Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


ks. Konstanty Budkiewicz, bliski współpracownik Arcybiskupa Cieplaka, męczennikiem za wiarę!

Konstanty Romuald Julianowicz Budkiewicz urodził się 19 czerwca 1867 r. w Zubrach w Dźwińskiej guberni. Ukończył Sankt–Peterburskie Seminarium Duchowne i Duchowną Akademię. W 1893 r. Przyjął święcenia kapłańskie. Uzyskał stopień magistra teologii. Był wikariuszem i katechetą w parafii Św. Trójcy w Pskowie, od 1896 r. został katechetą męskiego i żeńskiego gimnazjum w Witebsku. Od 1903 r. służył w parafii św. Katarzyny w Sankt– Petersburgu, w 1905 r. został jej proboszczem. Od 1908 r. był dziekanem peterburskiego dekanatu. W 1918 r. został prałatem i generalnym wikariuszem biskupa Jana Cieplaka, służącego w Petersburgu.



Był wybitnym organizatorem i działaczem społecznym, szczególnie w dziedzinie rozwoju polskiego kształcenia w parafiach Sankt–Petersburga i obwodu, zajmował się działalnością charytatywną, organizował duchowieństwo dla obrony praw wierzących. W 1918 r. aktywnie wystepował o uwolnienie aresztowanego przez władzę sowiecką metropolity Edwarda Roppa . Od 1922 roku był profesorem podziemnego Seminarium Duchownego, organizowanego w zwiazku z niemożliwością legalnego przygotowywania kapłanów. 13 marca 1923 r. został aresztowany w zwiazku ze sprawą duchowieństwa katolickiego z arcybiskupem Ceplakiem na czele. 21 – 26 marca 1923 roku, na otwartym procesie sądowym w Moskwie został skazany na śmierć. Został rozstrzelany na Wielkanoc, w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1923 r.



Ksiądz Konstanty był gotowy ponieść męczeństwo za wiarę. W liście jednego z agentów GPU, obecnych przy rozstrzelaniu do adwokata kapłana zawarta jest informacja, że dziekan zawczasu napisał list do Papieża, był całkowicie spokojny i zwrócił się do drugiego agenta ze słowami: Proszę przekazać ostatnie moje pozdrowienie ojcu (arcybiskupowi) Cieplakowi i zaświadczyć o tym, że byłem do końca wierny Stolicy Apostolskiej. Po tym jak prałat wypowiedział te słowa, strzelono mu w głowę. Zgodnie z drugą wersją, na miejscu kaźni prałat przeżegnał się, błogosławił kata i dwóch jego pomocników, a sam odwrocił się w stronę ściany szepcząc słowa modlitwy. Wystrzał kata przerwał jego modlitwę.



Od samego momentu śmierci księdza Konstantego istnieje przekonanie o jego świętości i pamięć o jego męczeństwie trwa wśród wiernych, zwłaszcza w parafii św. Katarzyny w Petersburgu, gdzie także jest przechowywana jego stuła. Modlitwy o jego wstawiennictwo są wznoszone w Rosji i za granicą, przykład jego męczeńskiej śmierci jest wspominany w homiliach kapłanów. Ksi ę dzu Konstantemu zostało poświęconych kilka publikacji.



źródło: catholicmartyrs.org



Autor: Piotr Dudała | 27/02/2010
Komentarze
#1 | Zygmunt dnia 09.03.2010 17:33
Proszę o podanie tytułu oraz autora tej książki.
#2 | krewna dnia 03.03.2010 09:14
Mam książkę w której opisany jest proces księży i wyrok śmierci wykonany na ks.Budkiewiczu.Dałam ją przeczytać naszemu księdzu powiedział że czytał ją i włos mu się jeżył co musieli wycierpieć księża tam w tamtych czasach.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney