Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Biskupi na wschodzie: Etap trzeci Petersburg

W Petersburgu mieści się dziś jak i niegdyś seminarium a kościół, który ukrywa się w murach uczelni i niewidoczny od strony ulicy nazywany jest katedrą. Ma Petersburg najpiękniejsze w całej Rosji kościoły, ale nadal nie ma stałego biskupa. W 18 wieku Katarzyna Wielka wymusiła na Watykanie utworzenie nowej struktury archidiecezji Mohylewskiej. Biskupi z tytułem mohylowskich przeważnie urzędowali w Petersburgu. Akademia Duchowna, która znalazła sobie miejsce w „północnej stolicy” jest w rzeczywistości Wileńska Uczelnia, którą Carat zamknął i przeniósł na początku 19 wieku. Jej długoletnim profesorem był późniejszy pierwszy Arcybiskup Wileński, ks. dr Jan Cieplak



Pierwszym metropolitą mohylowskim był kontrowersyjny biskup Siestrzencewicz. Ostatni biskupi, których losy bardzo tragiczne wciąż wymagają refleksji. Choć wiele przemawia za decyzją by stolica Metropolii Rosyjskiej była w Moskwie nie widzę powodu, by odmawiać Petersburgowi prawa posiadania własnego biskupa. Potrzeby duszpasterskie powinny przezwyciężyć niekończące się pretensje panującej Prawosławnej Cerkwi.



Wedle opinii kleryków sam biskup Kondruszewicz dużo chętniej jeździ do Petersburga niż do Moskwy. Katolicy w Petersburgu zawsze byli u siebie, w Moskwie zawsze "nieproszeni goście".



Kiedy jako kleryk poszukiwałem w seminaryjnej bibliotece różnego rodzaju "białe kruki" ze wschodu udało mi się znaleźć opowieść o pierwszej pielgrzymce z Petersburga do Częstochowy. Pielgrzymka jechała pociągiem a kierował nią sam abp Kluczyński. Przypuszczam, że podróż była uzgodniona z carem Mikołajem II a nie wykluczone, że część wydatków wzięło na siebie państwo. O rozmachu tego zdarzenia w sposób pośredni świadczy wydana z tego powodu książeczka. O tym, że car Mikołaj podpisał i szczerze przestrzegał zasady Ukazu tolerancyjnego 1905 roku niech świadczy jeszcze inna pielgrzymka. Mam na myśli podróż biskupa pomocniczego Jana Cieplaka, który w tym samym czasie udał się na Wschód. Podróżował koleją transsyberyjską do Chabarowska, Nikołajewska i na Sachalin. Podróż trwała cały rok i jest jedynym tego rodzaju projektem potwierdzającym jak wielkie było niegdyś biskupstwo mohylewskie.



Arcybiskup Kluczyński zmarł w 1917 roku na Krymie i sądzić należy, że był to jeden z najszczęśliwszych metropolitów. Do jego władzy duchownej władze świeckie nie negowały a nawet wspierały.



Arcybiskup Cieplak jak biskup pomocniczy działał z rozmachem, gdy jednak przyjął sfer metropolii trzeba mu było przeżyć aż trzy areszty w 1920r., 1922,1923 ostatni raz siedząc w więzieniu Moskiewskim na Butyrce uniknął śmierci jedynie dzięki akcji dyplomatycznej wielu państw świata. W 1924 roku wyjechał na Łotwę, ostatnie dni życia spędził w USA gdzie zmarł w 1926 roku w opinii męczennika bolszewickich represji, których stał się symbolem i świadectwem.



Dwa najstraszniejsze lata rewolucji kierował diecezją Mohylowską abp Edward Ropp, na którego mogile wielokrotnie zadawałem sobie pytanie, co spowodowało, że ten arystokrata z niemieckim nazwiskiem aż trzykroć zmieniał stolice biskupie Saratów, Petersburg, Wilno i dlaczego jego trumna wylądowała w katedrze białostockiej. Dopiero pracując w Rosji zrozumiałem na wielu przykładach, że być biskupem na Wschodzie to nie przywilej a raczej Golgota. Po abpie Edwardzie na krótko zjawił się w Petersburgu w randze metropolity abp Ignacy Dub-Dubowski i podobnie jak Jan Cieplak cudem uniknął śmierci w czasie zamachu na swoje życie aresztowany w 1919 r. skąd udało mu się podobnie jak abp Cieplakowi i abp Ropp wyemigrować, żył jeszcze długo w Polsce i zmarł w 1953 r.



Jeszcze jeden wygnany biskup Petersburga A. Malecki. Wyświęcony tajnie w 1926 roku dwukrotnie trafiał na zsyłkę w 1927 roku do Archangielska a w 1934 r. trafił na Syberię. Jemu również udało się uciec za granicę. Zmarł w Warszawie w 1935r.


Ostatni biskup wypędzony ze swego miasta to Francuz – dominikanin Jean Marie Felice Armoudieux wyświęcony 30 kwietnia 1935 r. w sierpniu został wypędzony do Francji gdzie zmarł w 1961 r.



źródło: ks> Jarosław Wiśniewski, www.orient.pl





Autor: Piotr Dudała | 06/01/2010
Komentarze
#1 | Zygmunt dnia 07.01.2010 18:33
Takich rbiałych krukówr1; w seminaryjnej bibliotece w Piortogrodzie, powinno być znacznie więcej, chyba że się nie zachowały po rewolucji i wojnach.
Tam też może być działalność piśmiennicza Abp Jana Cieplaka, który jest autorem m.in. wiersza Pt.:
Przepowiednia z 1888 r. (cytuję fragment)

Anioł na gwiazdy pokazał i rzecze:
Patrz, to wszechświata pisane są losy
I ręką Bożą rzucone w kolei tak,
Jak Bóg ułożył losy człowiecze.
A tej, o którąś się modlił i płakał,
Ojczyźnie twojej, Bóg wyznaczył dzieje.
Lecz patrz, już dla niej lepsze jutro dnieje,
Niedługo będzie jęczeć pod przemocąr30;

Był znakomitym wizjonerem, bardzo ciekawe było by dotarcie do pozostałej twórczości Sługi Bożego, którego piśmiennictwo może być zgromadzone w dokumentach procesu beatyfikacyjnego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney