Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Ch@mstwo w necie

„A kto to jest k...a Latos? Ten z tłustym ryjem podobny do Adamca?(...)" - tak brzmi jeden z komentarzy pod tekstem w portalu e-sosnowiec. Sam fakt pojawiania się tego typu wypowiedzi na forum już dawno przestał mnie dziwić. Nieustannie jednak zastanawia mnie, co jest powodem takiego zachowania.



Mogę kogoś nie lubić, mieć do niego pretensje, ale nie znajduję przyjemności w anonimowym odgrywaniu się na nim. Jeżeli już, to mówię mu o tym prosto w oczy, na co wielu po prostu nie stać. Więc siadają przed monitorami i komentują, komentują, aż przejęci swą rolą purpurowych wykwitów na policzkach dostają, aż klawisze przy klawiaturach trzeszczą, no bo to nie lada praca dopiec bliźniemu, wysiłku wymaga i to nie byle jakiego. Ciskają złośliwościami na lewo i prawo, zmieniając nicki jak rękawiczki, naiwnie myśląc, że wykiwają odbiorców ich pisanych mądrości.



Większość socjologów zachwyca się internetem, bo - jak twierdzą - poszerza on zakres publicznej debaty, daje możliwość głosu wykluczonym, wyzwala obywatelską energię i chęć współpracy. Chyba jednak nie w Polsce, a już na pewno nie w Sosnowcu. Jak to się stało, że najdoskonalsze wynalezione przez człowieka narzędzie komunikacji tak szybko i niepostrzeżenie stało się medium frustratów, ociekającym jadem, zazdrością i wulgaryzmami?



Degrengolada wśród sosnowieckich rajców, kolejna wpadka prezydenta Górskiego, zdefraudowane pieniądze, na wpół martwa kampania wyborcza, ścieżki rowerowe, których wciąż nie ma, czyjś awans zawodowy ... nie ważne, o czym czytamy, ważne, że trzeba się odnieść.



I nie byłoby w tym nic dziwnego - bo takie właśnie możliwości niosą z sobą media elektroniczne - gdyby nie fakt, że osób merytorycznie komentujących poruszane przez dziennikarzy tematy jest ledwie garstka. Reszta musi przyszpilić. Po co? Bo nasi internauci to w większości osoby zakompleksione, złośliwe, a przy tym zazdrosne jak jasna cholera o każdy najmniejszy sukces i to nie ważne czyj. W dodatku tchórzliwe, bo pod pseudonimami ukrywające swoją tożsamość. Często na co dzień koledzy tych, których opluwają, w internecie wrogowie, jakże zażarci!



Internet od swych początków w latach 80. minionego wieku uznawany był za bardzo demokratyczne medium, gdzie każdy mógł napisać, co tylko chciał. To jednak wymagało podstawowej wiedzy z zakresu tworzenia stron www, więc bardzo długo sieć pozostawała medium hierarchicznym, tradycyjnym, jeśli chodzi o sposób przekazu. Dziś każdy może być nadawcą, bo szanujący się portal dba, aby głos czytelników był słyszalny. Efekty są jednak odwrotne od tych oczekiwanych. Niestety, obraz internauty, jaki wyłania się z treści komentarzy, nie ma nic wspólnego z inteligentnym, otwartym na świat człowiekiem. Co więcej, internetowe fora dyskusyjne zalewają: złość, nienawiść, ksenofobia, brak tolerancji na innych i ich poglądy.



Czasem odnoszę wrażenie, że celem, jaki przyświeca dyskutującym jest udowodnienie, że dziennikarz, osoba, o której pisze, czy po prostu rozmówca, są idiotami i nie mają o niczym pojęcia. W tej sytuacji komentowanie przy pomocy argumentów tego, co dzieje się na naszym lokalnym podwórku nie ma najmniejszego sensu, bo wartościowe opinie giną zalewane przez bagno inwektyw. Nic dziwnego, że funkcjonuje już nawet określenie „głupi jak komentarz na Onecie".



Nasze miejskie portale internetowe mają stałe grono komentatorów. Czasem dołącza ktoś nowy. Nie trudno więc domyślić się, jakiej treści komentarze znajdą się pod zamieszczanymi tekstami. Niektóre wypowiedzi internatów świadczące o klasie tych, którzy się wypowiadają mogłyby posłużyć za świetny materiał w dorobku naukowym niejednego psychologa.



Obrazić, zmieszać z przysłowiowym błotem, zaprzeczyć osiągnięciom, sprawić przykrość, powymądrzać się, by w efekcie sprowokować dyskusję już w zarodku mijającą się z celem - oto kilka powodów powstawania komentarzy podobnych do tego zamieszczonego powyżej.



Dlaczego? A tak sobie, dla zabicia wolnego czasu. Często też, by zająć stanowisko wszystko wiedzącego „eksperta" i przez to poczuć się lepiej, choćby (a może zwłaszcza) przed samym sobą.



Ludek, Maciej, lobbysta, winyl, lis i wszyscy inni piszą, co chcą, bo... ich nie widać, nie zastanawiając się nawet nad tym, jak wielką siłę ma słowo. I że wcześniej, czy później - zwłaszcza te oszczercze - do nich wrócą. Anonimowość jest główną przyczyną tego, że komentujący pozwala sobie na wiele więcej, niż pozwoliłby sobie, gdyby stał twarzą w twarz z osobą, którą tak chętnie krytykuje w sieci.



Doświadczyłam nie raz złośliwości płynących z komentarzy odnoszących się do mojej osoby. Próbowano mnie pouczać, ujmować kwalifikacji, ośmieszać, obrażano moją rodzinę. Czasem dobrze wiedziałam, kto krył się pod konkretnym nickiem. Nie mogłam się nadziwić bezczelności, gdy następnego dnia ów mądrala, wiedzący na mój temat więcej, niż ja sama, odsyłający mnie na bezludną wyspę, ciskający we mnie obelgami, nagle uśmiechał się szeroko, podawał rękę i próbował załatwiać wspólne sprawy. Dziś wiem, że takich pospolitych trolli internetowych nie warto nawet zauważać.



Ta sama informacja o nominacjach do Oskarów Angeliny Jolie i Brada Pitta w naszych serwisach wywołała falę krytyki i ośmieszeń, gdy tymczasem amerykańskie fora pełne były gratulacji i życzeń dalszych sukcesów. U nas jeden pozytywny głos przysypuje sterta niepochlebnych. Nie ważne jest czyjeś osiągnięcie, ważne, że kreatywny radny jeździ BMW, które na pewno kupił za kradzione pieniądze.



Toż to nic innego jak niewyczerpane pokłady krytyczności, pieniactwo, chęć zaistnienia, wreszcie zawiść, złość, i inne niskie pobudki są powodem „wyrafinowanych komentarzy". Warto o tym pamiętać, bo wakacje mają się ku końcowi, kontrowersyjnych tematów przybędzie, z urlopów wrócą „rasowi komentatorzy" i znowu zacznie się błędne koło. Nie warto dać się w nim zamknąć i reagować ku uciesze prowokatorów, którym tylko wydaje się, że są niewidoczni i wierzą w swoją jedyną rację. Tak naprawdę biedne z nich żuczki, które już inaczej nie potrafią funkcjonować.



I nie chodzi mi wcale o to, by krytykę zdusić w zalążku, bo konstruktywna wychodzi tylko na zdrowie. Gorzej, kiedy przeradza się w najzwyklejsze chamstwo, z krytyką nie mając tak naprawdę nic wspólnego.



red. Teresa Szczepanek, e-sosnowiec.pl





Autor: Redakcja | 30/08/2009
Komentarze
#1 | Bartosz Górski dnia 02.09.2009 10:24
Jakbym wycinał wszystkie to nic by nie zostało więc uważam wpis szanownego anonima za bezzasadny Smile i kolejna wycinka z pewnego regulaminu Smile niekonieczni odnosi się do komentarzy ale zawsze

Dyskusje bardzo często prowadziły do obraźliwych zachowań oraz urażania uczuć. Prosimy o nie dyskutowanie inne drażliwe kwestie mogące ranić czyjeś uczucia lub naruszać prywatność. Komentarze ksenofobiczne i rasistowskie mogą skutkować poważnymi karami. 2. Treści obraźliwe, nielegalne, nagość oraz przemoc. Nie pisz i nie zamieszczaj linków do jakichkolwiek obraźliwych lub nielegalnych treści oraz materiałów dotyczących nagości i przemocy. co do tego 2 to kiedyś było bardzo dużo spamów pamiętam jak usuwałem je chyba z 3 godziny.......
#2 | anonim dnia 02.09.2009 09:57
czyli to jednak nie Dudała wycina wszystkie te komenatarze?
#3 | Bartosz Górski dnia 02.09.2009 06:08
@ czy władzy to nie wiem może lepiej brzmi narzędzi Smile
#4 | ludek @Bartosz Górski dnia 01.09.2009 20:09
Mówi Pan (a właściwie pisze ),że Pan ma KAWAŁEK WŁADZY ?????
#5 | Bartosz Górski dnia 01.09.2009 14:41
Uważam że każda wypowiedź godząca w 2 człowieka na forum czy w komentarzach powinna być wykasowana osobiście kasuję takie wpisy moderuje nie tylko serwis ale tez pomagam w jednym z największych portali dla managerów piłkarskich jest regulamin i tego sie 3mamy.

oto ciekawe pkt.
I. Zachowanie w stosunku do innych użytkowników

1. Bądź miły, przyjacielski, pomocny i cierpliwy.
2. Bądź tolerancyjny, szanuj inne poglądy oraz różnice kulturowe.
3. Nie oskarżaj innych publicznie.
4. Pamiętaj, że na forum łatwo błędnie zinterpretować czyjeś słowa. Post brzmiący obraźliwie mógł nie mieć takiego wydźwięku dla autora. Bądź wyrozumiały dla osób nie posługujących się biegle twoim językiem.

Smile to dla wszystkich których ponoszą emocje Smile
#6 | @ludek dnia 01.09.2009 12:33
wymyśla różne, byle tylko pisać, jaka jest super, he he
#7 | taka prawda dnia 01.09.2009 09:30
Wg. POpapranych małpeczek wszyscy co są realistami i przykracają ich złośliwe pyszczki to chamy...a najbardziej już ich boli gdy wytyka się ich nieudolność i amatorszczyzne połaczoną z szowinizmem...godnym średniowiecza...kłamać na temat Górskiego to cnota, mówić prawdę na parkingowych Plejadowych zmieniaczy nazw ulic to grzech...
#8 | Olo a może ludkowa ? dnia 01.09.2009 09:19
przestań...
#9 | Olo dnia 01.09.2009 08:53
Wg. konkurs na największego chama powinien wygrać ROB, a na najgłupsze i żenujące komentarze niejaki ostatnio ujawniony Tomek - miłośnik Pana GórskiegoSmileWinyl wali ostro, ale zachowuje jakiś poziom. Ludek pierwsza klasa punktuje kolesi Górskiego.
#10 | obrzydliwy anonimus dnia 31.08.2009 19:57
Życie jest takie jakie jest, społeczeństwo również - to dlaczego internet ma być inny ? Internet to odbicie tego co tkwi w nas wszystkich, tylko naiwni biją pianę... jacy to jesteśmy piękni, szlachetni, odważni, kulturalni. Każdy ma swój ogląd rzeczywistości i potrafi ocenić kto i z jakich pozycji pisze. Każdy, a więc również czytelnicy wszelkich mniej czy bardziej agresywnych anonimów - nasza nacja, głośno trabiąc że cywilizowany człowiek brzydzi się donosami i anonimami, zaczytuje się takimi "kawałkami"... a potem myje rączki... i pała oburzeniem na takie kawałki.
Tereniu - a skąd ta pewność że to Ty masz racje i możesz oceniać bliźnich, co Ci daje taki patent. Czy naprawdę sadzisz iż większość tych z których szydzisz nie ma swoich zwolenników ? Nie każdy "skrzywdzony i wyrzucony" ma możlwość przelewać swe żale na papier... i to w formie prawd oczywistych. Od pewnego czasu, wiekszość Twych felietoników to nic innego jak ferowanie wyroków, przyklejanie łatek. Czy w tej sytuacji istotne jest że podpisujesz się personalnie, że nadajesz temu "elegancką" formę ?
W "eleganckim swiecie" nikt nie przejmuje się tym co jest wypisywane na anonimowych forach - raczej wielu ma zmartwienie jak o nich nie piszą... bo nikt nie pisze o tych co nic nie znaczą i nic nie robią...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.