Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Co dalej w sprawie Arcybiskupa Jana Cieplaka?

Ks. Walerian Meysztowicz w książce "Gawędy o czasach i ludziach" w rozdziale poświęconym Arcybiskupowi Janowi Cieplakowi, napisał: (...)akta sprawy, sporządkowane, leżą w Ośrodku Postulatorskim u biskupa Rubina, przy kościele św. Stanisława w Rzymie. Trop został podjęty...na początku bieżącego roku kościół ten odwiedził ks. dr Mariusz Karaś, wtedy Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego sosnowieckiej Kurii, a obecnie Kanclerz i Wikariusz Generalny. Spotkał się i rozmawiał z obecnym Rektorem tego kościoła ks. Pawłem Ptasznikiem.



Na razie nic więcej nie wiadomo. Na efekty tej wizyty trzeba poczekać.
Przypomnijmy, co o arcybiskupie napisał Ks. Meysztowicz w swojej książce.



Święci przeważnie milczą

Niezwykle trudny jest opis życia świętych. Są wśród nich tacy, o których tylko tyle można powiedzieć, że żyli w nieustannej modlitwie i łasce. Nic więcej do powiedzenia nie ma - pisze ks. Walerian Meysztowicz w rozdziale poświęconym Arcybiskupowi Cieplakowi. Taka była Apolonia, kucharka wileńska; taka była też Beatrice, siostra zmartwychwstanka. Nawet dobra znajomość teologii ascetycznej i mistycznej nie rozszerzy tych możliwości: trzeba by było, by święci o swych przeżyciach sami opowiadali - a to jest raczej wyjątkowym zdarzeniem. Święci przeważnie milczą.



Więc nie można się dziwić, że starzy autorzy Żywotów świętych przyozdabiali je opisami nieprawdopodobnych cudów; chodziło im o zainteresowanie i podniesienie czytelnika.
Życiorys arcybiskupa Cieplaka niewątpliwie należy do hagiografów. Opisał to życie szczegółowo ksiądz kanonik Franciszek Rutkowski, później sam zamordowany przez gestapo za odmowę wydania ksiąg kościelnych (aktów Konferencji Biskupów Polskich). Opisał je też o. Joseph Ledit SJ już po rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego. Nie będę więc tu opisywał całego tego życia, o którym wiem zresztą niewiele.



Moja znajomość z arcybiskupem Cieplakiem sięga czasów mojej najwcześniejszej młodości, gdy byłem w Liceum w Petersburgu. Widywałem go przy ołtarzu w kościele św. Katarzyny, gdy tam bywałem w niedzielę. Pamiętam mróz idący od zimnej posadzki; odczytywałem na niej setki razy, na szarym kamieniu napis grobowy Stanisława Augusta, Paulus i amico et hospiti posuit.
Zdaje mi się, że mój ojciec miał jakiś udział w ceremonii sakry biskupiej księdza Cieplaka, razem z innymi panami polskimi, którzy ofiarowali nowemu biskupowi, zgodnie z liturgią, chleb, wino, świece. Ale gdyby nie późniejsze wypadki, to ta pierwsza znajomość dawno by już utonęła „w niepamięci fali".

Ledwie obijały się o moje uszy jakieś echa wizytacji polskiego biskupa na Syberii, jakieś zatargi z policją w Mińszczyźnie, nawet nie zdawałem sobie sprawy, że krzyż przez niego nakreślony z Sachalinu nad wodami Pacyfiku w kierunku San Francisco zamykał krąg przepowiadanej z Rzymu „całemu światu" Ewangelii. A gdy przyszedł okres wielkich czynów arcybiskupa, gdy po deportacji arcybiskupa Roppa objął rządy najrozleglejszej metropolii świata, gdy stawiał czoło największej, najbardziej wrogiej Chrystusowi potędze, ja byłem na froncie u Jaworskiego, u Dowbora, dokąd mnie dochodziły mętne wiadomości z Petersburga, który już był Piotrogrodem, by niebawem zostać
Leningradem. Proces moskiewski, męczeński zgon towarzysza arcybiskupa, księdza Konstantego Butkiewicza (temu później wmurowaliśmy tablicę pamiątkową w Ostrej Bramie) - to wszystko się działo daleko, poza moim polem widzenia. Ale dlaczego to wszystko, co dotyczyło w istocie losów Kościoła katolickiego, zostało poza moją uwagą? Wszak byłem wychowany po katolicku, w katolickiej rodzinie. Jedyne wytłumaczenie tej nieuwagi znajduję chyba w moim oderwaniu od środowiska, w moim wrośnięciu w sprawy wojska, w którym służyłem; sprawy oddziału, sztabu, konia, broni tak absorbowały uwagę młodego wojskowego, że nie widział, co się dzieje poza nim. Czy zauważyłbym koniec monarchii rosyjskiej, gdyby przewrót marcowy 1917 roku nie dotyczył naczelnego dowództwa?



Spotkałem się później z arcybiskupem w Rzymie; przybył tam po wypuszczeniu z sowieckiego
więzienia, gdzie długo oczekiwał wykonania wyroku śmierci - który na księdzu Butkiewiczu został
wykonany. Gdy mu kazano iść lasem w kierunku zachodnim - jeszcze oczekiwał strzału w tył
głowy i dziwił się, gdy zobaczył, że jest sam i że światła, które były przed nim, to posterunek
graniczny Łotwy. Był potem niedługo w Polsce, bez przydziału; stawił się u Piusa XI, by mu zdać
sprawę z Rosji. Spłakali się w uścisku. Spodziewaliśmy się, że arcybiskup zostanie kardynałem.
Opowiadano oczywistą bajkę o tym, że przeszkodą stała się prośba Skrzyńskiego, wówczas posła Polski przy Stolicy Apostolskiej, o kanonię watykańską dla niego. Tymczasem Pius XI nie powołał go do św. Kolegium, bo miał wobec niego inne zamiary. Po jakimś czasie pobytu w Rzymie arcybiskup pojechał do Ameryki - a gdy nastąpił po oczekiwanej od dawna dymisji biskupa Jerzego Matulewicza wakans na podniesionej do rangi arcybiskupstwa katedrze wileńskiej, arcybiskup Cieplak otrzymał przez delegata apostolskiego w Waszyngtonie nominację na Wilno. Zachorował i
umarł w New Jersey.(...)

Rozdz, 50. ARCYBISKUP CIEPLAK Pobierz rozdział


źródło: ks. Walerian Meysztowicz

Gawędy o czasach i ludziach

Wydawca: Wydawnictwo LTW

Rok wydania: 2008

Ilość stron: 392 s.


Gawędy o czasach i ludziach to zbiór wspomnień autora, w których opisał on dzieje rodzinnej Kowieńszczyzny i współczesne sobie wydarzenia na przestrzeni stulecia. Skromny tytuł nie oddaje w pełni wartości tej książki obejmującej kilkadziesiąt wspomnień-biogramów różnych osób, które autor miał okazję poznać w swoim długim i bogatym życiu. Dziesiątki sag szlacheckich, setki postaci, tysiące szczegółów, umiejscowionych w konkretnych okresach i scenerii - wszystko to stanowi doskonałe źródło wiedzy dla historyków, ale też dla czytelników chcących poznać niezwykłą atmosferę tamtych czasów i świat, który przeminął.



Od ponad dwóch lat serwis sosnowiecfakty "prowadzi" sprawę Arcybiskupa Cieplaka. Dowiedzieliśmy się w tym czasie bardzo wiele o nim i o wielu faktach z Jego życia. Wciąż jednak pozostają nierozstrzygnięte kwestie. Pisał o nich w komentarzach Dąbrowianin, krewny Arcybiskupa p. Zygmunt Motyl. Potrzebne jest dziennikarskie śledztwo, które by je wszystkie rozstrzygnęło. Jeśli Państwo posiadają, jakąś wiedzę na poniższe tematy, to prosimy o podzielenie się nią na naszych stronach.



Oto te pytania:



Kiedy i czy, zakończona została rzymska faza procesu beatyfikacyjnego Abp Jana Cieplaka?

Kiedy można oczekiwać beatyfikacji Sługi Bożego Arcybiskupa Jana Cieplaka ?

Gdzie znajduje się Jego pomnik, grobowiec i doczesne szczątki ?

Biskup Cieplak, po wypuszczeniu z więzienia w sowietach, był w Dąbrowie Górniczej, gdzie przebywał i kogo odwiedził?

Podobno został wypuszczony z więzienia, w ramach wymiany więźniów za 2 komunistów, co to za osoby? Czy jednym z nich był Bolesław Bierut?

W jakich latach był spowiednikiem w Bazylice MBA?
Proponowano mu w Rzymie godność kardynała i spokojne życie, jednak umęczony więzieniem, wybrał trudną pielgrzymkę do USA, dlaczego?

Dlaczego usunięto tablicę z Bazyliki MBA w Dąbrowie Górniczej upamiętniającą arcybiskupa Cieplaka ?

Dlaczego kult Sługi Bożego został wyciszony i wyhamowany, za czyją przyczyną?
Dlaczego, dlaczego, dlaczego?



Autor: Piotr Dudała | 31/07/2009
Komentarze
#1 | @Filozof dnia 18.11.2013 13:54
Mocne słowa
#2 | ludek dnia 02.08.2009 21:00
Dziwne .
#3 | anonim dnia 02.08.2009 20:53
bodajże w 1996!
#4 | ludek dnia 02.08.2009 19:10
W którym roku usunięto tablicę z Bazyliki MBA w Dąbrowie Górniczej upamiętniającą arcybiskupa Cieplaka ?
#5 | Filozof dnia 02.08.2009 17:27
W całej sprawie Arcybiskupa Cieplaka wciąż zadaje sobie następujące pytania: jak to jest możliwe, że z jednsj strony Arcybiskup, Sługa Boży, wielki człowiek, doktor teologii, naukowiec, mąż stanu, znajomy Papieży i Prezydentów, pochowany w Katedrze Wileńskiej, a z drugiej kompletny brak informacji, zupełna cisza? co się stało lub co się dzieje? czy jest to przypadek, czy niedopatrzenie, czy zbieg okoliczności, czy może ktoś za tym stoi? czy komuś zależy na tym, zeby ten stał panował? co zrobił lub czego nie zrobił Arcybiskup Cieplak, że doprowadzono do śmierci pamięć po Jego osobie? czy nadal należy zachować ciszę i nic w tej sprawie nie robić lub nie mówić? czy "umarłemu" cywilnie może jeszcze coś zaszkodzić, skoro on praktycznie nie istnieje, ani w kościele, ani historii, ani w świecie cywilnym? przecież nie jest chyba zabronione mówienie o postaci historycznej, Wielkim Polaku, któremu stawiano kiedyś bramy, o którym pisano nawet wiersze? Czy nie chciano drażnić Wielkiego Brata, dla którego to była postać niewygodna, czy nie był to odpowiedni bohater w robotniczym Zagłębiu, które jest zawsze z Partią, jak nawet do dzisiaj wielu powtarza? Czy chodziło o to, że wymieniono go kiedyś na Bolesława Bieruta, agenta KGB, który poźniej został Prezydentem Polski? Sądzę, że nie można udawać, że nic się nie stało, bo jednak się stało. Mam wrażenie, że komuś wyrządzono gigantyczną krzywdę? Trzeba to szybko zmienić! Wiemy już na pewno, że sprawa była prowadzona przez Duszpasterstwo Emigracji w Rzymie. Większość osób, która ją prowadziała i znała obecnie już nie żyje. Pozostały dokumenty. Nie miała ona nigdy żadnego przełożenia na Polskę. Kto teraz mógłby się nią zająć? Nie wiem? Sądzę, że sprawa powinna wrócić do Polski, do Sosnowca. Zarówno w Rzymie, a tym bardziej w Wilnie, czy Mińsku nie ma obecnie chyba nikogo kto chciałby ją dalej prowadzić. Powinno to być jedno z pierwszych zadań nowego biskupa sosnowieckiego. Wierzę, że jej podjęcie doprawadzi po spełnienu wszystkich wymogów i procedur do wyniesienia Arcybiskupa Cieplaka na ołtarze. Należy o to już teraz się modlić.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.