Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Zieleni coraz mniej

Jadwiga Jędralska mieszka przy ul. Jagiellońskiej. Na skwerze przed blokiem przez lata wraz z sąsiadkami za własne pieniądze kupowały, sadziły i pielęgnowały róże. Spore bukszpany radowały oczy i były namiastką zieleni w mocno zurbanizowanym krajobrazie.
- To była namiastka ogródka, gdzie mogłyśmy choć na chwilę zapomnieć, że wokół tylko bloki, beton i asfalt - mówi.






Na początku tygodnia ciężki sprzęt wjechał na skwer, zniszczył kołami to, co udało im się wyhodować. Robotnicy wyładowali betonowe bloki i ustawili tablicę reklamową.



- Nikt nas nie zapytał, czy na skwerku coś nie rośnie, nikt nie uzgadniał lokalizacji takiego szkaradztwa. Jak zobaczyłam co się dzieje myślałam, że mi serce pęknie - mówi pani Jadwiga.



Spółdzielnia Jagiellonka twierdzi, że nikt po zezwolenie na ustawienie tablicy się do nich nie zgłaszał, ale być może teren, na którym jest stawiana plansza nie należy do nich. Aby to sprawdzić potrzebna jest wizja lokalna w terenie. Podobne informacje uzyskaliśmy w sosnowieckim ratuszu, bo tylko na mapach geodezyjnych można sprawdzić, do kogo należy ten skrawek terenu. Trudno też określić, kiedy wydane zostało pozwolenie, bo być może zgłoszenie mogło mieć miejsce kilka miesięcy temu a realizacja odwlekła się w czasie.



Co gorsza jednak, przykład z ul. Jagiellońskiej nie jest odosobniony. Mieszkańcy wielu części miasta zgłaszają przypadki wycinania drzew, zabudowywania działek kolejnymi halami albo budynkami. Do biur poselskich i prezydenta miasta trafiło w tym tygodniu pismo wspólnoty mieszkaniowej z ul. Chmielnej 5 na Starym Sosnowcu. Wokół bloku ma powstać parking strzeżony, zamykając jedyny dojazd dla karetki czy straży. Zdaniem mieszkańców do takiej sytuacji doprowadziły zaniedbania urzędników samorządowych. Obawiają się również, że wraz z budową parkingu nowy właściciel wytnie starodrzew znajdujący się w jego centrum.



Kiedy wycinano ozdobne klony, lipy, kasztanowce i wiązy za sądem rejonowym, decyzję o tym podejmował Wojewódzki Konserwator Zabytków na podstawie materiału dokumentacyjnego. W badaniach brali udział botanicy, specjaliści z zakresu kształtowania krajobrazu a także historycy, których zadaniem było ustalenie jak pierwotnie na przełomie XIX i XX wieku wyglądał park wokół pałacu Oskara Schöna.



W grudniu na skrzyżowaniu ul. Narutowicza i 1 Maja wycięto kilkadziesiąt drzew i krzewów, by zrobić miejsce pod sklep. Ratusz przekonywał, że to teren prywatny i nie mógł rzezi zapobiec. Na początku stycznia wycięto drzewa przy przy zbiegu ulic Klimontowskiej i Narutowicza.



- Tracimy ostatnie enklawy zieleni i wszystko w majestacie prawa - mówią mieszkańcy okolicznych bloków.



Skwer przy ul. Jagiellońskiej nie jest duży i pewno nie zebrała się żadna grupa ekspertów, by ocenić wartość róż, bukszpanów, żywopłotów i innych kwiatów, które co roku dzięki pracy pani Jadwigi i jej koleżanek miały szansę zakwitnąć, zanim wjechał na nie ciężarowy wóz. Nie oceni też żadna grupa ekspertów, jak bardzo rozżaleni są mieszkańcy, którzy zamiast kolorowej rabaty będą codziennie oglądać wsparte na betonowych słupach stalowe rusztowanie.



- Gdyby chociaż poczekali do wiosny i dali nam szansę przesadzić rośliny. Ale u nas w mieście nie liczy się człowiek - mówi cichym głosem kobieta, nie mogąc powstrzymać łez.



red. Sławomir Cichy, Dziennik Polska





Autor: Redakcja | 18/02/2010
Komentarze
#1 | podatnik dnia 20.02.2010 23:14
PAMIĘTAJMY O OGRODACH ...... Mieszkańcy Sosnowca poprzez swoją naturalną miłość i szacunek do przyrody budowali na pustyniach przed blokami małe ogródki i zieleńce, ale te czasy odeszły i mamy nadzieję, że nie wrócą.
Mamy nadzieję, jednak, że doczekamy czasów i takiego gospodarza, który zainteresuje ludzi w Sosnowcu budowaniem parków na miarę Europy - i, że wreszcie zostanie stworzony plan urządzenia zieleni i dbania o rośliny w mieście.
KAŻDY MIESZKANIEC NIECH ZAKUPI 1-DRZEWKO, ale urząd niech przedstawi plan nasadzenia a będziemy najpiękniejszym miastem w regionie !
Na razie to ocena "1" dla zieleni miejskiej i ochrony środowiska.
Za mało robicie Panie i Panowie! A jeśli się na tym nie znacie to oddajcie tę pracę innym !
Trzeba patrzeć perspektywicznie i globalnie, a nie zabawiać się naszymi pieniędzmi jak dzieci z łopatkami w piaskownicy, bo MY BARDZO CIĘŻKO NA PODATKI PRACUJEMY I NALEŻY SIĘ NAM SZACUNEK.
Na razie to WSTYD I ŻENADA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#2 | mieszkanka dnia 20.02.2010 10:41
Cichcem zimą, aby nikt nie zauważył dewastuje się kolejne zielone miejsca,zamiast porządnie odśnieżać ulice. Tyle tylko, że mieszkańcy teraz już to widzą.
#3 | Nie dla Góraka ! dnia 20.02.2010 07:06
Ludzie, należy przy najbliższych wyborach odpowiednio "podziękować" sprawdzonemu gospodarzowi" i jego bandzie !
#4 | Ludwikarz dnia 19.02.2010 23:06
Przy Rondzie Ludwik wyrzezano zieleniec pełen drzew (istniejący od ćwierć wieku). Jak twierdzi sosnowiecka władza, wszystko zgodnie z prawem. Tyle, że niezgodnie z logiką. Może władza (prezydenci i radni z tego regionu) powiedzą dziennikarzowi Waszego portalu, dlaczego nie wpisali zieleńca do planu zagospodarowania przestrzennego jako terenu zielonego. Skąd to skandaliczne i dające wiele do myślenia ZANIEDBANIE? Nie zauważyli parku przez 25 lat??? W tym czasie tutaj nie byli? Na miejscu pięknych drzew i krzewów będziemy mieć ordynarny blaszak.

#5 | Marlon dnia 19.02.2010 19:04
rewitalizacja na Rudnej 1 wiąże się z kompletną dewastacją trawników, na których ludzie zrobili sobie parkingi! no ale gdzie mają parkować, skoro nikt o tym nie pomyślał?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.