Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


POGRZEBOWY MONOPOL W SOSNOWCU?

Przekręt na duże pieniądze - tak uważają przeciwnicy. Chodzi o umowę, jaką zawarł dyrektor Szpitala Miejskiego w Sosnowcu z jedną z czeladzkich firm pogrzebowych. Jak podaje dzisiejszy "Dziennik Zachodni" umowa z firmą Calia Różańscy wzburzyła całe środowisko naukowe patologów. Wszystko przez to, że firma nie tylko będzie ze szpitala ciała odbierać, ale także przeprowadzać sekcje zwłok.




Czysty interes - tak o współpracy firm pogrzebowych ze szpitalami mówią ci, którzy o tym, co dzieje się po śmierci wiedzą wszystko. A całą sprawę na ostrzu noża postawiła decyzja dyrektora Szpitala Miejskiego w Sosnowcu, Zbigniewa Swobody. Podpisał on bowiem umowę z prywatną firmą na przeprowadzanie sekcji zwłok.



Takie postępowanie oburza profesora Anatola Wodołażskiego, patomorfologa ze Ślaskiego Uniwersytetu Medycznego. - Szpital ma obowiązek zwłoki umyć, ubrać i wydać rodzinie w sposób nieodpłatny. W momencie, kiedy zwłoki są przekazywane do prywatnego zakładu pogrzebowego, to mam duże wątpliwości, że taka sytuacja będzie miała miejsce - stwierdza.



Dyrektor powtarza, że wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem, a dla szpitala taka umowa to oszczędność około 200 tysięcy złotych. - Jest to racjonalna, dobra decyzja. Wiele usług szpitale zlecają na zewnątrz - podkreśla Swoboda. Ale niewiele tych zewnętrznych usług budzi takie emocje i wiąże się z dużymi pieniędzmi. Bo nie od dziś wiadomo, że firmy pogrzebowe, a z jedną z nich związana jest firma z Czeladzi, biją się o współpracę ze szpitalami.



Dlatego umową zainteresowała dziennikarzy. - Rynek pogrzebowy w Sosnowcu został zmonopolizowany i to rodzi poważne pole do nadużyć - uważa Aldona Minorczyk-Cichy, dziennikarka "Polski Dziennika Zachodniego". Zwłaszcza, że współpraca z zakładem budziła wcześniej zastrzeżenia. Szpital św. Barbary z Sosnowca zakończył współpracę z czeladzką firmą. - Pracownik, który sporządza dokumenty przypomina sobie skargi. Z resztą nie tylko on, bo parę innych osób również - przyznaje Mirosław Rusecki z WSS nr 5 w Sosnowcu.



Złe doświadczenia z firmą, która odebrała ciało matki ze szpitala miała Barbara Kowalska. Wspomina, że warunki, w jakich przechowywane były zwłoki pozostawiały wiele do życzenia. - Będę mówić ciągle, to jest szopa, rzeźnia. Tak nie powinno wyglądać pomieszczenie, czy budynek, w którym współpracuje się ze szpitalem - zaznacza.



Dyrektor Swoboda zapewnia jednak, że nie dopuści do takiej sytuacji. A jeżeli dotrą do niego niepokojące sygnały, od razu zerwie współpracę. - Nawet nie będę się zastanawiał. Znany jestem z szybkich i odważnych decyzji, ale dobro pacjenta jest dobrem najwyższym - zapewnia.



Jednak większym problemem niż dobro pacjenta, może być brak wypełnienia podstawowych wymagań Narodowego Funduszu Zdrowia. W myśl zapisów szpital musi mieć chłodnię na swoim terenie. - Gdyby się okazało się, że w szpitalu takiej chłodni nie ma, to oczywiście podpisalibyśmy umowę warunkową z wymogiem natychmiastowego usunięcia tego braku - stwierdza Jacek Kopocz, rzecznik prasowy NFZ w Katowicach.



Sprawa budzi też zastrzeżenia ministerstwa zdrowia. Podobnie, jak wykonywanie sekcji zwłok poza terenem szpitala. - W opinii ministra zdrowia sekcja zwłok, czy badania histopatologiczne powinny się odbywać na terenie szpitala lub w zakładzie medycyny sądowej - wyjaśnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. Bo najważniejsze pytanie, jakie jest zadawane dotyczy, możliwości wykonania profesjonalnej sekcji zwłok przez zewnętrzną firmę.



Niestety nie udało nam się dziś rozwiać tych wątpliwości, ponieważ szef firmy pozostawał dla na nieuchwytny.



Zlecenie sekcji zwłok poza szpitalem miało być nowatorskim krokiem w stronę nowej służby zdrowia. Jednak chłodna reakcja środowiska może jedynie utrwalić obecny schemat działań.



red. Marta Paluch, TVS




Autor: Redakcja | 07/12/2009
Komentarze
#1 | danonka dnia 11.12.2009 21:17
Redaktorze Dudała pan taki prawy i wrażliwy człowiek czy obojętny jest Pana sercu i katolickiemu sumieniu los rodzin zmarłych w szpitalu miejskim..
#2 | <<<<<<<<<<<<<<< dnia 11.12.2009 19:46
Tak samo jak sportem prezydent jaskiernia interesuje się monoplem firmy pogrzebowej w podległej słuzbie zdrowia!!!ciekawe czy podejmie jakieś kroki?
#3 | dlaczego ???? dnia 11.12.2009 18:50
pytanie ;
na www.sosnowiec.inf...
adresy IP są blokowane i nie można dodawać komentarzy????
Korespondencja z Redakcja -WRACA ,jako niechciana ???

#4 | jeszcze żywy !!!! dnia 11.12.2009 18:45
ja jestem mieszkancem Sosnowca .
#5 | ja dnia 11.12.2009 13:11
śmieszy mnie to-czysta zazdrosc konkurencji ?
Przeciez ten przetarg mogl wygrac kazdy a skoro ta firma wygrala musiała przedstawic najlepsze warunki , poza tym mialam do czynienia z ta firmą całkiem neidawno i byłam bardzo zadowolona , pomogli mi pozalatwiac duzo spraw rowniez po pogrzebie i bezplatnie wiec sie odczepcie od nich.
#6 | jeszcze żywy !!!! dnia 09.12.2009 20:21
NIE ŻYCZĘ SOBIE WYWÓZKI DO CZELADZI !!!!!

W końcu to ja za to płacę jeszcze za żywota!

Pan Swoboda do natychmiastowego odwołania !

Dosyć tego !!!!!!!!!!!!!
#7 | yogi dnia 08.12.2009 22:53
ciekaw jestem co na to Winiarski..
#8 | ? dnia 08.12.2009 22:50
śmieszy mnie pozorne jak przypuszczam oburzenie radnego Bańbuły/patrz sosnowiec info/,tylko co on do tej pory robił w radzie szpitala?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.