Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Gierek i inne atrakcje

Sosnowiec ma wiele atrakcyjnych zabytków i miejsc wartych zwiedzenia. Problem w tym, że nie potrafi ich promować. Szczytem niekompetencji w tej dziedzinie wykazało się Centrum Informacji Miejskiej, działające przy Placu Stulecia. Placówka podlega sosnowieckiemu Muzeum. Jej pracownicy, którzy powinni służyć pomocą turystom i mieszkańcom Zagłębia w zdobywaniu wiedzy o naszym mieście, nie mają na jego temat podstawowych informacji.



W efekcie opowiadają przyjezdnym banialuki o mieście, będąc jego żywą antyreklamą. Przedstawiciele Urzędu Miejskiego nie kryją oburzenia wobec tej sytuacji. -To niedopuszczalne - mówi Rafał Łysy z Wydziału Informacji sosnowieckiego ratusza.



Kilkanaście dni temu do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który na działalności Centrum Informacji Miejskiej nie zostawił suchej nitki. -Próbowałem niedawno zebrać informacje do referatu na temat dziejów Sosnowca. Poprosiłem o pomoc Centrum Informacji Miejskiej. Wydawało mi się, że to najlepsze miejsce do uzyskania potrzebnych mi informacji, np. na temat historii poszczególnych dzielnic Sosnowca i jego atrakcji turystycznych. Niestety, pracownicy CIM wykazali się całkowitą niewiedzą i odprawili mnie z kwitkiem - mówi pan Jacek, mieszkaniec Środuli.



Postanowiliśmy sprawdzić, czy Centrum Informacji Miejskiej wykonuje zadania, do których zostało powołane. Współpracownik naszej redakcji, udając turystę z Olsztyna, poprosił pracowników CIM o garść informacji na temat Sosnowca. Chciał dowiedzieć się m.in., jakie miejsca warto u nas zwiedzić, kiedy Sosnowiec uzyskał prawa miejskie i gdzie można spędzić tu wolny czas.



-Ilu mieszkańców ma Sosnowiec? - pytamy w CIM. -Sosnowiec mieszkańców ma... bardzo dużo... - odpowiada pracownik Centrum. Jego koleżanka otwiera Wikipedię... -W 2004 roku było ponad 200 tysięcy. Ich liczba wzrasta... - mówi z przejęciem. -Bo Sosnowiec wciąż pochłania nowe tereny - dodaje jej kolega. Informacje te mają niewiele wspólnego z prawdą, gdyż od 1987 roku liczba mieszkańców stolicy Zagłębia stale maleje. Do tego faktu personel CIM niestety nie dotarł. Być może Wikipedia go nie odnotowała...



Jaka jest powierzchnia Sosnowca? -Trudno powiedzieć. Coraz więcej się buduje, więc coraz bardziej powierzchnia się rozszerza - słyszymy od pracownika CIM. -A kiedy ostatni raz zwiększyła się powierzchnia miasta? - drąży turysta. -W tym roku - mówi pracownik. Jego koleżanka miała więcej wątpliwości: -W 65...? Zaraz sprawdzę... - rzuciła, po czym zaczęła szukać informacji w internecie. Już po minucie wiedziała, że był to rok 1975.



Ile lat ma Sosnowiec? - Było stulecie Sosnowca w dwa tysiące....mmmm... W którym roku to było? - pytał pracownik koleżankę, ale odpowiedzi nie uzyskał. Turysta również.



A co ciekawego można zwiedzić w Sosnowcu. -Od strony zabytków polecam pałac Dietla - słyszymy od pracownicy CIM. -A co tam jest ciekawego w tym pałacu? - dociekamy. -No, Muzeum Dietlów... Ciekawa jest też łazienka - mówi nasza rozmówczyni. Drugi z pracowników wiedział jednak, że pałac i mauzoleum nie są ogólnodostępne dla turystów, co zaskoczyło jego koleżankę.



Wśród innych, wymienionych przez personel CIM zabytków Sosnowca znalazł się również budynek Sądu Rejonowego. -To również pałac Schoena, bo w Sosnowcu było dużo pałaców -mówi pracownik. -Jak dużo? - dopytujemy. -Trzy były! - krzyknęła pracownica zza komputera. -Niech pan też zobaczy katedrę, są w niej piękne witraże. -A z którego roku ta katedra? -Tysiąc dziewięćset... mogę to panu zaraz sprawdzić - słyszymy w odpowiedzi.



Na pytanie turysty o słynne postaci z Sosnowca i honorowych obywateli miasta pada odpowiedź: -Adam... yyy... ten... Edward Gierek. Innych pracownicy CIM nie potrafią sobie przypomnieć.



Co to jest Trójkąt Trzech Cesarzy? -To rozwidlenie trzech rzek, granice trzech zaborów... pokażę panu wizytówki - mówi nam przedstawicielka Centrum. Jak tam dojechać? -Dojechać jest bardzo ciężko. Można spróbować tramwajem. Trójkąt leży między Mysłowicami a Sosnowcem. Ale lepiej jechać tam latem, teraz pan tam nie wejdzie, wszystko jest zasypane śniegiem - tłumaczył pracownik.



Pracowników nie zaskoczyło natomiast pytanie o to, gdzie w Sosnowcu znajdowało się getto. -Środula - padła odpowiedź. Nieco gorzej było jednak z identyfikacją historycznego rynku Sosnowca. -Rynek to jest to! - pracownik CIM wskazuje turyście „Patelnię". -To jest centrum, to jest rynek. Inaczej wyglądał on jeszcze w roku 1993, ale kiedy weszliśmy do Unii Europejskiej miasto zostało odnowione, by dobrze się prezentować - tłumaczył. Dociekliwy turysta zaczął jednak pytać, czy może w jakiejś dzielnicy Sosnowca nie było kiedyś prawdziwego rynku. Pracownicy nie mieli jednak pojęcia o dawnym rynku w Modrzejowie.



Władze Sosnowca dwoją się i troją, by poprzez Expo Silesia rozpromować miasto. Cóż z tego, skoro pracownicy CIM na pytanie o halę wystawienniczą, odpowiadają: -To jest takie... Tam się dzieją różne imprezy, wystawy ogólnoregionalne... Na tym prezentacja Expo się skończyła.



Jedną z sosnowieckich perełek, wciąż słabo wypromowaną, jest Dom Ludowy w Ostrowach Górniczych. Dom to willa w stylu zakopiańskim zbudowana na początku XX wieku jako Dom Ludowy Warszawskiego Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Hutniczych. Również o ten zabytek zapytał turysta. -Na Kazimierzu jest Dom Ludowy. Ale pierwszy raz o takim słyszę. Nie powiem panu co tam jest, ale znajduje się on na Kazimierzu Maczki. -Jezus, nie wiem - rzuca równie zaskoczona pracownica CIM. -A dobrze pan to przeczytał? Na Kazimierzu może? Albo na Maczkach - skwitowała, po czym zaczęła szukać zabytku w internecie. -Jest! Ale to dom kultury, Miejski Klub Maczki. O to panu chodziło?



Jakie sosnowieckie rozrywki polecił turyście personel CIM? - Mamy kino Helios przy Modrzejowskiej i Cinema City w Plazie. Można iść również na kręgle do Plazy, tam jest dużo studentów i można se pograć - poinformowali. Na odchodne turysta został również zaopatrzony w ulotki informujące m.in. o Bramie Cukermana, repertuarze Teatru Zagłębia czy Szlaku Zabytków Techniki. Dostał także egzemplarz „Kuriera Miejskiego", by poczytać o „różnych sprawach samorządowych".



Centrum Informacji Miejskiej podlega sosnowieckiemu Muzeum. W opinii przedstawicieli tej instytucji ma ono spełniać przede wszystkim funkcję informacyjną. - Obsługujemy Centrum od 2002 roku. Kilka miesięcy temu pojawiła się koncepcja, aby przejęło je od nas miasto. Sam jestem zwolennikiem tego pomysłu. Zanim to jednak nastąpi, staramy się zawsze służyć rzetelną informacją wszystkim zainteresowanym - mówi Zbigniew Studencki, dyrektor Muzeum w Sosnowcu.




Ale czy za rzetelną informację możemy uznać brednie o powierzchni miasta i jego zabytkach? -Jest to na pewno niewłaściwe i bardzo ubolewam, że taka sytuacja miała miejsce. Jedynym usprawiedliwieniem jest to, że osoba, która udzielała takich informacji, pełni jedynie zastępstwo. Jest młoda i niedoświadczona - tłumaczy dyrektor Studencki.



Bardziej krytyczny wobec CIM jest Rafał Łysy z Biura Informacji i Promocji sosnowieckiego magistratu. -To niedopuszczalne, by ludzie obsługujący Centrum Informacji Miejskiej nie mieli o Sosnowcu tak podstawowych informacji - przekonuje, określając pracowników CIM „fantastami". -Magistrat, póki co nie sprawuje nad Centrum bezpośredniej kontroli. Dostarczamy tam jedynie materiały informujące o mieście i o tym, co się w nim dzieje. Staramy się cały czas dogadać z przedstawicielami Muzeum co do przejęcia kontroli nad punktem. Kiedy to nastąpi, na pewno nie będą tam pracować ludzie z łapanki, ale faktyczni pasjonaci, którzy historię miasta mają w jednym palcu. Dodatkowo będą oni musieli znać języki obce, aby bez problemu porozumieć się z obcokrajowcami - zapewnia Rafał Łysy.



Magdalena Kłobusek

Arkadiusz Kaczor



www.e-sosnowiec.pl



Autor: Redakcja | 24/01/2010
Komentarze
#1 | darek dnia 30.01.2010 22:39
Nie od dziś wiadomo, że pracę w instytucjach samorządowych , a taką jest zarówno CIM, jak również muzeum otrzymują często miernoty z politycznego nadania, zięciowie ,córki, szwagrowie i inni spokrewnieni z lokalnymi działaczami.Muzeum zamiast prowadzić badania naukowe promuje publikacje amatorów historii w rodzaju Panów Ciepieli czy Starościaka, którzy swoje "dzieła " opierają nie na kwerendzie źródeł ale na podwórkowych opowieściach często niewiele mających wspólnego z rzeczywistością i chcą za wszelką cenę zaistnieć w mediach. A etatowi pracownicy muzeum nie wiedzą co znajduje się w okolicznych archiwach i bibliotekach. Wiem , bo sam przygotowuje publikację naukową i poza mną z wielu cennych nie publikowanych dotąd źródeł źródeł od lat nikt nie korzystał.
#2 | z informatora miejskiego! dnia 29.01.2010 01:56
Przemiany społeczno-polityczne, zapoczątkowane w Polsce po 1989 r., całkowicie odmieniły obraz S***. Restrukturyzacja gospodarki oraz likwidacja nierentownych zakładów przemysłu ciężkiego i wydobywczego doprowadziły do powstania całkiem nowych kierunków rozwoju miasta.
#3 | ludek dnia 26.01.2010 15:27
Prawidłowo ! Zgodnie z instrukcją !
#4 | żenua! dnia 26.01.2010 13:53
Na pytanie turysty o słynne postaci z Sosnowca i honorowych obywateli miasta pada odpowiedź: -Adam... yyy... ten... Edward Gierek. Innych pracownicy CIM nie potrafią sobie przypomnieć.
#5 | anonim dnia 26.01.2010 09:06
20 komnetarz!
#6 | @obserwator dnia 26.01.2010 08:53
to by dopiero było :-))))
#7 | obserwator dnia 26.01.2010 08:46
Masz Jola rację!Dlaczego CIM zajmuje się Muzeum a nie UM jak to ostatnio obiecywał w mediach niejaki Grzegorz D.?Kompromitacja jednych i drugich!Dobrze, że redaktorzy nie wpadli na pomysł mówienia po angielsku np. ;-)
#8 | Jola dnia 26.01.2010 08:29
wracając do tematu - jest to Centrum Informacji Miejskiej i...wszyscyście dali ciała
#9 | Leszek dnia 26.01.2010 07:16
ze strony Prezydenta Jaskierni niejedno można wyczytać.
#10 | Iwona dnia 26.01.2010 07:14
Panie Rafale trzeba było przygotować młodzszej kolożence "manual" to by nie pływała! Teraz jeździ się p[o kimś kogo pwoinno się wczesniej przeszkolić i dać materiały!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney