Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Napisali: Po co nam poseł?

"Wybierani na czteroletnie kadencje mianują się naszymi przedstawicielami w Warszawie. Mężami zaufania, którzy na Wiejskiej dbać będą o interesy maluczkich. A czym się zajmują? W najlepszym wypadku... niczym." - pisze red. Ilona Pawłowska w serwisie www.esosnowiec.pl



Z zagłębiowskimi posłami jest trochę tak, jak z działalnością rządu w celu łagodzenia skutków kryzysu. Rządowi ekonomiści gratulowali bezczynności i zarzekali się, że najlepiej będzie, kiedy jeden z drugim ministrem zajmą się walką polityczną, a nie szukaniem drogi wyjścia z kryzysu. Bo prawdziwa katastrofa będzie nie wtedy, gdy się nie zrobi nic, tylko kiedy polityk zacznie robić cokolwiek.


Tak się składa, że zasada takowa przenosi się na lokalne podwórko. Tyle, że zamiast rządu mamy do czynienia z niektórymi posłami, a zamiast ekonomistów - mieszkańców, którzy owych posłów wybrali. I tak, zamiast cieszyć się, czytając doniesienia prasowe, że jeden z drugim podejmuje inicjatywy, boimy się otwierać gazety, aby nie natknąć się na kolejną piramidalną bzdurę.


Niestety, nie zawsze się udaje. I tak, kolejne genialne pomysły posła Waldemara Andzela, specjalisty od pisania interpelacji i listów do przeróżnych ministrów, psują weekendowy wypoczynek. Tym razem padło na maturzystów. Poseł chce im dać kartkę brudnopisu, by lepiej napisali maturę. Kochany człowiek, doprawdy, że tak martwi się o wyniki matur i dobro młodzieży. Nie wiemy co prawda, w jaki sposób owa kartka do brudnopisania ma zapewnić sukces na maturze (będzie czarodziejska? Nasączona wiedzą i mądrością? A może to kartka na szczęście?), ale poseł zapewnia w mediach piękną polszczyzną, że „ważne, żeby maturzyści napisali dobrze maturę i mieli możliwość dobrze napisania matury".


Święte słowa. A i sprawa godna posła w stopniu równym, jak garnitur kupiony na targu w Będzinie. Ale to jeszcze nie koniec. Ostatnio poseł zabrał głos także w sprawie żywienia dzieci. Zgłosił pomysł, by zakazać sprzedaży chipsów i coli. W swojej dbałości o skuteczność konceptu poszedł jeszcze dalej - zaproponował, żeby sprawdzać dzieciom plecaki przy wejściu do szkoły. A jak się już znajdzie paczkę chipsów u gagatka-przemytnika, trzeba ją po prostu mu zabrać i wyrzucić.


I w tym wypadku poseł chciał dobrze. Nie zauważył tylko, że Polska to nie Wielka Brytania, a on to nie Jamie Olivier, przystojny kucharz-celebryta.


Może lepiej nie tylko zgłaszać, ale też dawać? No bo kiedy, tak jak w przypadku posła Jarosława Pięty, narobi się szumu i zapowiada donośnie, że się będzie walczyć nie tylko o prezydencki stołek, ale i o ważną, prestiżową dla Zagłębia sprawę, a nic z tego nie wychodzi, można dać dziecku atlas i robić za dobrego wujka. A o wielomiesięcznym zawracaniu głowy lotniskiem im. Kiepury przecież i tak wszyscy, prędzej czy później, zapomną.


Tym samym kluczem drzwi do ludzkich serc otwiera poseł Grzegorz Pisalski, znany właściwie wyłącznie z tego, że trzyma z Adamem Gierkiem i daje sosnowiczanom kiełbasę do własnoręcznego upieczenia. A wszystko to w ramach czynu społecznego. Tak poseł trafia pod strzechy, a także przez żołądek do serc wyborców. I po to się wybiera przedstawicieli regionu do parlamentu, aby potem oni, za ciężko zarobione pieniądze, mogli nakupić nam kiełbasy.


Gdyby się głębiej zastanowić nad tym, co robią dla swojego regionu niektórzy posłowie, może nawet i lepiej, że wśród naszych wybrańców mamy takie persony, jak Wojciech Saługa - człowiek, który nigdzie nie bywa, nie brata się z ludem, nie wychodzi z inicjatywą dla Zagłębia (chociaż podczas kampanii z bilbordów pozdrawiał mieszkańców hasłem „Poseł z Zagłębia"), a - poza Jaworznem - właściwie nikt go nie kojarzy.


źródło: Ilona Pawłowska, "Po co nam poseł?", www.e-sosnowiec.pl




Autor: Redakcja | 20/01/2010
Komentarze
#1 | Lucek dnia 22.01.2010 11:56
p..osły!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#2 | Barba dnia 22.01.2010 10:37
To prawda. Poza Dolniakiem wygląda to cieniutko!
#3 | ... dnia 22.01.2010 10:15
Zagłębie cierpi na chroniczny brak elit z prawdziwego zdarzenia.
#4 | Jonasz dnia 22.01.2010 10:12
Ludek naprawdę inteligenta riposta do @ brawo...

"nie robiąc nic to nic się nie dzieje" - racja tylko że niektórzy bija pianę żeby tylko się pojawić w mediach a ja mam w głębokim poważaniu tematy zastępcze. Chcę konkretów dla naszego miasta i regionu a nie bzdur o solariach czy światłach samochodowych!
#5 | ludek dnia 21.01.2010 21:04
do @
Nie dla Kłobuckiego Klepacza !
#6 | @ludek dnia 21.01.2010 20:15
A w jakich szkolach Cię uczyli że poseł ma załatwiać sprawy tylko miasta z którego go wybrali. To po komunie została mentalność regionalizmu terenowego posłów.
Widzę że jesteś kolejnym wielbicielem tej idiotycznej teorii - dlatego właśnie nasz sejm przypomina stado przeszło 300 facetów którzy ciągną ten nasz polski spłachetek Świata - każdy w swoją stronę. Dlatego inni ida do przodu a my ciagle cerujemy dziury bo żadna materia takiego szarpania w stu kierunkach nie wytrzyma.

I znowu kolejny oszołom banerowy sie odezwał, niech sobie każdy z nich stawia portrety i banery wieksze niż Giewont byle tylko coś robili poza powoływaniem kolejnych komisji i przysrywaniem jeden drugiemu.
#7 | Omar dnia 21.01.2010 19:26
no i jeszcze ta facjata na dwa piętra na Mościckiego!
#8 | ludek dnia 21.01.2010 19:10
A czy od razu wszystko można załatwić?
Nie robiąc nic ,to nic się nie dzieje.
Możemy porównać interpelację posłów.Poseł Klepacz urodzony w Kłobucku ,wybrany w Sosnowcu ,składa interpelacje w sprawie budowy boisk;Kłobuck Siewierz,Krzepice,Miedżno,Lipie,Opatów,Panki,Popów,Wręczyca,Wielka,Przystań,Włodowice,Żarnowiec,Szczekociny,Poręba,Pilica,Ogrodzieniec,Łazy,Irządze,Sławków,Siewierz,Psary,Mierzęcice.Czeladż,Wojkowice,Bobrowniki.
A gdzie jest Sosnowiec ?
I to ma być poseł z Sosnowca ?
Nie głosujcie na takich ludzi !
#9 | Owoce dnia 21.01.2010 18:01
Czy to ma znaczyć że mamy oceniać naszych posłów na podstawie umiejetności obsługi edytorów tekstowych, "czestości" zasiadania przy komputerze gdzie przy pomocy wspomnianych edytorów wypisują eleboraty na szeroki zakres temamtów a niektóre z nich dukają z mownicy sejmowej ?
I TO MA BYĆ WSKAŹNIK PRACOWITOŚCI POSŁA ?
A może dokonywać ocen według jednego zapisu w Bibli ? Na przyklad według wersetu : ...PO OWOCACH ICH POZNACIE...
Więc zapytuje znawców ( wklejania tekstów z materiałów sejmowych ) o dopowiedź na prościutkie pytanko : A CO KONKRETNIE I DO KOŃCA ZAŁATWILI NASI POSŁOWIE ? Szczególnie dla swych bezpośrednich wyborców w Zagłębia. Bo w końcu, nie do gaworzenia na każdy temat ich wybraliśmy.
#10 | Andzlowaty dnia 21.01.2010 17:18
Andzel! Andzel! Andzel! Andzel!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney