Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Czeladź stolicą Zagłębia?

Jak chyba każdy mieszkaniec Sosnowca lubię, kiedy nazywa się nasze miasto stolicą Zagłębia Dąbrowskiego. Przecież to właśnie Sosnowiec jest najludniejszym miastem w regionie i to nam ten tytuł się należy jak nikomu innemu - powiemy.

Tylko, czy aby na pewno mamy rację? - pyta Rafał Siciński w serwisie zaglebiefakty.pl



Argument o ilości mieszkańców jest może i słuszny (choć nie zawsze największe miasto jest stolicą), lecz ponad tysiąc (w większości młodych) osób opuszczających co roku szeregi sosnowiczan nie wystawia zbyt dobrego świadectwa o jakości i perspektywach życia w Sosnowcu.



W Czeladzi mieszka mniej mieszkańców niż w sosnowieckiej dzielnicy Pogoń, lecz może to ona bardziej na miano stolicy zasługuje?



Przecież to najstarsze miasto Zagłębia, podchwycą niektórzy. Ale wcale nie datę lokacji chciałem wsiąć pod uwagę. Zostawmy przeszłość i spójrzmy jak obecnie radzi sobie Czeladź? Jak zaraz łatwo udowodnię, czeladzki Dawid wcale nie jest bez szans w porównaniu z sosnowieckim Goliatem.



Zdobywania inwestorów Sosnowiec, może tylko Czeladzi pozazdrościć. Najlepszą sosnowiecką działkę za Sezamem urzędnicy próbują sprzedać już w czwartym przetargu. Nie pomaga atrakcyjna cena, promocja na targach nieruchomości, dziesiątki ogłoszeń i artykułów w prasie. Jakim cudem wiec, znajdują się w Czeladzi nabywcy na kolejne działki w okolicach M1? I to wcale nie za małe pieniądze. W ubiegłym roku 10 hektarów sprzedano za 22 mln zł. O takich transakcjach Sosnowiec może tylko pomarzyć. Koleje przetargi, na kolejne działki zmieniają się jak w kalejdoskopie urzędowego Bipu. Tylko w zakładce: wyniki, brakuje komuś odwagi żeby zamieścić po ich zakończeniu informacje o nierozstrzygnięciu z powodu braku ofert.



Wspominana działka na 3-maja pomieścić ma podobno najnowocześniejsze centrum handlowe Zagłębia, ale największego mieć nie będziemy bo już jest ono w Czeladzi. M1 po rozbudowie to ponad 68 tysięcy metrów kwadratowych i 110 sklepów.



Sosnowiec to miasto targowe – z dumą ogłosili nasi urzędnicy po tym jak na sosnowieckiej ziemi pojawił się w 2006 roku inwestor z Kielc. Od tego czasu nie otwarto u nas ani jednego nowego hotelu, a honoru tej branży broni pamiętająca czasy serialu ”07 zgłoś się” orbisowska „Aria”. W Czeladzi targów nie mają, ale hotele budują i to nie byle jakie. Miejmy nadzieję, że powstające właśnie pięciogwiazdkowy „Pałac Saturna” i czterogwiazdkowy „Szafranowy Dwór” uratują honor Zagłębia przed targowymi gośćmi, bo nie zrobi tego na pewno adaptowany obecnie w Sosnowcu na hotelo-podobny obiekt „Okrąglak” .



Wcale nie lepiej jest z promocją miasta. Nie trzeba przypominać jak cudem internauci uratowali sosnowiecki Urząd Miasta przed kompromitacją z logo w kształcie kabla telefonicznego.



Wyjątkowo udane czeladzkie logo radziło sobie już w tym okresie znakomicie. Niedrogie promocje portalu za pomocą pomysłowych plakatów zyskało większe uznanie mieszkańców niż dziesiątki banerów z jedno czy, jak wolą inni wieloznacznym gestem w Sosnowcu.



Czeladź w ramach promocji wśród mieszkańców stworzyła, również ciekawy projekt telewizji internetowej.



Z kilkunastu powstałych dotąd materiałów, można dowiedzieć się więcej o mieście niż z regionalnych telewizji przez ostatnie kilka lat. W Sosnowcu zaproponowano za to ludności zbieranie pieczątek przez cztery kolejne weekendy. Wszystko w ramach gry miejskiej.W całej zabawie udział wzięła garstka osób. Swoją drogą ciekaw jestem, który z tych pomysłów był droższy w realizacji?



Ale my w Sosnowcu, też mamy swoje kamery. I to nie byle gdzie, tylko w samej sali sesyjnej. Szkoda tylko, że ich uruchomianie przerasta od kilku miesięcy możliwości ratuszowych informatyków.



Sosnowiecki lud nie może się już przecież doczekać transmisji. Zapewne dlatego, że na naszych rajcach zawsze można polegać i pewne jest, że będzie co posłuchać. Atrakcje zapewnione jak nie przymierzając podczas transmisji z sejmowej komisji śledczej.



Zupełnie odwrotnie niż w Czeladzi, bo tutaj można odnieść wrażanie, że miasto to radnych nie posiada. Ciężko bowiem znaleźć w mediach informacje o politycznych wojnach czy słownych przepychankach.



Tak na marginesie to w kamerach Czeladź bije nas podwójnie. Na urzędowej stronie jak w każdym szanującym się mieście, mamy widok między innymi na Rynek. W Sosnowcu mimo, że Patelni wstydzić się nie musimy, promocja w postaci Web kamery to najwyraźniej niepotrzebna fanaberia.



Zacząłem pisać o polityce, ale co zwyczajnych mieszkańców ona obchodzi. Zwyczajny mieszkaniec zamiast na sesje chodzi po ulicach. Ale i tutaj Czeladź, mimo wielokrotnie mniejszego budżetu, wstydzić się nie ma czego. Remontów jest równie dużo jak w Sosnowcu, więc przeliczać ich na liczbę mieszkańców z litości dla własnego miasta nie będę.



A jak drogi to oczywiście ścieżki rowerowe, które oba miasta budować chcą i to bardzo. W Sosnowcu efektem presji rowerzystów jest ścieżka przy ulicy Braci Mieroszewskich. Nowy asfalt na pewno ucieszy miłośników dwóch kółek, szkoda tylko że drogowcy poszli na łatwiznę i w miejscach przejazdów przez drogi i przystanków postawili znaki: „Koniec ścieżki”.



Nie powinno to dziwić, bo przecież znaki są tańsze od oznakowania przejazdów dla rowerzystów i przesunięcia wiat przystankowych. Tylko czy o to w budowie ścieżek chodzi? Czy w Sosnowcu powstanie więcej takich „profesjonalnych” rowerowych dróg? Nie wiadomo, na razie radni nie mogą się zdecydować ile pieniędzy chcą na nie przeznaczyć.



W Czeladzi takich problemów nie mają, w przeciwieństwie do Sosnowca miasto nie pogardziło unijną dotacją i wzięło udział w finansowanym przez Brukselę projekcie budowy ścieżek. Już w przyszłym roku powstanie tam 30 km dróg rowerowych za 1,2 miliona zł z UE.



A jeśli już mowa o wiatach przystankowych, sosnowieckie ( też dofinansowane) straszą blaszaną konstrukcją, bo podobno młodzież jest u nas bardzo nerwowa. Czeladzka młodzież pewnie podobna jest do naszej, ale mimo to tamtejszy Urząd Miejski poszedł sprawdzonym przez inne miasta wzorem i szklane przystanki z naklejką firmy ochroniarskiej stoją sobie tutaj bezpiecznie.



A co z innymi obiektami sportowymi?



„Orlik” na Juliuszu i „Blisko Boisko” na Zagórzu to dwa boiska z których w Sosnowcu urzędnicy są szczególnie dumni. Blado to jednak zaczyna wyglądać jeśli policzymy podobne obiekty w Czeladzi. Boisk ze sztuczną nawierzchnia jest już trzy, a czwarte (drugi Orlik) i piąte (Mosir) powstanie niebawem. Sosnowiec ratuje powstające boisko przy Stadionie Ludowym i Orlik przy ulicy Kalagi. Warto jednak brać kolejny raz pod uwagę liczbę mieszkańców obu miast. Niespełna 60tysięczny Będzin ma takich boisk dla przykładu dziesięć.



W Czeladzi remont Rynku to nie koniec rewitalizacji starówki, miasto zaczyna również remontować okoliczne kamienice. A w Sosnowcu?



W Sosnowcu nikomu nie przeszkadza obskurny targ w samym centrum, nikt nawet nie próbuje zrobić czegoś z tym szpecącym widokiem. Można odnieść wrażenie, że tego problemu dla urzędników wcale nie ma.



Jak widać sytuacja robi się z każdą kolejną kategorią niewesoła i czas na wyciągnięcie najcięższej sosnowieckiej artylerii. Nie szkodzi, że cios będzie poniżej pasa, tego sosnowiecka racja stanu wymaga.



Czeladzianie zapłaczą więc najpewniej, bo na scenę wkracza duma Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, a mianowicie sosnowiecki Dworzec Główny. Niestety i w tutaj pochwalić się zbytnio nie można. Bowiem ten wyremontowany ogromnym kosztem zabytek z noclegowni dla bezdomnych zmienna się obecnie w biura śląskich kolejarzy. Oddaliśmy go bez walki, a dokładnie bez odzyskania od PKP długów za jego remont, choćby w postaci placu przed Dworcem. Tak więc drodzy mieszkańcy Czeladzi w Dworcach Głównych mamy remis. Tylko co z tą stolicą?



red. Rafał Siciński,25 pażdziernika 2009r.




Autor: Redakcja | 21/11/2009
Komentarze
#1 | ludek dnia 22.11.2009 17:25
Jak prezydent Górski traktuje mieszkańców tak inwestorzy i jego traktują.
Przecież mamy prezydenta bez absolutorium !!!!
#2 | anonim dnia 22.11.2009 08:36
Propaganda sukcesu uprawiana przez SLD i Prezydenta Górskiego jest ściemą, a sukcesy pobożnymi życzeniami. Nawet Bara ti niewiele pomoże!
#3 | BUC dnia 22.11.2009 08:33
Za to Sosnowiec ma również swój rekord w budowie Parku Naukowo-Technologicznego, który powstaje już ponad 6 lat i w dalszym ciągu jest na etapie "Oddziaływania na środowisko". Zresztą z dokumentem tym sosnowieckie władze walczą już prawie rok, ale cena wynajmu na stronie www.SPNT.pl wisi już od dłuższego czasu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney