Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Inwestycja w długi

Żeby zarobić, trzeba zainwestować - z takiego założenia wychodzą w sosnowieckim Miejskim Zakładzie Zasobów Lokalowych. Bo choć dług lokatorów wobec firmy przez ostatni rok wzrósł o blisko 10 milionów złotych i sięga teraz 35,5 miliona złotych to dyrektor MZZL zamierza rozbudowywać dział windykacji remontując pomieszczenia za kolejne 2 miliony złotych. To ponoć ma pomóc odzyskać pieniądze od ludzi, którzy często żyją na granicy ubóstwa.



- I z zaległości 3 tysięcy robi się panu przez pół roku 12 tysięcy na tej zasadzie. Tak szybko jak zaległości pani Barbary Wolskiej narastają zobowiązania kilku tysięcy innych lokatorów wobec MZZL w Sosowcu. Bo według danych dyrektora zakładu przez rok ta suma wzrosła z 26 do blisko 36 milionów złotych i stanowi połowę budżetu zakładu. I pewnie dyrektor postanowił nie zasypywać gruszek w popiele, a energicznie z pomocą odpowiednich służb zadziałać. - Uruchomiliśmy dział windykacji i windykacja idzie pełną parą - informuje Grzegorz Starkowski, dyrektor MZZL w Sosnowcu.



I pełną szafą wezwań do zapłaty, które niestety na razie - co potwierdzają liczby nie przynoszą pożądanych rezultatów. A to przez opór mieszkańców, którzy nie chcą spłacać zaległości. I nie pomagają, a utrudniają pracę windykatorom. - Praca z lokatorami bywa ciężka - mówi Szczepan Helbin, szef działu windykacji w MZZL. A jako, że praca ciężka to i ciężki sprzęt za ciężkie pieniądze z pomocą windykatorom przyszedł, co z kolei ciężko zrozumieć sosnowieckim radnym. - Wydawanie kwoty dwóch milionów złotych, po to żeby zacząć skutecznie ściągać długi, które są w przedsiębiorstwie - są nieporozumieniem - uważa Maciej Adamiec.



A dwa miliony to pieniądze na pracę sprzętu, zakup materiałów - czyli rozbudowę powierzchni biurowej działu windykacji, który w starych pomieszczeniach podobnie jak niektóre budynki MZZL, nie może rozwinąć skrzydeł. - Warunki w jakich przyjmujemy lokatorów, bo to sami panowie widzieli, nie są one komfortowe - stwierdza Szczepan Helbin. Ale do niekomfortowych warunków MZZL zdążył już swoich lokatorów przyzwyczaić. Pani Barbara choć zaległości podobno systematycznie spłaca, nie pamięta remontu w budynku, w którym mieszka. - Mieszkam od 1994 roku nikt palcem nie dotknął.



I teraz według radnego Arkadiusza Chęcińskiego tym samym palcem ktoś powinien punkąć się w czoło, bo dwa miliony na nowy dział windykacji to topienie pieniędzy w błocie. - W tym momencie zamiast budować mieszkania, remontować starą substancję mieszkaniową my wydajemy na biurowce MZZL-u. Biura, których według dyrektora Starkowskiego nie może zastąpić wydaje się tańszą i być może skuteczniejszą firmą windykacyjną. - Jest to niemożliwe, bo wiąże się to z przekazywaniem ogromnej ilości danych osobowych. Z tego powodu widzę tu poważny problem prawny.



Którego w kancelarii prawnej zajmującej się windykacją od lat, nie dostrzegają. - Jestem przekonany, że jeżeli dostaniemy taki sygnał, bądź będziemy mogli spotkać się i przybliżyć ten temat i zobaczyć skalę przedsięwzięcia na pewno jesteśmy w stanie to zrobić i zrobimy to dobrze - deklaruje Krzysztof Laba, firma windykacyjna. A na razie całkiem dobrze rosną i nowe biura za miliony, i milionowe zobowiązania lokatorów, ale niestety nie serce.



źródło: TVS





Autor: Redakcja | 20/07/2009
Komentarze
#1 | Halnna dnia 22.07.2009 09:36
Starkowski jest w dzisiejszym Fakcie!
#2 | Ula dnia 21.07.2009 12:58
i nie ma pieniędzy na remonty - cierpią też ci co płacą, bo żyją w syfie!
#3 | Jano dnia 21.07.2009 12:26
To juz wiemy, dlaczego MZZL nie ma pieniędzy!
#4 | ludek dnia 21.07.2009 05:08
Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 883 USTAWA z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych)
Art. 3.1. Ustawę stosuje się do organów państwowych, organów samorządu terytorialnego
oraz do państwowych i komunalnych jednostek organizacyjnych.
Ludzie z MZZL zapomnieli o cd. zapisu tego artykułu ustawy , a mianowicie;

2. Ustawę stosuje się również do:
1) podmiotów niepublicznych realizujących zadania publiczne,
2) OSÓB FIZYCZNYCH I OSÓB PRAWNYCH ORAZ JEDNOSTEK ORGANIZACYJNYCH NIEBĘDĄCYCH OSOBAMI PRAWNYMI, JEŻELI PRZETWARZAJĄ DANE OSOBOWE W ZWIĄZKU Z DZIAŁALNOŚCIĄ ZAROBKOWĄ, ZAWODOWĄ LUB DLA REALIZACJI CELÓW STATUTOWYCH - które mają siedzibę albo miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, albo w państwie trzecim, o ile przetwarzają dane osobowe przy wykorzystaniu środków technicznych znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej.

Gwarantuje ,że jeżeli zlikwiduje się te relikty PRL-u typu MZZL i MZBM jako administratora /zarzadcę tzn. uwolni się mieszkańców od tych ludzi ,to ;
1.najemcy będą płacić niższe czynsze
2.właściciele wykupionych mieszkań niższe zaliczki na utrzymanie nieruchomości wspólnej
3.zatrzymana zostanie degradacja budynków a budynki będą remontowane.

#5 | mieszkanka dnia 20.07.2009 23:47
widać jakis członek rodziny postanowił windykować
a nakazem zapłaty można sobie wytrzeć ,,,,,,
jak człowiek zubożał i nie ma z czego to i tak nie zapłaci
mają 2 miliony to muszą wydać bez wyobraźni
#6 | sosnowiczanka dnia 20.07.2009 23:43
gospodarka lokalowa w Sosnowcu bez względu na regulacje prawne jest WYJĄTKOWA oczywiście w cudzysłowie. jesli zarządca lokalami odpowie na poniższe pytania i uświadomi sobie prosty fakt Jesli komuś się coś podarowywuje to
komuś sie zabiera i tak też sie stało w Sosnowcu miasto zabrało sobie i za przysłowiowe 5 groszy rozdało lokale bądź komu to ma dziurę w budżecie
1,różne ekpiy rządzące lekką ręką rozdawały
mieszkania byleby pozbyć się kłopotu
2.skoro ktoś dostał za darmo po dzidzusiu
tatusiu mamusi etc i nie remontował
do tej pory to nie będzie remontował nadal
3,miasto pozbyło się kłopotu i jednocześnie
zasobów mieszkaniowych
4.teraz dla oczekujących mieszkań socjalnych
wybuduje nowe by było co niszczyć
a potem za 30 lat nowa ekipa podaruje za
dobre użytkowanie dewastatorom
5 brak socjalnej polityki mieszkaniowej brakśrodków na to w mieście
6 rajcy miejscy tak potrzebujący że podatek od nieruchomości taki sam jak w wrszawie
a za m kw w sosnowcu płaci się 2/3 mniej
gdzie jakaś logika
7.w mieście jest chaos i w budownictwie
i zagospodarowaniu przestrzeni a najbardziej
boli to pieniądze z podatków sosnowiczan
nie wspierają sosnowieckich firm a wspierają
ościenne województwa
WNIOSEK"
zrobiliby z Sosnowca dzielnicę Katowic i od razu by się polepszyło bardziej tam pasujemy
niż do tego tworu pt Zagłębie Czerwone
#7 | Zenon dnia 20.07.2009 22:28
To teraz już wiemy, dlaczego nie robi się remontów w budynkach komunalnych w Sosnowcu. Ludzie nie płacą, a nieudolni urzędnicy szastają na prawo i lewp pieniędzmi, nie wykonujac tego, co do nich należy. Przecież dobra kancelaria prawna, czy firma windykacyjna szybko z problemem poradziłaby sobie. Całego długu by pewnie nie ściągnęła, ale ludzi w końcu ze strachu przed uciązliwością samej windykacji zaczęli by regularnie płacić czynsz, a o to chyba chodzi. Dług by nie rósł, skorzystaliby też ci co płacą, bo w końcu cos zaczęto by robić!!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney