Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Kolejna tajemnica zaginionych portretów Mieroszewskich

Rozpoczęły się poszukiwania zaginionych z kościoła św. Trójcy portretów Wojciecha Mieroszewskiego (podwojewody krakowskiego) i jego małżonki, Doroty. Kolejna zagadka dotycząca tych wizerunków związana jest ze znajdującą się w tej świątyni kaplicą Matki Bożej Częstochowskiej, a dokładnie z zawieszonym tam masywnym, marmurowym epitafium.



Kaplica potocznie nazywana jest Starościńską, gdyż jest związana w szczególny sposób z innymi wybitnymi przedstawicielami rodu, Stanisławem Mieroszewskiem (zmarłym w 1803 roku starostą będzińskim i kapitanem wojsk koronnych) i jego małżonką Magdaleną. Stanisław Mieroszewski był fundatorem kaplicy, a po śmierci obaj małżonkowie spoczęli tutaj w specjalnej krypcie.



Nad wejściem do kaplicy po stronie wewnętrznej zawieszone jest duże, marmurowe epitafium. Pochodzi ono z roku 1892 i stanowi niezwykle cenną pamiątkę po rodzie Mieroszewskich. Jest jednocześnie kolejną pamiątką po... poszukiwanych portretach.



Świadczy o tym bardzo zatarty już napis na epitafium (tekst źródłowy za ks. L. Stasińskim):



„D.O.M. Wojciechowi z Mieroszewic Mieroszewskiemu Podwojewodzie Krakowskiemu, tychże Mieroszewic, Gorzowa, Lechowa Dziedzicowi +1647 i jego żonie Dorocie z Bebulna Gosławskiej, których tylko powyższe wizerunki ze zniszczonych pomników przechowały się. Tudzież ich prawnukowi Stanisławowi Mieroszewskiemu, staroście będzińskiemu, kapitanowi wojsk koronnych, Mijaczowa, Gzichowa, Podlipia, Zagórza, Niwki, Klemontowa Dziedzicowi *23.2.1727 +5.11.1803 i żonie jego Magdalenie von Szamb urodz. 1737, zm. 14.5.1797 w tej przez nich fundowanej kaplicy spoczywającym. I znów wnuczce Ludwice hrabiance Mieroszewskiej, hrabiego Józefa szambelana, orderu św. Stanisława, kawalera, wielu dóbr dziedzica córce, dóbr Gzichowa dziedziczce, Wincentego Leszyc Siemieńskiego żonie tu z mężem pochowanej. Pomnik ten postawił hrabia Sobiesław Krzysztof Mieroszewski były poseł sejmu galicyjskiego szambelan dworu sasko – weimarskiego, dóbr Pieskowa Skała i innych dziedzic. R.P. 1892”


Na marmurowej tablicy widnieje Ślepowron, herb Mieroszewskich, a w górnej jej części widoczne są puste miejsca po portretach. Jest to kolejna zagadka, bo nie wiadomo, czy zdążyły one zawisnąć w tym miejscu po zdjęciu ich z chóru i z tego miejsca zniknęły na dobre, czy też utknęły gdzieś na przykład w trakcie konserwacji przed planowanym przeniesieniem na tablicę. I gdzie znajdowały się zniszczone, jak czytamy w tekście epitafium, nagrobki Wojciecha i Doroty? Wszystko to wymaga dokładnego sprawdzenia.




-Trzeba zachowywać i ewidencjonować wszystkie pamiątki po rodzie Mieroszewskich, a kaplica z epitafium jest jedną z najcenniejszych – mówi Starosta Będziński Adam Lazar – Dlatego też koniecznie musimy doprowadzić do gruntownego odnowienia marmurowej tablicy, znajdującej się w kaplicy Starościańskiej. To kolejny krok w walce o zachowanie dla potomnych pamięci o tym niezwykle ważnym dla kultury i tożsamości Będzina i Zagłębia rodzie – dodaje Starosta.


tekst: Krzysztof Kozieł


zdjęcia: Piotr Dudała



Autor: Krzysztof Kozieł | 06/09/2009
Komentarze
#1 | Helka Kiecka dnia 08.09.2009 17:50
Jo wum powiym! Byłach żech ta roz w tym kościele, dziwy ta niesamowite. Nojpiyrw to żech musiała sie zawlyc na sum szczyt, bo ta schodów od pieruna. No wiync żech poprosiła mojego starego Bogdana, coby mnie ta chcioł na barana zawly na góra. Wiync godom - "Bogdan, bier mnie, ino roz!" No mnie wzion Boguś mój roz i zech i jedyn mig na górze była. Wchodza ta, a tam, a dejcie pokój świynty! Dziwy niesamuwite, godom wom! Piyknie ta jes, ni możno powiedzieć. Dobrze, że tym Starosta sie staro, bo jo żech słyszała, że tyn piykny wójt Byndzina no nic na kościuł nie daje. No ale przecie to rozwonnik jest, to moze i lepi, że do kościoła nie chodzi. Pewnie ta jego cerwuno baba mu zabruniła. Szkoda chłopa, Szkoda...
#2 | anonim dnia 08.09.2009 09:02
Anbar milczy?
#3 | anonim dnia 08.09.2009 04:47
ile? od groma! dobrze, że choć starosta się tym interesuje! urząd zaś miczy!
#4 | J.B. dnia 07.09.2009 21:34
Ile jeszcze tajemnic kryje kościół św. Trójcy w Będzinie?
#5 | anonim dnia 07.09.2009 18:22
Swoją drogą chciałbym doczekać czasów, gdy o rodzie Mieroszewskich zostanie wydane jakieś sensowne opracowanie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney