Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Wyciągi na stoku w Sosnowcu nadal nieczynne!

A teraz kolejny odcinek serialu o sosnowieckim stoku. Wiele wskazuje na to, że przynajmniej w tym roku odcinek ostatni. Bo szanse, że wyciągi ruszą tej zimy właśnie spadły do zera. Przypomnijmy: sztuczny stok nie działa od roku, bo zarządzająca nim firma ma kłopoty finansowe. Pomóc miało miasto, tyle że ciągnące się od miesięcy rozmowy nie przyniosły rezultatu.






Mocne nogi - w narciarstwie to podstawa. Szczególnie na sztucznym stoku w Sosnowcu. - To zarówno narciarstwo jak i wspinacza, ale to i to jest dobre, bo trochę się kalorii spali - mówi Mirosław Marciniak, narciarz. I na spalaniu kalorii atuty tego stoku się kończą. Bo choć są ferie i jest śnieg, to nie ma siły, która uruchomiłaby te wyciągi.



Wyciągi stoją, bo firma zarządzająca ośrodkiem nie udźwignęła finansowego ciężaru. Pomóc miało miasto, kupując infrastrukturę. Tyle że właściciel nie chciał się zgodzić na zaproponowaną cenę. Nie chciał, ale już chce. - Przystaliśmy na warunki zaproponowane przez gminę Sosnowiec dotyczące zagospodarowania majątku spółki, by w tym sezonie narciarskim ośrodek ruszył. Ale być może nie ruszy, bo nie mamy żadnej odpowiedzi, nie ma kontaktu z miastem - przyznaje Jarosław Szylwański, prezes Sportowej Doliny.



Władze miasta milczą, bo poczuły się oszukane. - 25 stycznia mieliśmy ostatnie spotkanie w takim wąskim gronie z właścicielem Sportowej Doliny. Kwota, którą myśmy zaproponowali została jeszcze przewyższona o elementy dodatkowe, a która nie jest możliwa do zaakceptowania - wyjaśnia Artur Szczepański z UM w Sosnowcu.



Cenę ustalono na 3 miliony złotych. Tyle że jak twierdzą przedstawiciele magistratu, Sportowa Dolina w ostatniej chwili doliczyła kolejny milion między innymi za okablowanie. Bzdura - odpowiada szef DSD i wymienia kwotę: trzy miliony plus VAT.



Takie właśnie negocjacje trwają od wielu miesięcy. - To nie jest decyzja na już. Pod koniec roku trudno wyasygnować duże środki - tłumaczył w październik ubiegłego roku Szczepański.



- Wierzę i robię wszystko, co w mojej mocy, by góra środulska została uruchomiona jeszcze w tym sezonie. Teraz wszystko w rękach władz Sosnowca - zapewniał
w styczniu Szylwański. - Nasza oferta wydaje się byc ostateczną. Teraz czekamy na ruch
Sportowej Doliny - odpowiadał Szczepański.



Czekania mają już dość narciarze. - Jest jednak trochę taki żal. Fajnie by było, gdyby to wszystko było sprawne, tym bardziej, że jest przygotowane. Wystarczy, że znalazłaby się osoba chętna zainwestować, żeby to ruszyło - przyznaje Jordan Barański, narciarz.



Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chętna osoba jest. A nawet nie jedna, lecz dwie. Tyle że chęci w tym wypadku to najwyraźniej za mało.



źródło; TVS




Autor: Piotr Dudała | 13/02/2010
Komentarze
#1 | sosnowiczanin dnia 15.02.2010 14:13
po raz pierwszy od kilku lat mamy prawdziwą zimę a stok stoi z powodu kłopotów finansowych. ciekawe jak oni chcą z nich wyjść. paranoja...
#2 | Margio dnia 14.02.2010 22:25
oby tego śnieg nie stopniał!
#3 | ??? dnia 14.02.2010 18:01

Wydział Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki zaprasza na Zimowe Szaleństwo Sosnowiec 2010, które odbędzie się w Parku na Środuli w trzy weekendy lutego, począwszy od 13 lutego.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.