Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Ulica Biskupa Adama Śmigielskiego w Sosnowcu - proponuję kompromis: czyli całkiem nową ulicę!

Wybrałem się dzisiaj z aparatem fotograficznym na spacer. To co zobaczyłem w okolicy Wyższej Szkoły HUMANITAS przedstawiam poniżej. Wydaje mi się, że znalazłem idealną wprost ulicę, która mogłaby nosić imię ks. Biskupa Adama Śmigielskiego. Zobaczcie zresztą sami! Jest w świetnym miejscu i jest nowa. Jeśli jest nowa, to nie posiada też starej nazwy. To jest ważne!




Sądzę, że będzie to droga wewnętrzna z miejscami do parkowania, należąca do Wyższej Szkoły Humanitas. Gdyby władze uczelnie wyraziły taką zgodę, a miasto zaakceptowało to, rozwiązany byłby spór, który uderza nie tylko w środowiska lewicowe, ale również w kościół i dobre imię śp. ks. Biskupa, który był zawsze osobą szukającą zgody i kompromisu, a nie otwartego konfliktu. Ulicę można "przepchnąć", ale zostanie niesmak. Jest jeszcze czas, żeby przemyśleć sprawę i podjąć mądrą decyzję. To, że jest to godna ulica, nie mam najmniejszych wątpliwości. Uczelnia się rozwija i kiedyś może przekształcić się w Uniwersytet Zagłębiowski. Postać ks. Biskupa Adama, pierwszego ordynariusza Diecezji Sosnowieckiej, świetnie w te plany wpisywałaby się. Obok, od niedawna, jest już nowa ulica wybitnego naukowca ks. prof. Włodzimierza Sedlaka.



Piotr Dudała






































zdjęcia: Piotr Dudała





Autor: Piotr Dudała | 20/03/2009
Komentarze
#1 | nazwiska dnia 24.03.2009 07:32
Prof. Jerzy Kopel jest rektorem WSH. Funkcję kanclerza pełni mgr Aleksander Dudek.
#2 | anonim dnia 24.03.2009 05:49
Wszytko w rękch kanclerza Kopla! On może być mężem pjedenania. czy jednak wykroczy poza dotychczasowy punkt widzenia?
#3 | @@Ilona dnia 23.03.2009 19:01
Nie zniknie!
#4 | @ Ilona dnia 23.03.2009 18:30
Jestem strasznie ciekawa - czy i na ile sens zacytownego wyżej felietonu - weźmie do siebie P. Dudała.
Są, w zasadzie, dwie możliwości. Felieton zostanie bo RedNacz odbiera go jako przytyk TYLKO dla aktualnych władz i budowniczych barki. Druga możliwość, feliton nagle zniknie - jak dziesiatki wpisów nie po myśli właściciela portalu.
#5 | Piotr Dudała dnia 23.03.2009 18:21
Potwierdzam. Uzyskałem właśnie taką informację z tej uczelni. Szkoda, bo uważam, że pomysł jest przedni!!!
#6 | Hektor dnia 23.03.2009 18:10
Pomysł jest świetny, tylko obawiam się, że nie pasuje władzom Humanitasa, które mogą mieć inne plany!!!
#7 | Ilona dnia 23.03.2009 17:05
Święci Szyldowcy

W żywych diabeł się budzi, a krew gotuje, gdy władza debatuje nad szyldami, a bohaterowie przewracają się w grobie pamięci.
Warszawa, Wrocław, Toruń, Gorzów Wielkopolski, Kamienna Góra, Elbląg, Zielona Góra - spacerując m.in. po tych miastach można natknąć się na ul. Armii Ludowej. Ale w Sosnowcu o podobnej nazwie lepiej zapomnieć, bo (o ile panowie radni dotrzymają słowa) zamiast upamiętniać żołnierzy formacji o komunistycznym rodowodzie, będziemy mogli z nabożnością hołdy oddawać zmarłemu niedawno pierwszemu biskupowi sosnowieckiej diecezji. A historycy z IPN-u, łącznie z samym prezesem Kurtyką, podskoczą z radości. Hop, hop, hop!

Szyldowa gorączka, niewątpliwie inspirowana przez wspomnianych IPN-owców, a także lokalne ogniska polityków i działaczy organizacji wszelakich, na dobre opanowała Sosnowiec. Na pierwszy ogień poszedł Gierek, ale jednak wywalenie jego imienia z ronda to operacja zbyt ryzykowna politycznie (lud nadal czci największego swego budowniczego, jeszcze by w wyborach głos komu innemu oddał - nie warto ryzykować), więc sprawa przepadła. Pociągnięto więc debatę nad ulicą Armii Ludowej, która parę osób też mocno kłuje w oczy. Po drodze padło honorowe obywatelstwo dla Roli-Żymierskiego, ale sprawa ulicy przycichła.

Wychodzi jednak na to, że co się odwlecze... Jak widać, pamięć o bliżej niesprecyzowanych żołnierzach wypada blado przy znanym z imienia i nazwiska, żywym w sercach - choć zmarłym niedawno - biskupem. Show must go on, Panowie!

W czwartek przekonamy się, czy będziemy mieć podczas sesji do czynienia z epitafium, kabaretem, czy burleską. Bo choć biskup Śmigielski, jako twórca i pierwszy zarządzający diecezją, na upamiętnienie na pewno zasługuje, to tendencja usuwania wszystkiego, co w jakikolwiek sposób wiąże się z komunizmem i wciskania w to miejsce katolicyzmu, jest już zabiegiem co najmniej niezręcznym. Mieliśmy (i pewnie będziemy jeszcze mieć) wojnę o rząd dusz przy okazji barki, to dlaczego nie robić powtórki z rozrywki Armią Ludową? Skoro można podpinać się pod miłość wiernych do Jana Pawła II, to czemu nie skorzystać z pamięci o Śmigielskim...

Bo czy naprawdę chodzi tylko o oddanie czci biskupowi? Komu jeszcze chcą podlizać się nasi radni? Czy liczą na fory u św. Piotra, czy może na głosy katolickich wyborców? Trudno uwierzyć w czyste intencje rządzących miastem, którzy pamięć o jednych zastępują nowszą, lepszą, świętszą pamięcią o kimś innym. I choć daleko mi od wypisywania peanów na cześć komunizmu, to przecież żołnierzy AL nie można na siłę wtrącać do piekieł, przyjmując przy okazji rolę wojowników o świętości. Bo gdyby wojownicy rozsądniejszymi byli to pozostawiliby cesarzowi, co cesarskie i nie ewangelizowali dla picu, jak protestanccy pastorzy nawracali plemiona na Vanuatu. Rozsądni zastanowiliby się, jak oddać honor biskupowi, nie wywołując konfliktów.

Może faktycznie lepiej cześć Jego Ekscelencji oddawać bliżej serca diecezji i zastanowić się nad kwestią przemianowania ul. Kościelnej? Z Kościelnej na Śmigielskiego - taka zmiana nie uraziłaby nawet najbardziej zatwardziałego antyklerykała... a może znalazłyby się wśród dyskutantów pomysły lepsze, śmielsze, mniej kontrowersyjne.

Pytanie tylko, czy takie debaty kogokolwiek, poza garstką społeczników i samorządowców, interesują? Z całym szacunkiem, ale kiedy w ubiegłym tygodniu do mojego przedziału w pociągu wpadł z impetem zamaskowany pan z siekierą (i już w myślach żegnałam się z życiem), podobna debata była ostatnią rzeczą, jakiej wymagałabym od rządzących.

Byłoby miło, ładnie, honorowo i prawdziwie świątobliwie nie używać biskupa Śmigielskiego do swoich małych celów, Panowie. A już najlepiej - po prostu zająć się ważniejszymi sprawami. Amen.

Ilona Pawłowska

Napisz do autorki:

#8 | @@Dudała dnia 23.03.2009 14:07
Way not??????????
#9 | @ Dudała dnia 23.03.2009 13:38
Myślałem że mało co może mnie zadziwić. Ale ten " ...przykład praktycznego ekumenizmu... " który proponuje P.Dudała jest mistrzostwem świata.
Idąc tym tokiem odkrywczego, ekumenicznego, myślenia, proponuje aby jakiś fragment Kościelnej nazwać imieniem Lutra albo jakiegoś prawosławnego dostojnika kościelnego.
#10 | sosnowiczanin dnia 23.03.2009 11:41
"Czarnuchy" do afryki!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.