Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


NIECHCIANA PODWYŻKA DLA PREZYDENTA SOSNOWCA

Sosnowiecka rada miasta i czeski film na niej. W tle pieniądze dla prezydenta, wniosek, którego nikt nie złożył i podwyżka, która w całej tej komedii pomyłek jest chyba jedynym faktem. 475 zł - o tyle więcej od pierwszego marca zarobi prezydent Sosnowca Kazimierz Górski. Zarobi choć nie chce, a i do wniosku o podwyżkę dla niego nikt się nie przyznaje.




W Sosnowcu przyszedł czas na podwyżkę uposażenia prezydenta. Bo gdy radni podnieśli w odpowiedniej chwili ręce wzrosła też jego płaca. - Była to regulacja płac, która przez dwa lata nie była przeprowadzana - stwierdza Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Regulacja zawsze lepiej brzmi niż podwyżka, ale radni mają problemy z wyregulowaniem własnego zdania czy prezydent zasadnie wyciągnął rękę po pieniądze. - W mojej opinii osobistej podwyżka się nie należy - mówi Krzysztof Haładus, radny PiS.



- W mojej ocenie prezydent zasługuje - oznajmia z kolei Tomasz Bańbuła, radny SLD. - Zupełnie w mojej ocenie prezydent nie zasługuje, ponieważ bardzo negatywnie oceniamy pracę w tej kadencji - ripostuje Arkadiusz Chęciński, radny PO.



Z kalkulacji prezydenta i jego znajomych wynika, że dotychczasowa gaża chwały miastu nie przynosi. Prezydenckie wynagrodzenie składa się z kilku składników po pierwsze: podstawa w wysokości 6200 zł, po drugie dodatek funkcyjny 2100 zł, następnie powiększony o 475 złotową podwyżkę dodatek specjalny 3300 zł oraz dodatek za wieloletnią pracę 1240 zł. Lecz to wszystko wcale nie trafia do kieszeni prezydenta, który po burzy jaka przetoczyła się chciał własnej podwyżce zapobiec, ale radni na to nie pozwolili. - Ja i tak te pieniądze przeznaczam na pomoc dla różnych potrzebujących - mówi prezydent Sosnowca. Pomocy potrzebują chyba radni, bo tutaj chyba już nikt nie wie, kto wymyślił podwyżkę dla prezydenta. - Okazało się, że nikt do końca nie chce wziąć odpowiedzialności za złożenie tego wniosku - informuje Krzysztof Haładus.



I nic dziwnego, bo radni, którzy z uwagą przyglądają się pracy Górskiego zarzucają mu:



- niedostateczny nadzór nad Szpitalem Miejskim, który zapracował na ogromną stratę kilkunastomilionową stratę.



- inwestycje w mieszkania komunalne i socjalne, w których nikt nie mieszka



- niezrównoważenie kosztów bieżących z wydatkami miasta.



W tym lesie zarzutów trudno znaleźć tego, który wniosek o podwyżkę złożył. Zdanie są podzielone, tak jak głosowanie w sosnowieckiej Platformie, której sztandarowym punktem programu była do tej pory krytyka obecnego prezydenta. Prezydenta, któremu radni PO dali podwyżkę i teraz za to zapłacą politycznie. - Jutro zbiera się zarząd i klub radnych będziemy z nimi to wszystko wyjaśniać - tłumaczy Arkadiusz Chęciński.



Tylko co tu wyjaśniać? Ktoś się nie popisał, ktoś zyskał, ktoś stracił, a i tak za wszystko zapłacą mieszkańcy




red. Maciej Wąsowicz, TVS



Autor: Piotr Dudała | 28/03/2010
Komentarze
#1 | Iznogud dnia 03.04.2010 09:14
A większość mieszkańców i tak znów wybierze Kazia Kameleona na prezydenta...
Bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zagłosuje na Haładusa, który chciałby zlikwidować z pół miasta...
#2 | anonim dnia 31.03.2010 15:24
Temu osobnikowi pensję należy wypłacać wyłącznie w śląskich srebrnikach bo to jest zagłębiowski Judasz.
Won za Brynicę z tym szczurzymi, fałszywymi oczkami !
#3 | anonim dnia 29.03.2010 18:24
to nie był dr Migadaliński????
#4 | ludek dnia 29.03.2010 18:17
,,W tym lesie zarzutów trudno znaleźć tego, który wniosek o podwyżkę złożył. r1;
Tak jest ! To był wniosek "In blanco" z klauzulą deklaracji .
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.