Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Puszczają zakaz z dymkiem

Sosnowieccy radni jako pierwsi w Zagłębiu długo toczyli bój o zakaz palenia na przystankach i placach zabaw. Wreszcie się udało - zakaz obowiązuje od końca listopada ubiegłego roku. Cóż z tego, skoro nikt się nim nie przejmuje - pisze red. Magdalena Kłobusek w serwisie e-sosnowiec.




Mieszkańcy, a przynajmniej ich niepaląca część, skarżą się, że wciąż muszą znosić szkodliwy dymek. -Ostatnio stałam na przystanku tramwajowym z dzieckiem na rękach. Padało, więc wszyscy oczekujący zgromadzili się pod wiatą. Wtedy dwóch wyrostków wyciągnęło papierosy i zaczęło palić. Zwróciłam im uwagę, że tu nie wolno palić, narażając się tylko na głupie uwagi - mówi Agnieszka Mazur, mieszkanka Sosnowca.



O tym, że zakazem nikt się nie przejmuje, przekonany jest Zbigniew Krupa, komendant sosnowieckiej Straży Miejskiej: -Od 1 stycznia do 22 września nałożyliśmy 27 mandatów i 4 pouczenia. Zazwyczaj są to kary w wysokości 50 złotych a kontrole nie odbywają się często - mówi Krupa. -Te kary to równowartość pięciu paczek papierosów - nic dziwnego, że palacze się nimi nie przejmują - odpowiada Agnieszka Mazur.



Dlaczego palacze nie przestrzegają przepisów i nie odchodzą kawałek dalej, by nie przeszkadzać innym czekającym na przystanku? -Nie sadzę, by była to kwestia niedoinformowania. Czasem rzeczywiście wynika to z niewiedzy, częściej jednak z lekceważenia zakazu. Palacze wiedzą, że im nie wolno, ale za każdym razem liczą, że tym razem się uda. Ciężko oczekiwać od palaczy zmiany postawy, to przecież nałóg. Ludzie bardzo często sięgają po papierosa w niedozwolonych miejscach - dodaje Krupa.



Pomysłodawcą uchwały o zakazie palenia był radny Zbigniew Dziewanowski. Pomimo nieprzestrzegania uchwały radny nie ma wątpliwości co do sensu jej wprowadzenia: - Przede wszystkim stanowi ona podstawę prawną do działania. Co do respektowania zakazu przez mieszkańców, wygląda to różnie. Część ludzi rzeczywiście podchodzi do tego wrednie, ale to zazwyczaj te osoby, które nie interesują inni ludzie i ich dobro. Nieprawdą jest natomiast, że nikt się tą uchwałą nie przejmuje, czasem palą, bo są niedoinformowani, ale poznawszy zakaz, przestrzegają go - uważa Dziewanowski.



red. Magdalena Kłobusek, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Redakcja | 09/10/2009
Komentarze
#1 | anonim dnia 12.10.2009 11:15
bez komentarza!
#2 | sosnowiczanin dnia 12.10.2009 09:21
27 mandatów w 10 miesięcy, co za fantastyczny wynik. jak by ruszyli d... do centrum to tyle mandatów by wystawiali na godzinę, ale łatwiej ścigać staruszki handlujące pietruszką i zakładać blokady. ta formacja to porażka...
#3 | Karina dnia 11.10.2009 22:27
no właśnie???
#4 | anonim dnia 11.10.2009 13:48
co wlasciwe ta straz robi?
#5 | siusiu dnia 11.10.2009 13:08
Jeszcze nie widziałem, a jeżdżę komunikacją miejską codziennie, by straż miejska kogokolwiek ukarała za palenie na przystankach...
#6 | iqsebcio dnia 11.10.2009 08:18
u mnie na osiedlu plac zabaw jest miejscem jakby "tu wolno palić"
zapraszam straż miejską na osiedle sielec!
#7 | Marian, dnia 11.10.2009 05:17
podobnie "przestrzega się" w naszym miescie szereg innych zakazów (zakaz naklejania reklam na wiatach przystankowych, zakaz parkowania na trawnikach, czy "psie kupy") i podobnie "egzekwuje" w tych przypadkach prawo Straż Mieska. Czy mamy już do czynienia z anarchią, miastem bezprawia?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.