Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Koniec środulskiej górki?

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku pogoda może nie mieć zbyt wielkiego wpływu na ożywienie sosnowieckiego stoku narciarskiego. W spółce „Sportowa Dolina 2", która jest jego administratorem, brakuje pieniędzy. Jeśli miasto w obiekty nie zainwestuje, narciarze nie pojawią się na stoku.



-Przedstawiciele spółki określili się jasno. Nie są w stanie dalej pociągnąć przedsięwzięcia. Samorządowcy muszą więc pomyśleć, jak uzdrowić zaistniałą sytuację - mówi Zbigniew Jaskiernia, wiceprezydent Sosnowca.



- Ta górka ma pecha od samego początku. Jej potencjał jest niewykorzystywany. Zimą oczywiście wszystko uzależnione jest od aury, ale co z innymi porami roku? To jest dla miasta porażka, bo przecież nie całym terenem zawiaduje prywatny podmiot. Nie ma żadnych wspólnych działań, polegających na organizacji wielu różnych imprez. Trzeba ponadto promować to miejsce wśród mieszkańców i pokazać im, że warto tam przychodzić - uważa radny Maciej Adamiec.



Form pomocy Sportowej Dolinie jest kilka, jednak prawie wszystkie wiążą się z pieniędzmi, które trzeba zainwestować z budżetu gminy. Kwoty oscylują w granicach przynajmniej kilku milionów złotych. Co prawda jest też możliwość pozyskania kolejnego inwestora zewnętrznego, ale trudno taką ewentualność nazwać realną. Kto bowiem będzie chciał zainwestować w biznes, który z ekonomicznego punktu widzenia jest najzwyczajniej w świecie nieopłacalny?



-Znalezienie inwestora byłoby najlepszym wyjściem, ale zarazem najtrudniejszym. Przedstawiliśmy ten obiekt na ostatnich targach Expo Real w Monachium, ale jest za wcześnie, żeby liczyć na plony tego posunięcia - tłumaczy Zbigniew Jaskiernia.



Co dalej? Miasto może odkupić od spółki cały sprzęt, który przez lata został skompletowany. Byłby to wydatek rzędu 5 mln zł. Gmina może też przejąć całą spółkę wraz z jej zobowiązaniami, jednak wtedy do sporej już kwoty trzeba doliczyć kolejne blisko 3 mln zł. Nad tym, którą opcję wybrać i czy w ogóle na jakąkolwiek się decydować, zastanawiają się obecnie sosnowieccy samorządowcy. Większość z nich jest pewna, że w jakiś sposób górce pomóc trzeba.



-Radni i prezydent powinni się spotkać i dojść do jakiegoś porozumienia. Razem wypracować strategię działania. Być może trzeba pożyczyć spółce milion złotych na spłatę najpilniejszych zobowiązań i umożliwić tym samym otwarcie stoku dla narciarzy. To pozwoliłoby firmie zarabiać i spłacać pozostałe długi. Można również wejść w spółkę, ale to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo wtedy trzeba już w to brnąć - twierdzi radny Karol Winiarski.



-Czas na dyskusję wśród radnych, bo prezydent sam takiej decyzji na pewno nie podejmie. Obecny zarządca skupił się tylko na zimie i poległ. Trzeba się zastanowić, jak zagospodarować to miejsce przez cały rok - uważa Grzegorz Dąbrowski, rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.



Radni o losie popularnej górki zadecydują na kolejnej październikowej sesji. Wcześniej prace będą trwały na Komisji Rozwoju Miasta. Zdaniem Zbigniewa Jaskierni najlepszym i najbardziej realnym rozwiązaniem byłoby oddelegowanie do pracy przy stoku pracowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, a następnie wykupywanie etapami znajdującej się tam infrastruktury. Niewykluczony jest jednak również wariant pesymistyczny: w najbliższych miesiącach stok może świecić pustkami.



Marcin Tulicki, www.e-sosnowiec.pl





Autor: Piotr Dudała | 19/10/2009
Komentarze
#1 | ludek dnia 20.10.2009 17:38
Pan Dąbrowski jak zawsze jest bardzo dowcipny.
A co p.Dąbrowski ma do zaoferowania mieszkańcom (poza sezonem zimowym) na Górce??
W jaki sposób promował to miejsce???
Przecież od spraw promocji uchodzi u prezydenta za SZPECA !
Trzeba mieć tupet aby z budżetu miasta wykręcić tyle pieniędzy a teraz stawiać pod ścianą Radnych
i zmuszać do podjęcia decyzji(oczywiście finansowej) i tym samych przerzucać na nich całą odpowiedzialność.
Przecież prezydent sam podjął decyzję w sprawie budowy BARY !!!!!!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney