dlaczego powiedział to co powiedział?

Nie wiem ale każda odpowiedź, którą mogę wymyśleć jest mniej lub więcej paskudna.

Albo rzeczywiście jest coś do ukrycia i mieliśmy do czynienia z nielegalnym lobbingiem. A wtedy Pan Klepacz byłby politycznie skończony.

Albo też po prostu Pan Klepacz nie umie się przyznać do błędu (jak wiekszość polityków) i idzie w zaparte.

Jak w tym kawale, gdzie pijany mąż wracający nad ranem tłumaczy się żonie bełkotliwie: "Całą noc grałem z kolegą w szachy i... będę się tego trzymał."

Zobaczymy.

Sejmowa Komisja Regulaminowa sprawdzi.

#10 | komentarz dnia 01.03.2009 10:04
A biuro poselskie wymotło..Czyżby problem intelektualny??Nie mogą poradzić sobie z odpowiedzią na zarzuty?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney