Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Problemy Sportowej Doliny 2

„Górka” nie jest konkurencją dla Szczyrku czy Korbielowa
Długi administrującej górką Sportowej Doliny 2 sięgają ok. 100 tys. zł. Nie ma prądu, wody, a pracownicy czekają na zaległe pensje. Nie wiadomo, czy spółka doczeka czwartego w swojej krótkiej historii sezonu zimowego.



Wiele wskazuje na to, że nie ma tu pomysłu na rozkręcenie rentownego interesu na wakacje, który potrafiłby przyciągnąć mieszkańców, a firmie pozwolił solidnie zarobić. Teraz nic się tu nie dzieje. Nie ma nawet zaplecza gastronomicznego. Zyski na cały rok mają wypracować w zimie trasy narciarskie z wyciągami oraz wypożyczalnia sprzętu narciarskiego i snowboardowego.



Zupełnie inaczej jest w Dolomitach Sportowej Dolinie w Bytomiu, gdzie imprezy są organizowane przez cały rok.



- Różnica pomiędzy tymi ośrodkami jest taka, że w Bytomiu podczas pierwszych sezonów zima dopisała. Z zysków w tym czasie udało nam się wybudować infrastrukturę, którą wykorzystujemy latem. Dzięki temu, nawet jeśli zima będzie ciepła, to ośrodek jest w stanie utrzymać się z pieniędzy zarobionych latem. W Sosnowcu pierwsze sezony zimowe nie były udane, bo śniegu było mało, a temperatury wysokie i nie było funduszy, żeby stworzyć infrastrukturę na lato - wyjaśnia Jarosław Szylwański, prezes zarządu Dolomity Sportowa Dolina w Bytomiu.



Dyrektor sosnowieckiej Sportowej Doliny 2, Michał Białas przyznaje, że problemy są duże.



- Ośrodek funkcjonuje od trzech sezonów. Pierwsze dwa były fatalne i zamknęły się ogromnymi stratami finansowymi. Zawarliśmy różne ugody z firmami, które zgodziły się poczekać do następnego sezonu na pieniądze. Kiedy ostatni był już w końcu dobry, wszystkie upomniały się o swoje pieniądze - mówi dyrektor Białas.



Mimo tej trudnej sytuacji jest optymistą. - Ośrodek powinien ruszyć w tym sezonie. Wiem, że są uruchamiane kredyty - zapewnia Białas.



źródło: NaszeMiasto.pl





Autor: Redakcja | 06/08/2009
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.