Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Zakaz palenia w miejscach publicznych - tylko na papierze

Radni z Sosnowca chcieli być lepsi niż posłowie. Zanim parlament skończył pracę nad ustawą o zakazie palenia w miejscach publicznych, uchwalili prawo lokalne zakazujące palenia tytoniu na przystankach komunikacji publicznej i placach zabaw. Zakaz obowiązuje od końca listopada ubiegłego roku, a za puszczenie "dymka" w promieniu 15 metrów od słupka przystankowego grozi kara od 20 do 500 zł.



Po pół roku okazuje się, że przepis ten jest martwy, bo nikt go nie respektuje, ani nie egzekwuje. Wszyscy palą, gdzie chcą, co denerwuje bardzo tych sosnowiczan, którzy chociaż w miejscach publicznych chcieliby pozostać wolni od tytoniowego dymu.



- Nie pozostaje mi nic innego jak powiedzieć: A nie mówiłem? Przecież od początku było wiadomo, jak ten pomysł się skończy. To zwyczajne psucie prawa i demoralizowanie mieszkańców - grzmi radny Krystian Dziewior, który od początku był przeciwny podejmowaniu takiej inicjatywy przez radę.



A fakty są druzgocące. Straż Miejska od chwili wejścia w życie przepisu nałożyła... 11 mandatów (w tym aż 8 w lutym) a kilkanaście osób zostało pouczonych. Tymczasem koszt oznakowania naklejkami przystanków wyniósł 6 tysięcy złotych. Dziś większość z nich jest już zerwana.



- Ukarać można w dwóch przypadkach. Jeśli złapiemy sprawcę na gorącym uczynku, albo ktoś złoży obciążające zeznania. Straż miejska jest formacją mundurową, więc z daleka widoczną, a ludzie nie chcą zgłaszać takich wykroczeń - podsumowuje sytuację Włodzimierz Sieruga ze Straży Miejskiej.



Sukcesy policji są jeszcze mniejsze. - Sprawdziłam. Nie wystawiliśmy ani jednego mandatu za palenie na przystankach - mówi rzecznik policji Hanna Michta.



Nieoficjalnie mundurowi mówią wprost, że aby egzekwować radosną twórczość radnych, musieliby na każdym przystanku postawić człowieka. Tymczasem na jednej zmianie pracuje 12 strażników. Policjantów jest dużo więcej, ale zamiast ścigać palaczy, skupiają się na zapewnieniu bezpieczeństwa i spokoju w mieście. Trudno się im dziwić.



Pomysłodawcą antynikotynowej uchwały był radny Zbigniew Dziewanowski. Tak argumentował konieczność jej wprowadzenia.



- Problem jest duży i dotyczy generalnie miejsc publicznych, w granicach których brak regulacji w sprawie palenia tytoniu. W rezultacie osoby niepalące narażone są na bierne palenie. Wydawałoby się, że problemu nie ma w ogóle, bo przecież jeśli ktoś pali, to wystarczy go poprosić i przestanie lub dokończy palenie tam, gdzie nikomu nie będzie szkodził. Jeśli ktoś chce się przekonać, czym to się kończy, niech poprosi dziesięciu przygodnych palaczy na przystanku, w windzie, na klatce schodowej, na ruchliwej ulicy czy w innym miejscu publicznym - mówił radny Dziewanowski.



Do radnych forsujących nowe przepisy nie trafiały argumenty przewodniczącego rady, Daniela Miklasińskiego



- Kto będzie chodził po przystankach, sprawdzał i pilnował czy nie łamane jest prawo przez palaczy? Dla mnie jest to bezsensowne działanie. Podejmowane przez Radę Miejską uchwały powinny być realnie wykonywane, czyli egzekwowane - tłumaczył.



Marcin Bazylak z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej uważa, że zakaz palenia na przystankach będzie miał rację bytu jedynie w przypadku ustawy sejmowej.



- Podejrzewam, że większość mieszkańców Sosnowca nawet nie wie, że taki zakaz u nich obowiązuje. Bez wielkiej kampanii medialnej nie ma mowy o skuteczności - mówi.



I rzeczywiście. Pytani przez nas palacze tylko wzruszali ramionami na informację, że łamią zakaz na przystanku. Kilku z nich skomentowało przepis niecenzuralnym zwrotem. Być może właśnie dlatego w pozostałych miastach Zagłębia nikt nie wpadł na pomysł forsowania niedorzeczności w przepisach.



- Żeby przepis był skuteczny, kara musi być egzekwowana. Można uchwalić nawet karę śmierci za palenie, ale jeśli nie zapewni się jej nieuchronności, to uzyskamy tyle, że kolejne przepisy też będą mówiąc kolokwialnie olewane. A to oznacza ośmieszanie się prawodawcy. W tym wypadku Rady Miejskiej - uważa niepalący przeciwnik uchwały radny Dziewior.



A jednak wbrew powszechnej opinii coś się jednak zmieniło.



- Teraz to my jesteśmy wskazywani jako winni temu, że ktoś zasmradza powietrze na przystanku. Jeśli o to radnym chodziło, to uchwała przyniosła skutek - mówi nam z ironią jeden ze strażników.





450 i 47 tyle przystanków i placów zabaw powinno zostać objętych zakazem palenia





Sławomir Cichy - POLSKA Dziennik Zachodni




Autor: Redakcja | 28/06/2009
Komentarze
#1 | jerome dnia 22.03.2012 08:32
tattoo ink supply Tattoo Machines tattoo equipment supplies Damascus steel tattoo machines tattoo starter kit tattoo Power box tattoo ink.
#2 | Dziki dnia 04.10.2009 23:22
ja jestem za ściganiem tych śmierdzących palaczy, bo skoro kierowców się ściga za wszystko chociaż często mniejszą szkodę robią dla społezeństwa, to czemu smrodziuchów palaczy nie ścigać za zatruwanie naszego życia??? Panowie Straży Miejskiej, proszę weźcie się za palaczy zarówno w dzień jak i w nocy, by nam żyło się lepiej i bezpieczniej :-) za tych pijusów w miejscach publicznych, niszcących przystanki i inne dobra użyteczności publicznej tak samo. Pokażcie, że się nie boicie i że coś robicie dla społeczeństwa i dobra swojego oraz miasta. Bo plaszczyć tyłeczek każdy potrafi, ja tez wypisując to przed kompem. :-)
#3 | @sosnowiczanin dnia 30.06.2009 09:19
dokładnie! niektóre przystanki objęte są przecież monitoringiem. jaki problem podjechać samochodem i "skasować" gości!
#4 | sosnowiczanin dnia 30.06.2009 08:25
a propos strażników miejskich, ścigają babcie sprzedające "marchewkę" w przejściu pod patelnią ale na przystanki nie ruszą tyłka. tam ktoś zawsze pali (najczęściej kilka osóCool. kilka nalotów dziennie i ludzie się nauczą szacunku do prawa...
#5 | antypalacz dnia 30.06.2009 07:14
Panom mundurowym nie w smak, bo ktoś czegoś od nich wymaga. A było tak dobrze. Nic się nie robiło. A teraz ktoś się czepia.
#6 | MK dnia 29.06.2009 22:07
Mnie mimo wszystko przeraża podejście policjantów. To jak to, policjanci wybiórczo pilnują przestrzegania prawa? Z takim nastawieniem obawiam się ze nawet jak wejdzie ustawa sejmowa, też ją nazwą radosną twórczością i będą ciągnąć losy którą sprawą się dzisiaj zajmą.
Szczerze to uważam że jest to pretekst żeby odepchnąć od siebie robotę, którą maja obowiązek wykonywać.


Co do jakości ustawy uważam ją za jak najbardziej słuszną. Nie ogranicza tak jakby mogła.
#7 | ludek dnia 29.06.2009 22:05
Panowie Straży Miejskiej (a może "Straży Wiejskiej") może najwyższy czas wziąć się do roboty,czy pracy ,jak zwał, tak zwał... bo nie macie się czym chwalic. Panowie - może wreszcie to zmienicie??? Kup też nie widzicie choć psy srają wam pod nosem ?Czy jedynym zajęciem poza zakładaniem blokad na koła samochodowe jest zbieranie placowego na targu i gonienie emerytek sprzedających tam kwiaty i owoce ? Panowie ze straży miejskiej to potrafią tylko wsadzić swoje tyłki w samochód ,Jak widzę dwóch ,,funkcjonariuszy" w samochodzie to zastanawiam się od ilu lat powinni być na emeryturze.Jak tacy ludzie mają dbać o bezpieczeństwo? Nie patrolują ulic, nie dbają o porządek, w ogóle ich nie widać na mieście . Po co nam straż miejska skoro nic nie robi? Żałosne doprawdy żałosne!!!! Apeluje o aktywizację Policji i Straży Miejskiej !!!

#8 | ludek dnia 29.06.2009 20:25
To prawda !Ale cisza - nic się nie dzieje.Smile
Trzeba to jakoś rozkręcić.Smile
Jakieś nowe tematy, niech się dzieje coś ; )
Jest nudno.Smile
#9 | sosnowiczanin dnia 29.06.2009 15:12
milo, że pan redaktor w końcu napisał o czymś ważnym dla mieszkańców Sosnowca (niezwiązanym z religią). szkoda tylko, że jest to tylko przepisanie tekstu z gazety. może trochę własnej inicjatywy...
#10 | BODZIO dnia 29.06.2009 13:14
Palić będzie wolno tylko u siebie w mieszkaniu pod stołem, jeśli zezwoli na to pisemnie Komisja ds. Kurzoków UM w Sosnowcu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.