Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Mandaty za naklejki na przystankach

Powiesiłeś ogłoszenie na przystanku, elewacji zabytkowej kamienicy czy w innym miejscu, gdzie jest to zabronione? Do twoich drzwi mogą zapukać strażnicy miejscy. Popełniłeś wykroczenie i czeka cię 500-złotowy mandat. To nowa akcja straży miejskiej w Będzinie, która trwa od kilku dni. Strażnicy chcą uzmysłowić ludziom, że naklejanie ogłoszeń w miejscach niedozwolonych jest wykroczeniem i taka osoba nie uniknie kary.



Już prowadzą osiem postępowań. Co ciekawe, wśród wywieszających ogłoszenia najwięcej jest przedstawicieli kursów nauki jazdy, sztuk walk wschodu oraz... firm windykacyjnych i firm kredytowych.



- Najwięcej takich ogłoszeń mamy na przystankach, ale nie tylko. Dostaliśmy ostatnio sygnały od właścicieli sklepów, że ogłoszeniami zalepiono im witryny. Dlatego postanowiliśmy uzmysłowić tym osobom, które to robią, że nie mogą być bezkarne - mówi Arkadiusz Dusiński, komendant będzińskiej Straży Miejskiej.



Mimo sankcji, firmy nie okazują wielkiej skruchy. Wolą zapłacić mandat, a nie pozbywać się dobrego miejsca na reklamę.



- Wiele firm bez mrugnięcia okiem płaci mandat, a po jakimś czasie znowu pojawiają się ich ogłoszenia. Dlatego będziemy to sprawdzać i prowadzić akcję do skutku - wyjaśnia Arkadiusz Dusiński.



Strażnicy sporządzają na miejscu notatkę, zrywają ogłoszenie i zgłaszają się do firmy lub osoby, które się w ten sposób ogłaszają. Jeśli ktoś nie zgadza się na mandat, sprawa trafia do sądu grodzkiego.



- Nie zdarzyło się dotąd, by sąd zakwestionował nasze metody - dodaje komendant.



W Będzinie najwięcej tego typu ogłoszeń pojawia się na przystankach przy alei Kołłątaja, ulicy Piłsudskiego czy 11 Listopada, choć w mieście stoi 26 słupów ogłoszeniowych. W samym centrum jest ich 11.



- Ja trochę tych ludzi rozumiem. Tzn. np. studentów, których nie stać na zapłacenie za reklamę, a chcą dotrzeć do ludzi. Z drugiej strony są przecież specjalne tablice z ogłoszeniami. A takie przyklejanie gdzie popadnie szpeci miasto. Na przykład na sklepach czy ścianach domów. Na pewno nie odpuściłbym dużym firmom - mówi Adam Durek.



Same firmy rzeczywiście nie bardzo się tym przejmują. Sprawdziliśmy to dzwoniąc do jednej z firm oferujących kurs nauki jazdy. Na pytanie, czy mają świadomość, że wywieszają ogłoszenia w miejscu niedozwolonym, pracownica firmy, nieco zaskoczona, potwierdziła, że owszem. Nie chciała jednak sprawy komentować, odsyłając nas do kierownika. Którego nie ma akurat w firmie.



Większość wiat należy do urzędów miast, dlatego to one wyciągają zwykle konsekwencje wobec "nalepiaczy".



- Do nas należy natomiast słup z rozkładem jazdy. I rzeczywiście zdarzają się sytuacje, że na tym słupie ktoś wywiesi ogłoszenie. Nasi pracownicy na bieżąco je ściągają - mówi Alodia Ostroch. Zwykle jednak na zerwaniu ogłoszenia w tym przypadku się kończy.



red. Magdalena Mowacka, DZ





Autor: Redakcja | 23/09/2009
Komentarze
#1 | Z Klanu Ryś dnia 26.09.2009 11:12
Panie redaktorze, a może zadałby Pan sobie trud i skierował zapytanie do sosnowieckiej Straży Miejskiej ile to wystawili mandatów za nie posprzatanie odchodów po własnym psie. Codziennie widzę jak "eleganckie" paniusie wyprowadzaja psa na najbardziej reprezentacyjnej ulicy miasta Aleii Zwycięstwa, ale nie widziałem nigdy , by którakolwiek miała łopoatkę do pozbierania GÓWNA po własnym psie. W Krakowie to koszyuje 500 zł.
#2 | Jan Dewot dnia 24.09.2009 14:52
Byle tylko nie ścigać tych, co to demolują przystanki, bo mogą przylać!
#3 | forumowicz dnia 24.09.2009 11:44
Znakomity pomysł i genialna metoda na nabijanie kasy SM - brawo ! Pan Komendant, prawo poznawał chyba na WUMLU albo w zawodowce. Niestety trzeba złapać na rozklejaniu a nie siedzić za biurkiem i domniemywac...
Mam kilku sasiadów i firm ktorych nie cierpię - jutro rozwieszę takie "niby" ich oglosdzenia - niech bulą i się tlumaczą ha ha ha
#4 | anonim dnia 24.09.2009 08:27
Czekamy na podobną akcję Straży Miejskiej w Sosnowcu!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney