Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Wywiad z Jarosławem Pięta, posłem na Sejm RP

Trochę strasznie, trochę śmiesznie, to tyłuł wywiadu z Jarosławem Piętą, posłem Patformy Obywatelskiej, którego udzielił Kurierowi Miejskiemu. Z posłem Piętą rozmawiał red. Jarosław Adamski, naczelny pismy. Poniżej publikujemy płeny tekst wywiadu, który został opublikowany w numerze lutowym Kuriera.



Panie pośle będzie Pan startować w wyborach prezydenckich w Sosnowcu?


Oficjalnej decyzji koła sosnowieckiej Platformy jeszcze nie ma, ale wszystko na to wskazuje, że tak. Wyraziłem wolę startu.


Czyli chce Pan?


Tak.


A dlaczego?


Dlatego, że kocham swoje miasto. Jestem sosnowiczaninem z dziada pradziada. Dlatego, że chce tu zostać, dlatego, że tu mieszkają i mam nadzieję będą mieszkać dalej moje córki. A miasto samo w sobie wymaga rozwoju.


Kto będzie Pana najgroźniejszym rywalem?


Myślę, że jest jeszcze za wcześnie by mówić, kto wystartuje w wyborach. Zamieszanie na lewej stronie sceny politycznej powoduje, że chyba nie ma oficjalnej decyzji, kto będzie kandydować. Oczywiście będzie się liczyć kandydat lewicy, podobnie jak PiS-u. Ale mam nadzieję, że kandydat Platformy wygra.


Ma Pan wizję Sosnowca przyszłości?


Przede wszystkim zmiana obecnej sytuacji. Sosnowiec, jako jedno z największych miast w Polsce może się rozwijać prężnie i szybko. Teraz mamy odwrotną sytuację. Mam nadzieję, że poprzez np. środki unijne, ale też pomysły na miasto, które będą przedstawiane w trakcie kampanii wyborczej, da się to zrobić.


Byliście w koalicji wspólnie z SLD przez 2 lata, dlaczego ta współpraca się zakończyła?


W moim odczuciu decyzja, która została podjęta przez Klub Radnych PO, była spowodowana przez niedotrzymywanie słowa przez prezydenta Górskiego. Radni mieli już dość takiej sytuacji i dlatego taka decyzja zapadła.


Jakiś przykład?


Było to szczególnie widoczne podczas współpracy Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej z Prezydentem Górskim. Pomimo wspólnie wypracowanego stanowiska, ostatecznie Prezydent nie dotrzymywał słowa. Sytuacje takie powtarzały się wielokrotnie. Pragnę zaznaczyć jednak, że bardzo dobrze układała się współpraca z Klubem Radnych Lewicy.


Panie pośle proszę mi powiedzieć, dlaczego Klub PO zmienił decyzję w sprawie budżetu Sosnowca na 2010 rok?


Klub Radnych Platformy jako jedyny złożył propozycje poprawek do tegorocznego budżetu. Wszystkie propozycje, które złożyliśmy, zostały przez prezydenta Górskiego przyjęte, dlatego trudno było mówić o głosowaniu na „nie”. Mając na względzie dobro naszego miasta, pomimo negatywnej oceny budżetu, Klub Radnych PO podjął decyzję o wstrzymaniu się w głosowaniu nad budżetem. Klub Radnych sprzeciwiał się i w dalszym ciągu sprzeciwia się cięciom w inwestycjach. Nieprzyjęcie budżetu niosłoby negatywne skutki dla naszego miasta.   


 


Proszę mi powiedzieć, jak z perspektywy Warszawy wygląda Sosnowiec A.D. 2010 ?


Trochę strasznie, trochę śmiesznie, a tak naprawdę smuto. Gdy w świat idzie informacja o prezydencie Górskim, który mówi, że jako pierwszy w Polsce przewidział światowy kryzys już w 2007 roku, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Jeśli ten sam prezydent twierdzi, że zna się na finansach, a za wzór stawia amerykański stan Kalifornia, to niestety, z przykrością muszę przyznać, że z naszego miasta czasem się śmieją.


Prezydent Górski często mówi, że zapomina się o Zagłębiu w naszym województwie. Zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?


Nie lubię, gdy ktoś stwarza pozory. Zwłaszcza, gdy sam zachowuje się inaczej, kiedy jest po drugiej stronie, i rozmawiając z innymi prezydentami przedstawia inne poglądy, niż tu na miejscu. Trzeba być konsekwentnym. Trzeba tez patrzeć ile wniosków z Sosnowca trafiło do Urzędu Marszałkowskiego, czy też do Warszawy. Wtedy okaże się, że tych wniosków niestety jest bardzo mało, a jeśli już, to są one słabo przygotowane. Żeby mieć szansę na wygraną, trzeba grać.


A może mamy za słaby lobbing?


Nie, nie zgadzam się z tego typu oceną. Proszę zwrócić uwagę, moja ostatnia interpelacja dotycząca sosnowieckiej Cerkwi, została podpisana także przez innych parlamentarzystów i to nie tylko z Zagłębia. Innym przykładem może być sala muzyczna, dzięki mojemu i innych posłów wsparciu udało się uzyskać 20,5 mln zł z Ministerstwa Kultury na realizację tego projektu.


Panie pośle niedługo odbędzie się, jak sądzę, dość miła uroczystość w gmachu Sejmu, związana z Trójkątem Trzech Cesarzy. Pana zdaniem to miejsce zasługuje na jakieś szczególne wyróżnienie?


O historii należy pamiętać,  wyciągać z niej wnioski. Trójkąt Trzech Cesarzy jest miejscem związanym z wielokulturowością. Sosnowiec mógłby, wzorem choćby Łodzi, chwalić się tą wielokulturowością. Tyle, że dotąd tego nie robiono. Trzeba ten element wykorzystać dla promocji Sosnowca. Dlatego wystąpiłem do Pana prezydenta, abyśmy wspólnie zaprosili wszystkich posłów na wystawę pod patronatem Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, która będzie miała miejsce w Sejmie na początku marca. Wystawa ta cieszy się już w tej chwili wielkim zainteresowaniem mediów.


Sosnowiec zdaje się, że jest promowany.


To pana zdanie, ja uważam, że w ogóle nie ma promocji Sosnowca.


Co zatem można zrobić?


Takim pomysłem jest właśnie owa wystawa w Sejmie. O Trójkącie Trzech Cesarzy wiedzą już mieszkańcy Sosnowca i Zagłębia, a jest okazja, aby usłyszała o tym cała Polska.


Spotyka się Pan z mieszkańcami Sosnowca. Co ich cieszy, smuci, a może irytuje?


Na te spotkania przychodzi ostatnio coraz więcej osób. I to co sosnowiczan interesuje najbardziej, to sprawy lokalne. Ostatnie spotkanie w dzielnicy Maczki wyraźnie pokazało, że to co jest dla nich najistotniejsze wiąże się z drogami, bezpieczeństwem i czystością naszego miasta. Wiele pytań dotyczyło również sytuacji mieszkaniowej w Sosnowcu.


A są szanse by, przy tym jak sami podkreślacie trudnym budżecie, ich bolączki rozwiązać?


To kwestia reform, które trzeba podjąć w Sosnowcu. Wyliczenia dotyczące budżetu i jego konsekwencji w kolejnych latach przedstawione przez radnych PO w trakcie grudniowej sesji Rady Miejskiej zostały zupełnie pominięte. Ani prezydent, ani skarbnik się do nich nie odnieśli. Co znaczy, że mieliśmy niestety rację. Konieczna jest restrukturyzacja, związana np. ze szpitalem miejskim. Tylko proszę zwrócić uwagę, że jeszcze jako radny w roku 2006 wstrzymałem się od głosowania nad tym projektem. Oczywiście, nie jestem przeciwny restrukturyzacji szpitala. Ale ani wtedy, ani tak naprawdę teraz nie wiemy jaki rodzaj restrukturyzacji przyjęto, jak ma przebiegać, o co się opierać. Nie znaliśmy wyliczeń. To spóźniona i źle prowadzona restrukturyzacja. To samo dotyczy np. szkolnictwa, ale i jeszcze innych dziedzin. To się musi zmienić, inaczej nie będzie środków by miasto miało szansę na rozwój.


Panie pośle przyjmijmy taki scenariusz: są wybory prezydenckie, Pan je wygrywa. Jak wygląda sytuacja np. urzędników.


Jestem prawnikiem, dlatego cenię fachowców. Dla mnie najważniejsze jest to, by urzędnicy pracowali zgodnie z wymogami, które się im stawia. W zgodzie z sumieniem i prawem. Wykształcenie kadry urzędniczej jest niezwykle trudne, tym bardziej trzeba doceniać tych, którzy są profesjonalistami. Pracowników postrzegam tylko i wyłącznie przez pryzmat umiejętności, wiedzy i doświadczenia, w nakreślonym przez pana scenariuszu, byłoby to jedyne kryterium mojej oceny.


 


Dziękuję za rozmowę


Rozmawiał Jarosław Adamski



Autor: Redakcja | 09/02/2010
Komentarze
#1 | ludek dnia 12.02.2010 19:51
Wnoszę poprawkę do powyższego wpisu ,administrowane"
#2 | Mateusz dnia 12.02.2010 19:37
Śmieją to się w sejmie z tego jak Sosnowiec jest obecnie zarządzany. A Panu Pięcie należą się gratulacje, że próbuje jakoś ratować wizerunek naszego miasta w Polsce. I jak widać pierwsze sukcesy są.
#3 | zuza dnia 12.02.2010 16:16
Pięta to dziecko w sosnowieckiej mgle i achillesowa pięta sosnowieckiego PO
#4 | @toko- toko dnia 12.02.2010 09:46
to od kogo mówił, jak nie od siebie?
#5 | toko-toko dnia 12.02.2010 00:09
Cienki ten wywiad. Ani Góralowi niczym nie umiał dołożyć, ani nic od siebie powiedzieć!
#6 | ? dnia 11.02.2010 22:35
Nela chyba nie rozumie pisanych tutaj komentarzy,to właśnie czas na PO w sosnowcu
#7 | ludek@sara dnia 11.02.2010 19:49
Ofermą to ty jesteś chamie.
#8 | sara dnia 11.02.2010 19:20
Niezła oferma z tego Pięty. W sejmie się nawet w PO z niego śmieją. Jedyna szansa to przemykać bokiem po korytarzach i broń boże niczego nie mówić.
#9 | ludek dnia 11.02.2010 16:22
To co Pan chce zrobić Panie Pośle, to duża sprawa ,ale dla mnie zwykłego mieszkańca ,to stanowczo za mało.
Niestety ,ale tak prawda.
Proszę się postarać o więcej !
#10 | anonim dnia 11.02.2010 13:42
oj straszycie Hipolicie!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.