Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Wyzwolenie czy zniewolenie?

"nie ważne, kto głosuje, ważne, kto te głosy liczy"



Polska tak jak i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej została wyzwolona spod okupacji niemieckiej, lecz czy naprawdę możemy to nazwać wyzwoleniem? Proces komunizacji wszędzie przebiegał w taki sam sposób. Najpierw komuniści tworzyli front narodowy, do którego wchodziły wszystkie siły antyfaszystowskie. Następnie fałszowali wybory, po czym przejmowali pełną władzę przy pomocy Armii Czerwonej.



Wchłaniali partię socjaldemokratyczną i przeprowadzali swoje reformy, a wszystko pod dyktando Kremla. Stałym elementem było to, że po 1945 r. partie ludowe były głównymi siłami opozycyjnymi do komunistów.



Polska tak jak i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej została wyzwolona spod okupacji niemieckiej, lecz czy naprawdę możemy to nazwać wyzwoleniem?



Wolność jak podaje Encyklopedia PWN to jedno z podstawowych pojęć politycznych, mające również odniesienia filozoficzne, religijne i ekonomiczne. W najprostszym ujęciu wolność opisuje sytuację braku zewnętrznego przymusu. Należy zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście te kraje były wolne? Czy mogły same bez czynników zewnętrznych decydować o sobie? Wreszcie czy były wolne?



Otóż już od konferencji w Teheranie możemy zauważyć, ze Stalin za wszelką cenę chciał zniewolić kraje Europy Środkowo-Wschodniej włączając je do swojej strefy wpływów przy milczącej zgodzie krajów Europy Zachodniej. Po stworzeniu w tych krajach partii komunistycznej pod jego kontrolą dążył do sfałszowania tam wyborów z korzyścią dla partii komunistycznej. Najlepszym tego przykładem może być Polska i przysłanie tam ppłk Arona Pałkina, który miał sfałszować wybory wg zasady "nie ważne, kto głosuje, ważne, kto te głosy liczy". Oczywiście wybory sfałszowano, a wygrali je polscy komuniści. Innym przykładem utraty wolności może być całkowita dyskredytacja rządu londyńskiego, który przecież był legalną władzą Polski. Stalin jednak we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej miał olbrzymi atut, czyli stacjonującą tam Armię Czerwoną, a za tym szła możliwość propagandy czy terroru. Jednak ingerowanie ZSRR nie kończyło się na sprawie wyborów. Sztandarową kwestią była reforma rolnictwa, kolektywizacja wsi oraz nacjonalizacja przemysłu. Wszystkie te reformy miały oczywiście doprowadzić do gospodarki centralnie zarządzanej i całkowicie kontrolowanej przez państwo. ZSRR dążyło również do uzależnienia swoich państw satelickich od siebie. Było to szalenie wygodne, gdyż bez wystrzału można takie państwo mieć pod kontrolą, wystarczy zakręcić kurek z gazem i ropą. To uzależnienie dzisiaj odbija nam się czkawką w postaci budowanego gazociągu północnego i wzrostu cen ropy naftowej z Rosji.



Kolejna rzeczą było odrzucenie w krajach radzieckich planu Marshalla. Początkowo Polska i Czechosłowacja były zainteresowane przyjęciem tego planu, gdyż przyspieszyłby to obudowę tych państw ze zgliszczy wojennych. Tutaj po raz kolejny widać zależność tych krajów od ZSRR, które zakazywało im przystąpienie do niego. Oczywiście ani Polska ani Czechosłowacja nie byłyby w stanie przeciwstawić się Moskwie, więc pokornie odmówiły Amerykanom. Moim zdaniem była to stracona olbrzymi szansa i olbrzymie pieniądze, które w udziale przypadły nie nam, ale państwom zachodnim.



Dziś należy podziękować wszystkim ludziom, którzy mimo tego walczyli nadal o niepodległość Polski. Niejednokrotnie narażali swoje życia, aby w konspiracji chodźmy roznieść podziemne ulotki. Dziękujmy tym wszystkim, którzy nie dali się złamać przez stalinowski ustrój i nigdy nie podpisali "lojalki", ani nie współpracowali z urzędami bezpieczeństwa w swoich krajach. Pamiętajmy o tych, którzy wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko temu choremu ustrojowi. Niejednokrotnie przypłacając tym swoje życie jak choćby Zbigniew Godlewski, bohater ballady o Janku Wiśniewskim opisującej wydarzenia określane w historii Polski mianem Grudnia 1970. Oddajmy hołd Janowi Pawłowi II, Lechowi Wałęsie czy Vaclavlovi Havlovi za wkład w obalaniu komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzięki nim jak i milionom innych ludzi mogę dziś śmiało powiedzieć, że żyję w wolnym, demokratycznym kraju, jakim jest dziś Polska.




źródło: www.historia.org.pl



Autor: Redakcja | 19/01/2010
Komentarze
#1 | Motto z klasyka ? dnia 21.01.2010 19:29
No to ładnie... Redakcja zaczyna artykuł mottem z minionego klasyka. A wiecie chociaż z kogo to jest to cytat i kiedy, do kogo został skierowany ? Podpowiadam osoba ta w młodości nazywała się Soso Dzugaszwili.
W rewanżu też cytat z innego klasyka, szeroko uznanego - "Ludzie bardzo szybko zapominają to co faktycznie przeżyli, swoje nieszczęścia i porażki - w pamięci pozostają tylko dni i chwile szczęśliwe"
W świetle tego dywagacje czy było to wyzwolenie czy zniewolenie są bezsensowne - w styczniu 1945 sosnowiczanie byli szczęśliwi że z miasta wyszedł okupant.
Ojciec, Wujowie dość dokładnie opowiadali mi o tamtych chwilach, opowiadali szczerze i z autentycznym zachwytem... pomimo że w końcu maja UB na długo ich zamkło i wywiozło z miasta.
Zapamiętałem jeszcze zabawne opowieści o tym że po wyjściu Niemców, w Sosnowcu było dziesięć dni absolutnej wolności - nie było żadnej władzy. Sosnowiczanie spokojnie i bez skrupułów zabrali sobie wszystko z poniemieckich magazynów do domów.
Niestety w połowie lutego pojawili się towarzysze z opaskami władzy ludowej ( smutne tu ale to byli miejscowi ) i raj z wolnoscią się skończył.
#2 | Marlon dnia 21.01.2010 13:27
To że kiedyś cześć ludzi miała przeświadczenie, że było to wyzwolenie nie jest powodem, żebyśmy w nieskończoność odgrywali tę szopkę z wyzwoleniem, szczególnie w roku 70-lecie zbrodni katyńskiej i 30-lecia Solidarności. Czy w Sosnowcu powołane jakieś społeczne komitety obchodów tych uroczystości? Sądzę, że nie. Może czas o tym pomyśleć, żeby nie było takiej kuriozalnej sytuacji, jak z Barką, gdzie głównym jej orędownikiem jest wywodzący się z tradycji PZPR-owskiej Prezydent Sosnowca, z pominięciem prawicy, koscioła i reszty Diecezji.
#3 | @Krzysiek Skóra dnia 20.01.2010 22:12
Te posty zostaną zaraz usuniete...Łamią zasady przyjete na forum.
#4 | @KS dnia 20.01.2010 21:18
wszystko ma zady i walety, co mają hindusi z nami wspólnego? co Jugosławia?
#5 | Krzysiek SKóra dnia 20.01.2010 17:16
Wszystko ma swoje plusy i minusy. ZeSRRe przyszło,zrobiło swoje,przegonili ich i tyle. A czemu tak namiętnie nie rozliczacie angielskich zbrodni (holocaust Hindusów z 2 poł XIX w), amerykańskie-te dzisiaj już się robią nudne,więc ok. Watykańskie-b. Jugosławia z czasów 2 woj. św i mordowanie ludności cywilnej przez biskupa Stepinaca i zakonników (benedyktyni),pomoc przy ewakuacji nazitów (via traa szczurów czy jakoś tak to się zwało) etc etc i dalej nie chce mi się wymieniać. Hlond-pisałem już nie raz, o pachołku nazistowskich Niemiec i sprzedawczyku, a przy okazji Prymasie na teren RP
#6 | TW BONI dnia 20.01.2010 13:28
Oj wyzwolili wyzwolili, od żon i zegarków!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney