Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Edward Gierek poszedł na całego...

Obchody milenijne były źródłem powstania z duchowego snu całej stolicy Zagłębia i przyczyniły się do odważnego zamanifestowania przez ludzi tego regionu swojego przywiązania do Boga i Kościoła. Uroczystości milenijne w Sosnowcu miały się odbyć, tak jak wszędzie w 1966 roku, ale z uwagi na ogólnopolskie uroczystości świętowane 3 maja tegoż roku na jasnej Górze, w których uczestniczyli wierni z całej diecezji Częstochowskiej, zostały przeniesione na maj 1967 roku (dokładnie na 21-22 maja).

Zamiar zorganizowania obchodów milenijnych w Zagłębiu, które wydało tylu rewolucjonistów został przez rządzący w Katowicach partyjny beton uznany za szczyt bezczelności i kamień obrazy. Stał się prawdziwą furią. I Sekretarz KW PZPR w Katowicach Edward Gierek, wydał rozkaz podjęcia zdecydowanej kontrakcji. Chciał całej partii i „Wiesławowi" pokazać, że Kościół na jego terenie nie będzie się panoszył i nie będzie karmił swym opium „rewolucyjny lud".


Do Kurii Diecezjalnej w Częstochowie „pod dyktando" pisano listy protestacyjne, aby przestraszyć Biskupa i skłonić do rezygnacji z urządzania w Sosnowcu tych uroczystości. Listy te wysyłały przedsiębiorstwa, szkoły, organizacje (zwłaszcza ZBOWiD), a także indywidualni członkowie partii.



Komitet Miejski PZPR w wydanym okólniku groził wyrzuceniem z partii i z pracy za pójście na tę uroczystość. Dla dzieci i młodzieży na Stadionie Ludowym urządzono 21 maja spotkanie z bohaterami serialu „Czterej pancerni i pies" - specjalne spotkanie. Dla młodzieży w parku ściągnięto popularny zespół muzyczny „Czerwone Gitary", a ponadto zorganizowano mecz na Stadionie Śląskim: Polska - Belgia. W telewizji Katowice dano filmy: ,Bonanza" oraz „Flip i Flap". Edward Gierek poszedł na całego. Faktycznie bez dekretu wprowadzono stan wyjątkowy. Służba zdrowia otrzymała polecenie przygotowywania szpitali do przyjęcia maksymalnej ilości rannych. Ściągnięto z Warszawy Nadwiślańskie Wojska MSW (obóz między Małobądzem a Będzinem). Na E16 ustawiono blokadę w Siewierzu. Kierowano ruch na Tarnowskie Góry. Potworzono bojówki partyjne. Główny ciężar walki z Kościołem i Episkopatem wzięła na swe barki Służba Bezpieczeństwa. W ostatniej chwili sosnowieckie SB do grona najbardziej oddanych partyjnych towarzyszy postanowiło włączyć zagłębiowski element przestępczy, z prostytutkami ulicznymi włącznie, by wykrzykiwać „precz z Wyszyńskim" i rzucać wulgarne wyzwiska. Łańcuchami z Huty Milowice zamknięto z soboty na niedzielę główną bramę kościoła Wniebowzięcia NMP. Dalszych brudnych pociągnięć nie opisuję, bo parafianie pewno je dobrze pamiętają.


Stwierdzę tylko krótko: Sosnowiec godnie odpowiedział na te partyjne i nieludzkie prowokacje. Ten wyczyn partii skompromitował nie Kościół ale „kacyków" z KW. Dlaczego to wspominam przy opisie Nawiedzenia? -o którym za chwilę. Otóż po to, aby raz jeszcze przypomnieć sobie jak wrogie było działanie systemu, który na szczęście przepadł i aby dziękować Bogu za wspaniałą postawę Bożego Ludu Zagłębia w czasie Milenium, co stało się zaczynem tej wspaniałej manifestacji religijnej wiernych podczas Nawiedzenia we wszystkich parafiach Zagłębia






źródło: anonimowy wpis w serwisie sosnowiecfakty.pl,
komentarz | 08-10-2008 | 21:53



Autor: Redakcja | 06/01/2010
Komentarze
#1 | anonim dnia 13.01.2010 19:36
Liliana Sonik | 20-10-2008 | 00:59
W 1980 roku: "na półkach stały ocet, paczki marnej herbaty i niewiele więcej." Warto uściślić: nie było samochodów, mebli, ubrań, sprzętu AGD, żywności, leków, pościeli, pieluch. W zasadzie nie było niczego. Ludzie nie kupowali, bo nie było co kupować. To nie nadmiar pieniądza powodował braki, to braki generowały nadmiar pieniądza. Z punktu widzenia normalnej logiki ekonomicznej brzmi to absurdalnie, lecz tamtej rzeczywistości opisać w racjonalnych kategoriach klasycznej logiki się nie da. Na tym właśnie polegał problem - gospodarka komunistyczna była strukturalnie chora. [Gazeta Wyborcza] - Tak się kończyła epoka Gierka!
#2 | john dnia 12.01.2010 19:58
Doskonale , tak trzymać i informować to biedne spoleczeństwo o prawdzie tamtego strasznego czasu .
#3 | barnaba dnia 10.01.2010 18:51
To teraz dziennikarstwo opiera się na ananimowych wpisach internautów? Dokąd ten świat zmierza.
#4 | rt-yu dnia 07.01.2010 06:25
W tym cały problem - w zasadzie wszystko na tym portalu to "najprawdopodobniej" a jeśli chodzi o "wyraźność widzenia" to kanieczna jest raczej wizyta u okulisty. Dla mnie wyraźnie widać że raczej pisał to ktoś dobrze zorientowany z SB, dość słabo udając ulubiony Panu styl.
ps- ten nocny cenzorski dyżur był zbędny, to co Pan wykasował i tak trafiło do adresata Pana Arka - głupio teraz , co?
#5 | Piotr Dudała dnia 07.01.2010 05:28
Nie muszę przysięgać, bo wyraźnie widać, że pisał go świadek, najprawdpodobniej osoba duchowna,
ja nie uczestniczyłem w tej uroczystości!
#6 | @Dudała dnia 07.01.2010 00:19
"anonimowy" ???
Czy aby na pewno ? Niech się Pan przysięgnie Panie Dudała.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney