Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Patroni zagłębiowskich ulic: Władysław Kniewski (1902–1925), Henryk Rutkowski (1903–1925)

Władysław Kniewski (1902–1925), Henryk Rutkowski (1903–1925)



Działacze komunistyczni, członkowie Związku Młodzieży Komunistycznej w Polsce, członkowie specjalnej bojówki terrorystycznej dowodzonej przez Władysława Hibnera - czytamy na oficjalnej stronie IPN-u.





Kniewski urodził się w roku 1902. Rutkowski – rok później – w 1903. Jako nastolatkowie obaj walczyli na frontach walk o niepodległość. Kniewski - w wojnie 1920 roku; Rutkowski – w obronie Lwowa w 1919 r.



Po zakończeniu działań wojennych obaj zaczęli pracować jako robotnicy, stopniowo zaczęli też angażować się w działalność przeciwko odrodzonemu Państwu Polskiemu, wiążąc się ze środowiskami komunistycznymi. W 1922 r. wstąpili do Związku Młodzieży Komunistycznej w Polsce, młodzieżowej przybudówki Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (od 1925 r. – Komunistycznej Partii Polski). Kniewski wszedł w skład Komitetu Centralnego tej organizacji.

W 1923 r. obaj zostali aresztowani i skazani na dwa lata domu poprawczego za działalność wywrotową. Na wolność wyszli wiosną 1925 roku.



W tym czasie komuniści prowadzili nie tylko propagandową, lecz także czynną działalność wymierzoną w struktury Rzeczypospolitej, a przede wszystkim Wojska Polskiego. Na bazie środowisk komunistycznych stworzyli sprawnie działającą siatkę wywiadowczo-dywersyjną, działającą na rzecz ZSRR, koordynowaną przez urzędników sowieckiego poselstwa w Warszawie. Poprzez realizowaną przez Wydział Wojskowy KPRP działalność dywersyjną i agitacyjną wśród żołnierzy i robotników (ze szczególnym naciskiem na pracowników zakładów zbrojeniowych), a także nasilenie zamachów i akcji terrorystycznych, strajków, demonstracji i zamieszek ulicznych, zamierzano pogłębić destabilizację państwa polskiego, przeżywającego trudności ekonomiczne i społeczne.



Obok licznych działań terrorystycznych podjęto przygotowania do zamachu na Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, tak aby upozorować, że sprawcami byli członkowie studenckiej bojówki endeckiej. Celem było sprowokowanie rozruchów albo nawet wojny domowej w Polsce. Planu zabójstwa byłego Naczelnika Państwa nie zrealizowano, ale głośna stała się inna akcja – 13 października 1923 r. podłożono pochodzące z sowieckiego poselstwa ładunki wybuchowe pod składem amunicji w warszawskiej Cytadeli. Eksplozja, oprócz wielu rannych, pochłonęła kilkanaście ofiar śmiertelnych, w tym żołnierzy ćwiczących w pobliżu musztrę.



Na dużą skalę prowadzono akcje dywersyjne na ziemiach wschodnich RP, koordynowane przez specjalnie powołaną komórkę Kominternu. Z ZSRR poprzez granicę przerzucano systematycznie broń i zaopatrzenie dla tworzonych przez komunistów bojówek i oddziałów dywersyjnych, które miały podsycać antagonizmy narodowościowe oraz organizować i wspomagać bunty białoruskie i ukraińskie w Polsce. Urządzano napady na urzędy państwowe i majątki ziemskie. Dokonywano zabójstw polskich funkcjonariuszy i urzędników, oficerów Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza, policjantów, ziemian. Głośnym echem odbił się m.in. napad na powiatowe miasteczko kresowe Stołpce latem 1924 roku. W maju 1924 roku w Łodzi komunista Samuel Engel zamordował policjanta, w lipcu udaremniono próbę wysadzenia składu amunicji we Lwowie. Specjalnie wydzielone komórki komunistyczne realizowały wyroki śmierci.



W takich okolicznościach w połowie lat 20. utworzono „centralną bojówkę”, na której czele stanął dodatkowo przeszkolony w ZSRR Władysław Hibner. Kniewski i Rutkowski po wyjściu na wolność znaleźli się wśród jej członków, wyznaczonych do realizacji zadań specjalnych – zabójstw i akcji terrorystycznych.



Obaj – Kniewski i Rutkowski – wzięli udział w próbie zamachu, dokonanej 17 lipca 1925 r. Stanowili ochronę Władysława Hibnera, który zamierzał zamordować Józefa Cechnowskiego, byłego członka warszawskich władz partii komunistycznej. Zamach był nieudany, gdyż oczekujący na Cechnowskiego zamachowcy zostali wylegitymowani przez policję. Kniewski i Rutkowski rozpoczęli bezładną strzelaninę na ulicach Warszawy, zabijając i raniąc przechodniów. Podczas pościgu zginął także jeden z policjantów.



Ostatecznie dzięki sprawnej akcji policji zarówno Kniewski i Rutkowski, jak i Hibner zostali schwytani i obezwładnieni.



Za popełnione zbrodnie Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Hibnera, Kniewskiego i Rutkowskiego na karę śmierci. Prezydent RP Stanisław Wojciechowski nie skorzystał z prawa łaski. Wszyscy trzej zostali rozstrzelani 21 sierpnia 1925 r.



W latach powojennych kreowano ich na ofiary „walki o wyzwolenie społeczne”, zupełnie przemilczając zarówno charakter wymierzonej w niepodległość Polski działalności terrorystycznej, ścisłą łączność z komórkami wywiadu zagranicznego ZSRR, jak i rzeczywiste cele podejmowanych akcji.




źródło: www.ipn.gov.pl




29 grudnia 2009r. został złożony wniosek do Przewodniczącegp Komisji ds. analizy i opiniowania nazw ulic i placów Rady Miejskiej w Będzinie, Marcina Lazara o zmianę nazwy ul. Władysława Kniewskiego na ul. Arcybiskupa Jana Cieplaka. kliknij tu




Autor: Piotr Dudała | 27/01/2010
Komentarze
#1 | @P.Dudała dnia 29.01.2010 17:31
Odnoszę wrażenie że Pan źle odczytał pierwszy wpis. Tam nie ma nic negatywnego w sprawie przywracania tej wielkiej a zapomnianej postaci.
Osobiście sądzę że robi Pan dobrą robotę uświadamiajac nam że i z tej ziemi pochodzą wybitne postaci.
Osoba ktorej Pan odpowiada, najprawdopodobniej kwestionuje Pańskie prawo do wskazywania zbyt daleko idących propozycji konkretnego upamiętniania. Jesli dobrze odczytałam intencje autora pierwszego wpisu, to Pan wybaczy, również mam takie same zdanie. Nie wypada proponować zamiany Kniewskiego na Cieplaka. Sa dziesiątki innych, godnych możliwości.
#2 | Piotr Dudała dnia 29.01.2010 01:18
Arcybiskup Jan Cieplak to rzeczywiście wyjątkowo poważna, historyczna postać. Tak poważna, że w żadnym z zagłębiowskich miast, skąd pochodzi, nie ma ulicy, placu, nawet skweru, nie wspominając o rondzie... Od ponad dwóch lat staram się, jak tylko mogę przywrócic tę postać Zagłębiu. Sądzę, że w pobliżu sanktuarium Golgoty Wschodu na Osiedlu Syberka, a właśnie na wschodzie, w Rosji, ARCYBISKUP CIEPLAK służył Bogu i cierpiał, od dawna powinna znaleźć się ulica jego imienia. Od dawna też o to zabiegam, bo moje starania trwają już ponad dwa lata. Wniosek to tylko formalny tego wyraz. Ani sobie kpię, ani żartuje, staram się tylko zwrócić uwagę w jakim świecie (otoczeniu) wciąż żyjemy, jakie symbole nas otaczają i jak bardzo zobojętnielismy na ich znaczenie i wartość! To dla mnie jest "po Bożemu", a nie tkwienie w obłudzie i fałszu!
#3 | Wierny dnia 28.01.2010 20:48
Arcybiskup to się chyba w grobie obraca od tych Pańskich wniosków. Pan sobie kpi, żartuje ?
Już raz chciał Pan zamienić go z Gierkiem a teraz ze starymi komuchami.
Arcybiskup Jan Cieplak to poważna historyczna Postać i proszę nim nie podmieniać różnych takich szmatlawców. To nie po Bożemu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.