Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Sesja naprawdę nadzwyczajna…

To, co działo się na piątkowej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej Sosnowca woła o pomstę do nieba - pisze re. Piotr Celej w serwisie e-sosnowiec.pl. Po trzech przerwach, kłótniach i wszechobecnym chaosie, radni uchwalili emisję obligacji samorządowych, ale i tak efekt „ich pracy" może być zakwestionowany przez wojewodę.



Miało być tak: radni oraz prezydent miasta mieli dojść do porozumienia co do wysokości sumy, na którą miały opiewać obligacje, oraz jakie inwestycje byłyby z nich finansowane. Początkowo, Kazimierz Górski zamierzał pożyczyć 120 mln zł. Ostatecznie rajcy PO, którzy byli języczkiem u wagi, mieli zgodzić się, po przedstawieniu planów inwestycji na kwotę 90 mln zł. Dzięki temu miała się znaleźć bezwzględna większość, konieczna do podjęcia uchwały.



Było tak: radny Tomasz Bańbuła w imieniu SLD, niespodziewanie wniósł poprawkę, aby Rada Miejska zgodziła się na dodatkową emisję na kwotę 10 mln zł.-Te pieniądze pozwoliłyby na normalne funkcjonowanie Szpitala Miejskiego. Ze względu na niekorzystny kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, dyrektor Swoboda został postawiony pod ścianą. Wszyscy chcą go rozliczać, ale te środki naprawdę trzeba przekazać placówce-przekonywał radny. Całość wyemitowanych obligacji wyniosłaby wtedy 100 mln zł.



Propozycja Bańbuły nie przekonała wszystkich radnych. -O tym, że szpital jest zadłużony, wiemy od ponad roku. Swoboda nie powinien liczyć tylko na zwrot kosztów z racji zabiegów wykonanych ponad limit - ripostował Tomasz Jamrozy z PO-W ten sposób szpitalem zarządzać się nie da! -Na laryngologii obłożenie wynosi 25 %, reszta nie jest wykorzystywana - i to jest przyczyna zadłużenia! -dodał radny Krzysztof Haładus.



Całkowitą kontrolę nad proponowaną uchwałą radni stracili, gdy piętnastu z nich, a więc wymagana większość, przegłosowała emisję obligacji na kwotę 100 mln zł (90 mln na inwestycje, resztę na szpital). Okazało się, że przegłosowana uchwała zawierała stare wyliczenia co do ich liczby. Pierwotna wersja zakładała emisję 90 tys. sztuk o wartości nominalnej 1000 zł. Po przegłosowaniu dodatkowych 10 mln, okazało się, że rajcy przegłosowali nową sumę 100 mln, ale ze starą liczbą sztuk. Z tego wynikało, że w treści uchwały brakuje informacji o dodatkowych 10 tys. papierów wartościowych.



To wzbudziło ostry protest radnych PO, którzy zawracali uwagę na możliwość zakwestionowania uchwały przez wojewodę śląskiego. -Uchwała została przyjęta, ale może zostać zakwestionowana - stwierdził stanowczo prowadzący obrady Arkadiusz Chęciński, radny Platformy. -Nie, nieprawda. To manipulacja ze strony przewodniczącego! -grzmiał inny wiceprzewodniczący rady Adam Wolski. -Skoro uchwaliliśmy nową sumę, to logiczne, że suma obligacji wzrasta z 90 tys. do 100 tys.!-dodał.



Wymiana zdań pomiędzy wiceprzewodniczącymi zamieniła się w pyskówkę, którą zakończyła przerwa. Po niej prezydent Górski powiedział- Nadzór wojewody może nam wytknąć, że w Sosnowcu nie umiemy liczyć. Wartość obligacji się zwiększyła o dodatkowe 10 mln, uchwaliliście to poprzez dodanie ich do drugiej i trzeciej transzy. Uchwała jest ważna i nie ma problemu!



-Nie mogę się z tym zgodzić - stwierdził radny Zbigniew Dziewanowski. -W moim odczuciu trzeba uchylić poprzednią decyzję i ponownie przegłosować właściwą sumę obligacji z odpowiednią liczbą sztuk-dodał.



Zanim próbowano zmienić wcześniej podjętą decyzję, gromy posypały się na radnego Bańbułę, który w odczuciu niektórych radnych spowodował całe zamieszanie. O dziwo, wynik ostatniego głosowania, nie pozwolił na uchylenie wątpliwej uchwały. Zabrakło jednego głosu...



Summa summarum Rada Miejska w Sosnowcu zdecydowała się na emisję obligacji na kwotę 100 mln zł, chociaż zdaniem niektórych radnych, w treści uchwały zabrakło...informacji gdzie się podziało 10 tys. sztuk papierów. Czy wojewoda dorzuci swój kamyczek do sosnowieckiego ogródka? Zobaczymy wkrótce...



red. Piotr Celej, www.e-sosnowiec.pl








Autor: Piotr Dudała | 11/09/2009
Komentarze
#1 | fikołajek dnia 12.09.2009 11:27
Są chore mechanizmy zarządzania naszym miastem, które w konsekwencji ośmieszają naszych włodarzy, jak również w bardzo mizernym świetle przedstawiają mieszkańców naszego miasta.
Panu Górskiemu zależy na mieszkańcach tylko wtedy kiedy jest potrzeba pójścia do głosowania i oddania głosu na niego, a później zwykli szarzy ludzie nie są władzy do niczego potrzebni.
#2 | ludek dnia 12.09.2009 09:08
,,Podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk przypomniał o swoich kompetencjach w tym zakresie i odniósł się do opisywanych przez lokalne media przypadków łamania prawa przez samorządy.r1;
,,Jak wyjaśniał dyr. Nowak, co roku prawnicy wojewody sprawdzają pod względem zgodności z prawem ok. 16-17 tys. uchwał i zarządzeń samorządów z tego regionu. Wojewoda interweniuje przeciętnie wobec 2 proc. postanowień samorządów. r1;
/wiadomosci.onet.pl
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.