Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Moda poselska

"Nie szata zdobi człowieka, ale człowiek szatę" - że grecka maksyma w świecie wielkiej polityki sprawdza się coraz rzadziej domyślają się śląscy posłowie i dlatego na wygląd zaczynają stawiać. Kolorem, oryginalnością a czasem tradycyjnym szykiem pokazują, że śląski poseł na korytarzach Sejmu ważny jest i - co chyba nie bez znaczenia - widoczny. Arbitrów elegancji raczej nie mamy, ale nasi posłowie do anonimowych też nie należą.




- To jest miejsce gdzie musi być zachowana pewna klasa - mówi o budynku Sejmu Jarosław Pięta, poseł PO z Sosnowca. A nasza klasa polityczna spod znaku PiS przekonana jest, że by trafić do ludzi trzeba nawet przy wyborze spodni, marynarki i dobrego buta uderzyć w patriotyczną nute. - Garnitury z Vistulii, z Bytomia. Czyli nasze polskie garnitury. Ale mam także garnitury kupione na targu w Będzinie - mówi Waldemar Andzel, poseł PiS z Rogoźnika.



Bo poseł urodzony w Czeladzi dobrze się czuje i świetnie się prezentuje w tym co poza powiat będziński nie wykracza. Ale ponoć nie tyle pochodzenie stroju, co jego barwa się liczy. - Sam jestem co widać zwolennikiem czerwonych krawatów. Myślę, że on ładnie pasuje, ładnie się komponuje z białą koszulą i z tym garniturem. A czerwony polar z czym najlepiej się komponuje? - Z posłem Van der Coghenem - odpowiada Jarosław Pięta.



Zwanym pewnie tylko przez przypadek, lub ewentualnie drobną złośliwość kolegów-posłów czerwonym smokiem Sejmu. Jeden poseł strojem, manifestuje, że ratuje życie, a inny życie stara się sobie ratować. Bo okazuje się, że kamień u szyi zamiast krawata, elektryzując powietrze może zdziałać prawdziwe cuda. - Zelektryzowane pyłki lepiej przylepiają się do włosów w nosie i nie wchodzą do oskrzeli, do płuc. Więc to również ma takie zdrowotne znaczenie. Poza tym niektórym kobietom to się podoba. Można to pogłaskać - wyjaśnia działalność kamienia Jan Rzymełka, poseł PO z Katowic.



Bo kobiety przecież potrafią 'coś tam coś tam' i dlatego były, a właściwie są dla posłów natchnieniem i tą pomocną dłonią, której szczególnie gdy o garderobę chodzi potrzebuje Stanisław Pięta z beskidzkiego PiS uchodzący za jednego z najlepiej ubranych śląskich posłów. - To zasługa mojej żony. Ja na te kwestie nie zwracam uwagi choć wiem, że to błąd. Błąd, który według specjalisty od marketingu politycznego, poza jednym widocznym wyjątkiem, jest przyczyną tego, że trudno wyłowić naszych posłów z sejmowej tłuszczy. - Nie ma wśród śląskich posłów takich osób jak Joanna Senyszyn, czy poseł Palikot, które wręcz krzyczą strojem - stwierdza dr Krzysztof Gajdka, specjalista ds. wizerunku.



A jest czego żałować bo elektorat wrażliwy na krzykliwą modę jest liczny i gotowy.


red. Maciej Wąsowicz, TVS



Autor: Piotr Dudała | 05/03/2009
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney