Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


CO DALEJ Z GÓRKĄ W SOSNOWCU?

Nadzieja umiera ostatnia, a wiara przenosi góry - z takiego założenia wyszli włodarze Sosnowca oraz zarządzający stokiem w dzielnicy Środula i twardo negocjują warunki przejęcia obiektu przez miasto. To szansa, że białe szaleństwo w Zagłębiu tej zimy nie zamieni się w czarną wizję - zapewniają w magistracie.



Wszystko zależy od góry pieniędzy, za które miasto miałoby stok przejąć. Mowa o przynajmniej kilku milionach złotych.
Nawet gdyby teraz ostra zima zbliżała się wielkimi krokami - los tego miejsca i tak byłby raczej niepewny. Biznes się tu nie kręci, a najwyższa w okolicy górka służy do wszystkiego - prócz narciarstwa.



- Najdroższy wybieg dla psów! Psy nie płacą, właściciele
też! - stwierdza Teresa Moskal, mieszkanka Sosnowca.



Miał być profesjonalny kompleks sportowy, na razie jest wyciąganie z finansowych tarapatów. Zostały nam tylko spacery - mówią mieszkańcy Sosnowca.



Szansę na białe szaleństwo jeszcze tej zimy, w tym miejscu są wyjątkowo mgliste - uważa sosnowiecki radny Arkadiusz Chęciński.



- Pan prezydent złote góry - nomen omen obiecywał, ale zrobiła się góra problemów - mówi Arkadiusz Chęciński.



Nieoficjalnie wiadomo, że na drodze do porozumienia stanęły pieniądze. Władze Sosnowca chcą przejąć kilkuset metrowy stok, ale cena zaproponowana przez inwestora okazała się zbyt wysoka. Chodzi o prawie pięć mln złotych. Scenariusz miasta jest inny - zapłacić mniej i zakończyć współpracę.



Inwestor firma Dolomity Sportowa Dolina w Bytomiu na razie nie chce sprawy komentować. Chętniej głos zabierają za to ci, którzy widzą w tym miejscu duży potencjał - jak dr Aleksandra Żywicka - popularyzatorka narciarstwa.



- Tu trzeba organizować imprezy, przywozić dzieci, musi być wokół tego na pewno więcej szumu - stwierdza dr Aleksandra Żywicka, Klub Sportowo - Rekreacyjny VIS SPORT.



Szum jest ale zupełnie innego rodzaju. Odpowiedź na pytanie co dalej z górką poznać możemy już za kilka dni, wtedy też okaże się czy Sosnowiec będzie stać na spełnienie narciarskich marzeń.




źródło: Anna Ginał, TVS



Autor: Redakcja | 05/12/2009
Komentarze
#1 | ludek dnia 07.12.2009 15:49
czy naprawdę jest to problem miasta ???
czy dzierżawcy terenu ????
#2 | milo dnia 07.12.2009 13:24
od początku pisałem, ze to idiotyczny pomysł i będzie przynosił same straty.
niech się właściciel martwi!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney