Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


28. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godzinie szóstej rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.


 



Władze komunistyczne jeszcze 12 grudnia przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i "Solidarności". W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów.


 


Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały ponad rok i były prowadzone ze szczególną starannością. Kontrolował je m.in. naczelny dowódca wojsk Układu Warszawskiego marszałek Wiktor Kulikow oraz ludzie z jego sztabu. W nocy z 8 na 9 grudnia 1981 r. w trakcie spotkania z przebywającym w Warszawie marszałkiem Kulikowem gen. Jaruzelski poinformował go o planowanych działaniach, nie podając jednak konkretnej daty ich rozpoczęcia.


 




Notatka z tego spotkania, sporządzona przez gen. Wiktora Anoszkina - adiutanta marszałka Kulikowa - została w całości opublikowana przez historyka IPN dr Antoniego Dudka w najnowszym "Biuletynie IPN" nr 12 (107) z grudnia 2009 r. Wynika z niej, że gen. Jaruzelski wprost zażądał wsparcia militarnego po wprowadzeniu stanu wojennego. Historyk IPN podkreśla, że wypowiedzi Kulikowa nie zawierały jednoznacznej obietnicy pomocy wojskowej w tłumieniu protestów społecznych w Polsce, ale też jej nie wykluczały.


 


Operacja jego wprowadzenia stanu wojennego rozpoczęła się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Siły porządkowe MSW i WP zajęły obiekty Polskiego Radia i Telewizji oraz zablokowały w centrach telekomunikacyjnych połączenia krajowe i zagraniczne. Grupy milicjantów i funkcjonariuszy SB do internowania działaczy "Solidarności" i przywódców opozycji politycznej. Do miast skierowano oddziały pancerne i zmechanizowane, które umieszczono przy najważniejszych węzłach komunikacyjnych, trasach wylotowych i gmachach urzędowych


 


Na podstawie dekretu o stanie wojennym zawieszono podstawowe prawa i wolności obywatelskie, wprowadzono tryb doraźny w sądach, zakazano strajków, demonstracji, milicja i wojsko mogły każdego legitymować i przeszukiwać. Wprowadzono godzinę milicyjną od godz. 22 do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony, uniemożliwiając między innymi wzywanie pogotowia ratunkowego i straży pożarnej.


 


W niedzielę 13 grudnia 1981 r. o godzinie szóstej rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował on Polaków o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i wprowadzeniu na mocy dekretu Rady Państwa stanu wojennego na terenie całego kraju.


 


14 grudnia rozpoczęły się niezależnie od siebie strajki okupacyjne w wielu dużych zakładach przemysłowych. Strajkowano w sumie w 199 zakładach, w 40 zakładach doszło do brutalnych pacyfikacji strajków, przy użyciu oddziałów ZOMO i wojska, wyposażonego w ciężki sprzęt. Szczególnie dramatyczny przebieg miały strajki w kopalniach na Górnym Śląsku, gdzie górnicy stawili czynny opór.


 
Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego wystąpiły Stany Zjednoczone i inne kraje zachodnie. 23 grudnia 1981 r. prezydent USA Ronald Reagan ogłosił sankcje ekonomiczne wobec PRL, a kilka dni później podał do wiadomości, iż obejmą one także Związek Sowiecki, który jego zdaniem ponosił poważną i bezpośrednią odpowiedzialność za represje w Polsce. W ciągu następnych tygodni do sankcji ekonomicznych przeciwko Polsce przyłączyły się inne kraje zachodnie.


 


31 grudnia 1982 r. stan wojenny został zawieszony, a 22 lipca 1983 r. odwołany, przy zachowaniu części represyjnego ustawodawstwa. Dokładna liczba osób, które w wyniku wprowadzenia stanu wojennego poniosły śmierć, nie jest znana. Przedstawiane listy ofiar liczą od kilkudziesięciu do ponad stu nazwisk.


 


W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN w Katowicach skierował akt oskarżenia wobec członków WRON oraz Rady Państwa PRL, która formalnie wprowadziła stan wojenny i wydała odpowiednie dekrety. Proces ruszył we wrześniu 2008 r. Oskarżeni we wspomnianym procesie twierdzą, że działali w stanie "wyższej konieczności" wobec groźby sowieckiej interwencji. W grudniu 1981 r. nie było takiej groźby - replikuje IPN.


 


źródło:  GK, PAP



Autor: Piotr Dudała | 10/12/2009
Komentarze
#1 | rezystor dnia 11.12.2009 21:24
Piękne stwierdzenie i jakie głębokie, sięga prawie do dna.
Ta cała "władza czerwownych" z której pokonania tak się cieszysz to opierała się nie strachu przed ruskimi, nie na napuszczaniu wypuszczanych z kryminałów bandziorów. To wszystko opierało się o setki i tysiace zawistnych i zazdrosnych wzajemnie o siebie polaczków, o ludzi z mentalnością ormowców, rządnych władzy nieuków ale też o milony zwykłych uczciwych ludzi ktorzy chcąc spokojnie żyć, nie mieli innego wyjścia jak siedzieć cicho, chodzić na pochody i akceptować smutną rzeczywistość. Otwartą walkę z systemem podejmowała malutka garstka zdeterminowanych, takich co do stracenia mieli już niewiele. Dziś to mamy tysiace mądrali którzy za komuny srali w gacie, słuchali Wolnej Europy i cieszyli z byle kielbasy co im na 1 Maja komuna przydzieliła. Ale DZIŚ glośno i wrzaskliwie opowiadają jak to wredną komunę pokonali. Ja już słyszałam relacje "naocznego" świadka jak to w styczniu i lutym komuchy z kumitetu i milicja trzymala internowanych z Sosnowca i okolic... na Stadionie Ludowym w gołych namiotach bez jedzenia i picia.
A może w wolnej chwili - jak już powiesicie tego Jaruzela i innych ówczesnych bonzów - zastanowicie się trochę co np. robili wtedy wasi najblisi sąsiedzi, znajomi a kto wie czy nie rodzina - wszyscy Oni byli wtedy tacy madrzy,tacy odważni, wszyscy mieli takie czyściutkie rączki... Czas płynie i czym dalej od danych wydarzeń tym więcej kombatantów i bojowników o dzisiejszy wspaniały kapitalizm.
To bardzo podobnie jak z czasami UB. Dużo się naczytałem o zbrodniach ubecji za czasów stalinizmu - wtedy to z niczym się nie liczono, niewygodni znikali jak muchy. Ale ciągle stawiam sobie pytanie - kto to było to UB ? To byli Szwedzi, Rumuni, Murzyni ? Przecież robili to Polacy, swym braciom Polakom. I nie ma żadnego znaczenia że do 51 roku funcjonowała w kraju garstka ruskich i żydków na odpowiednich stanowiskach.
#2 | opornik dnia 11.12.2009 20:46
Przygotowania do zdławienia polskich dążeń wolnościowych, czerwoni szykowali niedługo po zalegalizowaniu Solidarności. Przed wprowadzeniem stanu wojennego powypuszczali kryminalistów z więzień by siali terror w społeczeństwie oraz opróżnili cele dla opozycji demokratycznej.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney