Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Serwis SosnowiecFakty zgłosi kandaturę Abpa Jana Cieplaka wraz z ks. prał. Konstantym Budkiewiczem do rozpoczynającego się procesu beatyfikacyjnego męczenników komunizmu

Niewątpliwymi męczennikami komunizmu byli abp Jan Cieplak wraz z ks. prał. Konstantym Budkiewiczem i należało by ich zgłosić niezwłocznie do przygotowywanego rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego męczenników komunizmu w latach 1917-1989 - napisał w jednym z komentarzy Zygmunt Motyl, bliski krewny arcybiskupa. W mailu, który pózniej otrzymałem napisał:
do artykułu: „Będzie beatyfikacja męczenników komunizmu” dołożyłem komentarz, który stanowi nawiązanie do naszej ostatniej rozmowy telefonicznej, gdzie przedstawiłem propozycję zgłoszenia Abp Jana Cieplaka do rozpoczynającego się procesu beatyfikacyjnego męczenników komunizmu.
Propozycja została przez Redakcję przyjęta. Taki wniosek wspólnie wkrótce przygotujemy!

Piotr Dudała
Redaktor Naczelny
Serwisu SosnowiecFakty.pl



Najbardziej efektywne było by zgłoszenie naszej Kurii Sosnowieckiej, ale to nie jest decyzja w naszej gestii.



Uprzejmie proszę niniejszym, o zgłoszenie do tegoż procesu beatyfikacyjnego, Abp Jana Cieplaka wraz z ks. prał. Konstantym Budkiewiczem, przez Redakcję Sosnowiec Fakty. Uważam że Twoje mocne dotychczasowe zaangażowanie w tej sprawie, będzie wielce znaczące, w przygotowaniach procesu.



Wyszukałem cytaty świadczące o męczeństwie Sługi Bożego, zapewne jest ich więcej.



Z poważaniem


Zygmunt Motyl vel Ciepliński




Oto jeden z nich. W grudniu 1922 r. na rozkaz Lenina zamknięto wszystkie kościoły Petersburga. Wtedy abp Cieplak wraz z ks. prał. Konstantym Budkiewiczem i trzynastoma innymi kapłanami został wezwany do Moskwy i ponownie aresztowany. Osadzono ich w więzieniu na Butyrkach i zarzucono łamanie dekretu w rozdziale Kościoła od państwa, działalność skierowana przeciwko dyktaturze proletariatu, dążenie do obalenia władzy robotniczo-chłopskiej itp. w dniach 21-25 marca 1923 r. odbył się w Moskwie proces duchownych. Właśnie wtedy skazano na śmierć abp Jana Cieplaka i ks. Budkiewicza. Rząd Polski wraz z gen. Sikorskim zareagował zdecydowanie wystosował notę protestacyjną - ultimatum do Lenina. Stolicą Apostolska i rządy innych krajów interweniowały o uwolnienie skazanych. Prośby te rozpatrywał Feliks Dzierżyński, a nadzorował Józef Stalin. Dzięki interwencji służb dyplomatycznych wielu krajów, wyrok skazujący Arcybiskupa zamieniono na karę 10 lat ciężkiego więzienia. Ks. prał. Budkiewicza nie udało się uratować. Został rozstrzelany. Arcybiskup został odizolowany od innych więźniów. W Butykach zabójstwa więźniów bez sądu odbywały się tu bardzo często. Od rana do nocy rozlegały się tu najobrzydliwsze przekleństwa i bluźnierstwa. Roje robactwa nie pozwalały spać. W większych celach panował niemożliwy zaduch, gdyż załatwiano w nich swe naturalne potrzeby. Mimo 60 lat i różnych schorzeń, które nabył podczas trzykrotnego pobytu w więzieniach i męczącej pracy Arcybiskup mężnie znosił wszelkie upokorzenia. "Zdrowie moje w ostatnim czasie chwiać się zaczęło. Drętwieją mi palce u prawej ręki, ćmi mi się w oczach i nie sypiam nocami. W dodatku przeziębiłem się i zaczynam kaszleć. Nie wiem, czy starczy mi sił, by przeżyć tutaj zimę. Lecz niech się dzieje wola Boża" pisał 27 listopada 1923 r. z więzienia w Butynkach abp. Jan Cieplak. Tekst ten zanim został wysłany był oczywiście poddany cenzurze. Z separatki butyrskiego więzienia Arcybiskup trafił na Łabiankę. Było tu ciężej niż w Butrykach. Po roku, w kwietniu, został zwolniony i w łachmanach odstawiony do granicy łotewskiej. Zgotowano mu uroczyste przyjęcie. Witały go tłumy wraz z władzami odrodzonej Rzeczypospolitej. We wszystkich miastach, wsiach na trasie przejazdu "świętego biskupa", jak go nazywano powszechnie, gromadziły się rzesze Polaków. Budowano bramy powitalne, śpiewano pieśni patriotyczno-religijne.

Tylko dlatego uwolniono Abp Cieplaka z wiezienia, gdyż zrujnowano mu już zdrowie i się kończył o czym pisał, obawiano się że umrze w więzieniu i sowieci mogliby ponieść reperkusje międzynarodowe, woleli Go wymienić na Bieruta.




Autor: Redakcja | 06/01/2010
Komentarze
#1 | Krewna dnia 10.01.2010 16:19
Cieszę się że coś się zaczyna dziać koło osoby mojego stryjka.Moj ojciec tego nie doczekał ale my może dozyjemy tej chwili.
#2 | Zygmunt dnia 08.01.2010 21:06
Pojawiła się nadzieja, że katolicy Zagłębia doczekają się wywodzącego się z tej ziemi Błogosławionego. Oby jeszcze udało się ustalić miejsce doczesnych szczątków Abp Jana Cieplaka, które stały by się relikwiami, po pomyślnym przebiegu procesu beatyfikacyjnego. Oczekujemy na efekt interpelacji poselskiej w tej sprawie i odpowiedź Episkopatu Litwy.
#3 | obserwator dnia 08.01.2010 11:57
Popieram Smile
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.