Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czekamy do wyborów

„Zdążyłem się już przyzwyczaić do sytuacji, w której na scenie ogólnopolskiej winą za wszystko PiS obarcza Platformę, a w Sosnowcu robi to SLD. To jednak prezydent nie chce poprawić sytuacji mieszkańców Sosnowca..." O przyczynach klęski referendum „śmieciowego", winnych oraz konsekwencjach rozmawiamy z Arkadiuszem Chęcińskim, radnym sosnowieckiej Platformy Obywatelskiej - czytamy na stronie www.e-sosnowiec.pl.



Co pan czuł wczoraj, kiedy okazało się, że frekwencja w referendum „śmieciowym" wyniosła zaledwie 17 proc.?



Ogromne rozczarowanie. Nie tyle samym wynikiem, co akcją mającą promować referendum. Była za słaba, a najlepszym tego dowodem był fakt, że frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego - mimo że głosowania odbywały się w tych samych lokalach - była ponad 10 proc. wyższa. To pokazuje, że w stu procentach zawiodła promocja i nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia dla prezydenta Kazimierza Górskiego. Zresztą o tym, że będzie kiepsko wiedziałem już w trakcie dnia, ponieważ docierały do nas sygnały od różnych osób, które mimo iż wiedziały o referendum, to nie wiedziały gdzie mają głosować.



Fatalna promocja to jedyny powód takiej różnicy w obu frekwencjach?



Nie wiem czy to było specjalnie, ale w wielu wypadkach było tak, że lokal do głosowania w referendum był tak schowany, że ludzie nie byli wstanie go znaleźć. W rodzinie miałem przypadki, że osoby się wracały, bo nikt im nie powiedział gdzie trzeba zagłosować w referendum. Docierały do mnie informacje, że takich osób było dużo więcej. W niektórych lokalach wszystko było zorganizowane tak, że od razu było jasne gdzie w jakiej sprawie się głosuje. Ale jak widać nie wszędzie postąpiono w ten sposób.



A co z ulotką, jest już po referendum a ja jej jeszcze nie widziałem?



Dochodzę do wniosku, że ulotkę otrzymali tylko radni. To jest może dziwne, ale ja rozmawiam z wieloma osobami i na palcach jednej ręki mogę pokazać zwykłych obywateli Sosnowca, którzy dostali ulotkę. Sytuacja jest tym dziwniejsza, że ulotki nie były roznoszone przez pocztę, ale przez gońców z Urzędu Miejskiego (ulotkę dostałem w piątek późnym popołudniem, a poczta o tej porze już raczej nie dostarcza przesyłek). Natomiast nas przez cały czas informowano, że ulotki miały być kolportowane przez pocztę. Dlatego też będziemy oczekiwali wyjaśnienia na najbliższych komisjach. Bo albo zawiodła poczta, albo to pan Prezydent oszukiwał nas, że umowa z pocztą została zawarta. Mam nadzieję, że tę umowę się nam pokaże i jeśli faktycznie to wina poczty, to zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje.



Czy można powiedzieć, że referendum „śmieciowe" to klęska?



Patrząc na wyniki głosowania tych 17 proc., to „za" opowiedziało się blisko 3/4 głosujących. Pod tym względem nie należy uważać referendum za klęskę. Ludzie po prostu nie wiedzieli o co chodzi i dlatego nie głosowali. Tak jak mówiłem złożyła się na to zła informacja i ogromna niechęć SLD i Kazimierza Górskiego.



To wina wyłącznie prezydenta i jego ekipy, czy może opozycja również nie zrobiła wszystkiego co w jej mocy, aby referendum się powiodło?



Przede wszystkim wina promocji. Może i mogliśmy zrobić coś więcej, ale uważam, że z naszej strony i tak zrobiliśmy wystarczająco dużo. Więcej się nie dało ze względu na wąskie możliwości finansowe. Mimo to, było kilka bilbordów w mieście i kilka tysięcy ulotek, więc nie sądzę żeby to było mało. Niestety ci, którzy mieli w obowiązku promować referendum zupełnie zawiedli. A prezydent tym samym zlekceważył uchwałę Rady Miasta. Na każdej komisji alarmowaliśmy, że akcja nie przebiega tak jak powinna - po co robiono bilbordy skoro one jedynie informowały o referendum? Takie informacje jak na bilbordach, to można w klatkach schodowych porozwieszać.



Nie obawiacie się, że teraz układ rządzący winą za niepowodzenie referendum obarczy was?



Zdążyłem się już przyzwyczaić do sytuacji, w której na scenie ogólnopolskiej winą za wszystko PiS obarcza Platformę, a w Sosnowcu robi to SLD. To jednak prezydent nie chce poprawić sytuacji mieszkańców Sosnowca. Mamy przykłady z innych miast, że pomysł, który chcieliśmy wprowadzić u nas rozwiązał problemy ze śmieciami. Zatem jeśli prezydent nie chce doprowadzić do takiej sytuacji, to świadczy to o lekceważeniu mieszkańców.



A koszty?



Dziwię się partii lewicowej, że podnosi taki argument, ponieważ ponad połowa kosztów jest przeznaczona na wynagrodzenie dla ludzi, zasiadających w komisjach. Najczęściej osób o niskich dochodach, emerytów, rencistów i studentów. Skoro teraz lewicowy prezydent nazywa 130 złotych wynagrodzenia dla tych osób „marnotrawieniem pieniędzy", to jest to w pewnym sensie pokaz traktowania mieszkańców naszego miasta. Zapytam w takim razie panów z lewicy, gdzie byli dwa lata temu podczas głosowania nad podniesieniem diet radnych? Dlaczego wtedy tak nie troszczono się o pieniądze? Ta sytuacja pokazuje dwulicowość lewicy.



Opłaca się pytać mieszkańców Sosnowca o cokolwiek? Dawać im szansę skorzystania z przywilejów demokracji bezpośredniej?



Tak, pod warunkiem, że wytłumaczymy im o co chodzi. Platforma Obywatelska ma w swoim programie odpowiedni punkt, że w każdym przypadku kiedy decyzje w sposób bezpośredni i indywidualny wpływają na daną jednostkę, to warto dać jej możliwość wypowiedzenia co na ten temat sądzi. Najpierw musi być jednak rzetelna i prawdziwa informacja. Mówiłem wcześniej, że referendum będzie testem dla mieszkańców czy akceptują taką formę podejmowania decyzji. W obliczu tak katastrofalnej akcji promocyjnej nie wiem jednak czy można je traktować w takiej kategorii.



Ale działania promocyjne, nawet pomijając już referendum, od lat w Sosnowcu kuleją. Podkreślają to wszyscy, a nikt z tym nic nie robi...



Trzeba powiedzieć wprost, że Wydział Promocji sosnowieckiego magistratu istnieje tylko na papierze. Na wielu komisjach od początku kadencji staraliśmy się na to zwracać uwagę. Ostatni przykład z jedną z organizacji pozarządowych w mieście, której nie pozwolono wywiesić baneru na „ślimaku" - w takim razie po co wspomaga się ją finansowo, skoro nie ma możliwości zareklamować swojej działalności. Jaki jest sens dawania pieniędzy na organizację imprez, o których nie wiedzą mieszkańcy?



Dlaczego więc od tylu lat toleruje się taką sytuację?



To tylko i wyłącznie kompetencje prezydenta Kazimierza Górskiego, który zgadza się na to wszystko...



A Rada Miejska ma jakąś możliwość działania? Wpłynięcia na prezydenta?



Jeżeli Kazimierz Górski sam nie będzie tego chciał, to nasze możliwości są ograniczone...



...a nie chce?



Nie chce. Skoro radni różnych klubów zgłaszają na komisjach swoje zastrzeżenia do promocji, której tak naprawdę u nas nie ma i nic się z tym nie robi, to dalej nasze możliwości są ograniczone. Prezydent nie chce słuchać wskazówek radnych, toleruje to co się dzieje i dlatego sytuacja wygląda tak, jak wygląda. Obawiam się, że jedynie zmiana układu władzy może ją zmienić.



Czyli co? Czekamy do wyborów?



Czekamy do wyborów.



Rozmawiał: Arkadiusz Kaczor, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Redakcja | 07/06/2009
Komentarze
#1 | kajo dnia 09.06.2009 20:32
zamknij tego parszywego r..a komunistyczny błaźnie!
#2 | @ludek dnia 09.06.2009 18:38
bo to była deklaracja Prezydenta Górskiego a nie chory poroniony dublujący rząd pomysł szkodników miasta Sosnowca. Dziwne że informacja premiera Tuska o wyborach dotarła tylko do 24% Polaków....
#3 | Krzysztof_Korn dnia 09.06.2009 15:26
Referendum "śmieciowe" było porażką od samego początku, wiadomo, że w wyborach do PE frekwencja jest bardzo niska, kompromitująca wręcz kraj, który 20 lat temu zmieniał Europę. Do przewidzenia zatem była frekwencja, która unieważniała go. A zawinili wszyscy: Prezydent Miasta, Rada Miejska, media bez wyjątku (również niniejsze). Miasto będzie natomiast dalej najbardziej brudnym w regionie. Wszyscy sobie możemy pogratulować!
#4 | Głupota dnia 09.06.2009 14:49
niestety informacja na temat warunków przejęcia przez miasto obowiązku wywozu śmieci była dla mieszkańców niejasna. Tak więc na początku warto ustalić szczegóły (kto, za ile, kiedy) i dopiero później brać się za referendum.
#5 | ludek dnia 09.06.2009 13:15
Jak to jest ,że deklaracja prezydenta Górskiego o wybudowaniu 500 mieszkań dotarła do wszystkich mieszkańców a o referendum -nie???
Nie rozumiem?
Czy przez prezydenta Górskiego został uruchomiony i przekazany taki sam sposób informacji w sprawie referendum śmieciowego???
#6 | S.M. dnia 09.06.2009 12:18
kosz na śmieci to - urządzenie służące do zbierania odpadów komunalnych stałych..

opróżnianie kosza to - utrzymywanie tych urządzeń w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym oraz pozbywania się zebranych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych w sposób zgodny z przepisami ustawy...

TO JEST JĘZYK POLSKI DLA IDIOTÓW

Czy w radzie miejskiej nie ma polonistów? Czy w partiach politycznych nie ma polonistów?
Przecież to jest kalectwo językowe - którego WSZYSCY RADNI POWINNI SIĘ WSTYDZIĆ!!!
#7 | trla dnia 09.06.2009 10:48
p.Chęcinski panu sie partie pomylily,z tego co slysze i widze w rtv,to za wszystko co zle w Polsce jest odpowiedzialny PIS,zobaczymy jak wam Buzka nie wybiora,kto bedzie winny.
#8 | cytata dnia 09.06.2009 08:46
Krzysztof Haładus, radny PiS:

Dysproporcja pomiędzy promocją prezydenta Górskiego, a kampanią referendalną okazała się tak uderzająca, że odpowiedni wydział Urzędu Miejskiego powinien zmienić nazwę na: rPropagandy i Promocji Kazimierza Górskiego", a nie "Informacji i Promocji Miasta". Jeśli chodzi o organizację w lokalu, to w obwodzie, w którym głosowałem, czyli przy ul. Długosza lokale znajdowały się drzwi w drzwi i tu nie mam żadnych zastrzeżeń.
#9 | zdziwiony dnia 09.06.2009 08:24
Panie Matusz! To chyba jeden z niewielu momentów kiedy się z Panem mogę w 100% zgodzić! Pytanie zadane na referendum to jeden wielki bełkot...
#10 | wkurzony sosnowieczanin dnia 09.06.2009 07:21
Dlaczego główni orędownicy "referendum" nie wyjaśnili mieszkańcom Sosnowca o co chodzi w tym "całym referendum" Czy Poseł Pięta, który tę sprawę sygnował robi to wszytsko dla poklasku i otumanienia mieszkańców Sosnowca , a jego "szczekacze" starają się gryść na około czy robi to ze złości - bo taki już jest. Panie Chęciński rozdawanie pieniędzy z potaktków z podatków ludzi pracy osobom zasiadającym w komisjach jest marnotrastwem, rozdawać pieniądze to może pan swoje, a nie innych. W komisjach nie siedzą ludzie nie mający żadnych dochodów więc proszę nie kłamać, że to jest w brew etyce. I jeszcze jedno, jest Pan jednym z najbardziej zajadłych i zawziętych radnych, skąd w Panu tyle złości i nienawiści? Proszę sie nad sobą dobrze zastanowić!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney