Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


20. rocznica rozwiązania PZPR

29 stycznia 1990 r. uczestnicy XI Zjazdu PZPR, odbywającego się w Sali Kongresowej w Warszawie, przyjęli uchwałę o zakończeniu działalności partii. Istniejąca od 1948 r. PZPR przez ponad 40 lat sprawowała w Polsce najpierw totalitarną, a następnie autorytarną władzę, odpowiadając m.in. za stalinowski terror, krwawe pacyfikacje protestów społecznych z roku 1956 i 1970 oraz represje stanu wojennego.


Na jej czele stali kolejno: Bolesław Bierut (1948-1956), Edward Ochab (1956), Władysław Gomułka (1956-1970), Edward Gierek (1970-1980), Stanisław Kania (1980-1981), Wojciech Jaruzelski (1981-1989) i Mieczysław F. Rakowski (1989-1990).




XI Zjazd PZPR rozpoczął obrady 27 stycznia 1990 r. w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Zabezpieczały go znaczne siły milicji, które przez kilka godzin pod PKiN brały udział w starciach z grupą kilkuset demonstrantów z KPN, FMW i Międzymiastówki Anarchistycznej.



Przedstawiając przebieg zjazdu dr Antoni Dudek pisał: "W trakcie obrad zarysowały się dwie główne opcje: większościowa, zakładająca utworzenie nowej partii, jednak bez odcinania się od dorobku PZPR, oraz mniejszościowa, której zwolennicy żądali zbudowania nowego ugrupowania od podstaw i zdecydowanego zerwania wszelkich związków z likwidowaną PZPR" (A. Dudek "Reglamentowana rewolucja").




Blisko 1200 delegatów opowiedziało się za przekształceniem ostatniego zjazdu PZPR w kongres założycielski Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej (SdRP). Na czele nowego ugrupowania stanęli Aleksander Kwaśniewski - jako przewodniczący Rady Naczelnej oraz Leszek Miller - jako sekretarz generalny. Na zjeździe podjęto decyzję o przekazaniu SdRP majątku PZPR.



Zdecydowana mniejszość delegatów (140) utworzyła pod przewodnictwem Tadeusza Fiszbacha Unię Socjaldemokratyczną Rzeczypospolitej Polskiej (od kwietnia 1990 r. Polska Unia Socjaldemokratyczna).



29 stycznia 1989 r., tuż po północy, XI Zjazd PZPR przyjął uchwałę o zakończeniu działalności partii. Przyznawano w niej, że: "Zrodzony w powojennych warunkach ograniczonej suwerenności i stalinowskiej dominacji ustrój społeczno-ekonomiczny nie potrafił zaspokoić społecznych potrzeb, nie zapewnił realizacji wartości, których emanacją miał być. Nie stało w nim bowiem ani wolności, ani sprawiedliwości".



Z drugiej strony, odnosząc się do dziedzictwa PZPR, w uchwale podkreślano, że: "Niezaprzeczalny jest jej udział w powojennym dorobku Polski - w odbudowie kraju, zagospodarowaniu ziem odzyskanych, stworzeniu materialnych podstaw pozwalających na autentyczny awans cywilizacyjny milionów Polaków, w zapewnieniu Polsce przez 45 lat pokoju i bezpiecznych granic".





Podkreślono również, że "Sprawiedliwe oceny przeszłości muszą oddzielić uczciwe zaangażowanie i patriotyzm milionów ludzi partii od biurokratycznych praktyk i nadużyć władzy".



W zakończeniu uchwały stwierdzano: "Delegaci, zgromadzeni na XI Zjeździe PZPR, świadomi niemożności odzyskania przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą zaufania społecznego, postanawiają zakończyć działalność PZPR. Nowej w swej istocie Polsce potrzebna jest nowa struktura polityczna polskiej lewicy. Przychodzi czas jej budowy".



Po przyjęciu uchwały i odśpiewaniu "Międzynarodówki", kończący obrady XI Zjazdu, ostatni I sekretarz KC PZPR Mieczysław F. Rakowski zwrócił się do delegatów: "Szanowne Towarzyszki i Towarzysze! Chwila to szczególna. Przyjęliśmy uchwałę o zakończeniu działalności partii, która moim zdaniem (...) odegrała wielką historyczną rolę - czy się to komuś podoba czy nie - w życiu narodu polskiego. Co więcej, wrosła w jego świadomość i dziś kończąc, żegnając się z nią, wcale nie uważam, że kładziemy ją do trumny. Zamykamy tylko pewien rozdział w historii, pogmatwanego wprawdzie, ale także bogatego w twórcze osiągnięcia polskiego rewolucyjnego ruchu robotniczego".



"Tyle złego powiedziano o tej partii - kontynuował Rakowski - ale ja sądzę, że godność i uczciwość ludzka powinna nas chronić od wydawania o niej sądów tylko negatywnych, albo też wyrażania sądów potępieńczych. Poczekajmy jeszcze, co powie o tej partii historia. [...] Ja apeluję po prostu o to, by nie znęcać się nad PZPR. To jest też znęcanie się często nad swoim życiem. Mówiłem o tym na różnych spotkaniach, że powstała taka przedziwna sytuacja, że sami siebie nie lubimy. Nie lubimy tej partii, już tej byłej partii. Otóż chciałoby się chodzić jednak z podniesioną głową".



Na zakończenie swojego wystąpienia Rakowski wygłosił obowiązującą formułę: "Ogłaszam zakończenie obrad XI Zjazdu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Proszę o powstanie Towarzyszek i Towarzyszy. Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić".



Zdaniem dr Dudka likwidacja PZPR stanowiła najważniejszą cezurę, kończącą proces destrukcji komunistycznego systemu politycznego: "Zwykle zwraca się uwagę - pisał - na dokonaną wówczas jednej nocy przemianę partii komunistycznej w socjaldemokratyczną. Ważniejsze było jednak coś innego. Z dnia na dzień tysiące urzędników, oficerów, sędziów, dyrektorów i kierowników stało się bezpartyjnymi funkcjonariuszami III Rzeczypospolitej. Formalnie nie mieli już dylematu wobec kogo być lojalnym, co oczywiście nie znaczy, że większość z nich zmieniła swoje sympatie polityczne".



Oceniając decyzje podjęte podczas ostatniego zjazdu PZPR dr Dudek stwierdzał: "[...] sposób, w jaki Rakowski i jego współpracownicy przeprowadzili operację likwidacji PZPR, był paradoksalnie ich największym sukcesem. W styczniu 1990 r. pozbyto się bowiem zbędnego balastu, dokonując równocześnie zmiany pokoleniowej w kierownictwie postkomunistycznego obozu politycznego, który otrzymał w spadku po PZPR aktywa, o jakich większość tworzących się wówczas partii politycznych mogła tylko marzyć" (A. Dudek "Reglamentowana rewolucja").



Istniejąca od 1948 r. PZPR przez ponad 40 lat sprawowała w Polsce najpierw totalitarną, a następnie autorytarną władzę, odpowiadając m.in. za stalinowski terror, krwawe pacyfikacje protestów społecznych z roku 1956 i 1970 oraz represje stanu wojennego. Na jej czele stali kolejno: Bolesław Bierut (1948-1956), Edward Ochab (1956), Władysław Gomułka (1956-1970), Edward Gierek (1970-1980), Stanisław Kania (1980-1981), Wojciech Jaruzelski (1981-1989) i Mieczysław F. Rakowski (1989-1990).



Liczba członków i kandydatów PZPR na przestrzeni jej działalności wyglądała następująco: grudzień 1948 r. - ok. 1 mln 460 tys., grudzień 1955 r. - ok. 1 mln 344 tys., grudzień 1959 r. - ok. 1 mln 18 tys., grudzień 1970 - ok. 2 mln 320 tys., sierpień 1980 r. - ok. 3 mln 149 tys., grudzień 1981 r. - ok. 2 mln 691 tys., grudzień 1988 r. - ok. 2 mln 132 tys.




źródło: PAP



Autor: Redakcja | 06/02/2010
Komentarze
#1 | ludek dnia 09.02.2010 21:44
O Rozo! Jestes nową czytelniczką tego portalu.
Witamy! Smile
#2 | Roza dnia 09.02.2010 21:23
Mogę tylko potwierdzić, faktycznie Dudała mobilizuje. Szkoda tylko że wyłącznie siebie w wielu osobach oraz grono swoich sympatyków którzy czytują ten portal by od czasu do czasu cos tam anonimowo palnąć. Tylko po co ? Przekonywać i mobilizować, przekonanych i zmobilizowanych, toż to syzyfowa praca.
#3 | ludek dnia 09.02.2010 21:15
Tak trzymać ! :-)
#4 | Piotr Dudała dnia 09.02.2010 18:51
Staram się, jak mogę :-)
Pozdrawiam serdecznie!
#5 | ludek dnia 09.02.2010 17:59
Przypomina mi to powiedzenie "Szef jest mądry mądrością swoich pracowników"
Co nazywamy myśleniem ?? Z całą pewnością nie chodzi o umiejętność odruchowego ich rozwiązywania, lecz o kreatywną drogę poradzenia sobie z wyznaczonym zadaniem.
To ZADANIE ,,odwalar1; p.Piotr Dudała.Jest KIMŚ zanczącym(bo ma talent ),aby byc kimś jest osobą znaczącą, autorytatywną, osobą mądrą i godną naśladowania .
Ja osobiscie jestem pragmatykiem zarządzającym wiedzą.Co nie oznacza ,że do mnie należy ostanie słowo,czy zdanie .Mnie interesuje praktyczna strona problemu, to znaczy, czy można się nauczyć i czy można nauczyć kogoś myślenia.
Piotr Dudała potrafi kreatywnie rozwiązywać problemy.Czy to jest zauważalne ?? Niekoniecznie .
#6 | @Aleale dnia 07.02.2010 20:29
A kto ich marginalizuje, oni tak zawsze chodzą na wyobory, nie chodzi milcząca większość, której wmówione, ze w mieście nic nie można zmienić. To ich trzeba zmobilizować i to robi Dudała!
#7 | Aleale dnia 07.02.2010 18:09
Chyba na tym polega błąd, założenie opozycji że słabną i wymierają. Do wyborów jeszcze pociagną i znów zaistnieją więc nie można ich marginalizować. Raczej należy liczyć się z tym że po całkiem niepotrzebnych wyczynach m.in. tego portalu, ostro zmobiliują się przed okresem wyborczym. A wtedy nie chciałbym być w skórze Red. Nacz.
#8 | anonim dnia 07.02.2010 16:44
powoli starzeją się i odchodzą :-(
#9 | Bono dnia 07.02.2010 16:36
A powiedzcie nam znawcy danych o pzpr, co z tymi milionami członków tej partii ? Ciagle przypominacie tych ważnych sekretarzy, przecież większość odeszła w niebyt i gdyby zapadło milczenie to i o samej pzpr nikt by nie pamiętał. Niby macie ich w d...e a ciagle o tym przypominacie, to jakiś masochizm, żyć bez tego nie możecie ? Przecież dwa miliony ludzi na których stała ta partia, a z rodzinami to będzie i cztery milony tych ludzi żyje wśród nas, co z nimi ? Wyparowali z kraju ?
#10 | Żorżeta dnia 07.02.2010 15:05
A pamiętacie kto znajomy stał na sali kongresowej w pierwszym rzedzie, podczas gdy wyprowadzali sztandar ? Na wieki go utrwaliło to słynne ujęcie filmowe z tego ostatniego zjazdu. Sprawdźcie w youtubie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney