Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Kto spalił Ązela?

Oj, ma swoje pięć minut nasz swojski poseł Waldemar Andzel. Tak spektakularnej zagrywki „pod media" nie mieliśmy od czasu sławetnego świetlanego pomysłu Jarosława Pięty. Poseł Andzel napisał list do kobiety. Podyskutować chciał. O opalaniu. O tanoreksji. O solariach. I już pal licho, że ową kobietą była minister zdrowia Ewa Kopacz i że nie odpisała (ma teraz problemy ze szczepionką na świńską grypę więc w sumie nie ma się co dziwić).



Można nawet przeboleć, że z tych trzech pomysłów na walkę ze szkodliwymi promieniami solariów media ochoczo podchwyciły jeden - rejestrację osób korzystających ze sztucznego słońca, ale faktu, że przy okazji z posła Andzela ludzie się śmieją, skryba z Wiejskiej nie przewidział. I pewnie dlatego poseł już teraz wycofuje się z własnego pomysłu utrzymując, że tak sobie tylko palnął, ale do tego co powiedział nie jest przywiązany.



Niestety, już za późno na uniki. List napisany, informacja do mediów poszła, dyskusje się zaczęły. Maszyna ruszyła i po szynach mknie, a po Waldemarze Andzelu jeździ każdy, kto tylko ma ochotę. I to na jego własne życzenie.



W RMF FM posła Andzela nawet przechrzcili, wymawiając z francuska Ązel (u lala!). A śmieje się nie kto inny, tylko etatowy prześmiewca stacji Tomasz Olbratowski (przy rozrechotanym współudziale Przemysława Skowrona). Nie wchodząc zanadto w szczegóły dyskusji powiem tylko, że panowie doszli do konkluzji, że gdyby chcieć wprowadzać przymusową ewidencję klientów solariów, trzeba tak samo potraktować kupujących papierosy, alkohole i wszelkie inne używki. Ale na to poseł Ązel pewnie nie wpadł, bo gdyby wpadł, tak głupiego pomysłu by nie wymyślał (albo przynajmniej się do tego nie przyznawał). No ale nic to, niech się poseł nie przejmuje, to przecież nie pierwszy raz, kiedy w radiu wyśmiewają pisowczyków. Był czas przywyknąć.



Tematem opalania zajęli się też dziennikarze z TVN. I wyjątkowo złośliwie podeszli do sprawy. Bo, zamiast wspomnieć imię nienagannie nieopalonego inicjatora ogólnopolskiej debaty, zapraszają do dyskusji spalonych na mahoń, niezaznajomionych w temacie ludzi. W tym (i to jest dopiero złośliwość losu, pardon, TVN-u, a dokładnie Sekielskiego, Morozowskiego i ich poniedziałkowego programu „Teraz My") Andrzeja Leppera! Aż strach przecież pomyśleć, co będzie wygadywał najbardziej pomarańczowy z biało-czerwonych... bo razy od dziennikarzy jeszcze jakoś przeżyć można, ale od przeciwnika politycznego, i to jeszcze takiego, bolą podwójnie. Przecież od takich razów to i rumień wyskoczyć może (nie mylić z zaczerwienieniem powstałym po przedawkowaniu słońca), a i ciśnienie także.



Biedny poseł Ązel! Przecież chciał dobrze. Przecież czytał badania WHO, a tam jak byk napisane: solaria szkodzą. Poseł słyszał też, że w innych krajach chcą w ogóle zabronić opalania na łóżkach, a on nie jest taki ostry, on tylko monitorować chce tych potencjalnych tanorektyków (o uzależnieniu od solariów też się naczytał, to wie). No niech tam, on już się nawet poświęci, podłoży się dziennikarzom, byle tylko debatę publiczną ruszyć, byle tylko się ludzie zastanowili nad tym przeklętym promieniowaniem...



I wszystko fajnie, poświęcenie doceniamy, medal za odwagę dajemy. Tylko jest pewien szkopuł. Bo jak się chce zaistnieć w mediach i kapitał polityczny zbijać, trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji tego, co się powiedziało i napisało. Konsekwencja to zresztą słowo-klucz takowej bytności w mediach. Jeśli poseł Andzel chciał, żeby o nim mówić przy okazji tego, że ma pomysły, to nie może potem mówić, że te pomysły są kiepskie. Od tego tylko krok do samoośmieszenia się, a stan taki gorszy, niż tabuny dziennikarskich komentarzy, niż opalenizna Leppera, żarty Olbratowskiego i zignorowanie przez minister zdrowia razem wzięte. Dlatego cisza już nad tym łóżkiem (trumną). Szkoda, by ważki temat stawał się obiektem kpin i żartów tylko dlatego, że temat wypłynął akurat przy okazji działania człowieka, który głupio zrobił, wybrnąć z tego za bardzo nie umie, a więc fajnie się z niego śmieje.



Pytanie tylko, czy całe zamieszanie spali raczej Ązela, czy debatę o szkodliwości solariów. Obawiam się, że przez pomysł z kartotekami, nie tylko notowania Andzela wypadną blado.



Ilona Pawłowska, www.e-sosnowiec.pl









Autor: Barbara Gołębiowska | 30/11/2009
Komentarze
#1 | Matra dnia 02.12.2009 15:49
Poseł "Ązel" chyba nie lubi, jak się jego nazwisko odmienia!
#2 | anonim dnia 01.12.2009 18:16
Te notowania Ązela już wyglądają blado... I do tego wszyscy pękają z rozpuku Smile Hehe, prawdziwy POLON z tej Marii Kurie, nie ma to tamto...
#3 | Antubis dnia 01.12.2009 14:20
Jaki Ązel takie pomysły!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney