Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Mail do IPN-u

Pan dr hab. Janusz Kurtyka

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

w Warszawie


Na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej przeczytałem, że Prezes Instytutu Pamięci Narodowej będzie publicznie występował do odpowiednich jednostek administracji publicznej z informacjami na temat wciąż występujących w Polsce nazw ulic, placów, skwerów i obiektów architektonicznych oraz pomników, tablic i miejsc pamięci, a także patronów i imion instytucji publicznych, będących w swej istocie formą okazywania czci i szacunku dla ideologii nazistowskiej i komunistycznej, ich reprezentantów względnie znaków i symboli.



Bardzo mnie ta informacja ucieszyła, ponieważ od kilku tygodni trwa w Sosnowcu spór polityczny o postać, pochodzącego z Porąbki, obecnie dzielnicy Sosnowca, I sekretarza KC PZPR tow. Edwarda Gierka. Rozgorzał on po złożeniu przeze mnie wniosku do Rady Miejskiej o pozbawienie Edwarda Gierka tytułu honorowego obywatela miasta oraz ronda jego imienia. Wniosek był uzupełniony o odpowiedź na pytanie historyczne, którą otrzymałem od dr Adama Dziuroka z oddziału IPN w Katowicach. Po fali napaści na moją osobę wniosek wycofałem, ale nie zaprzestałem działań w celu doprowadzenia do pożądanych zmian, m.in przez akcję edukacyjną, jaką rozpocząłem na mojej stronie www.sosnowiecfakty.pl. Wystąpiłem również po odbyciu rozmowy telefonicznej do dr Macieja Korkucia z krakowskiego IPN-u z pytaniem prawnym, dotyczącym legalności tej formy "uczczenia" postaci Gierka w Sosnowcu. Czekam aktualnie na odpowiedź.



Po kliku tygodniach przerwy, ostanie dwa tygodnie przyniosły eskalację działań nielicznej grupy polityków lewicy, związanych z prof. Adamem Gierkiem i posłem Grzegorzem Pisalskim z Unii Pracy, którzy kult postaci śp. Genseka, uczynili przedmiotem kampanii medialnej z myślą o nadchodzących wyborach. Powołali oni Fundację Instytut im. Edwarda Gierka, a ostatnio zażądali (Radny Maciej Adamiec) by w dawnym budynku Sądu przy ul. 1 Maja w Sosnowcu powstało jego muzeum. Sądzę, że należy nieco ostudzić te przewyborcze zapędy, tym bardziej, że może zachodzić również fakt łamania polskiego prawa oraz Konstytucji RP. Organem właściwym do oceny, czy te działania pozostają nadal legalne, czy też już nimi nie są, jest moim zdaniem Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie. Wydaje się, że najbardziej skutecznym i celowym rozwiązaniem, byłoby w przypadku stwierdzenia łamania polskiego prawa (m.in. art. 13 Konstytucji RP oraz art 256 kk), wystąpienie instytucji, którą Pan kieruje do Rady Miejskiej w Sosnowcu z pismem informacyjnym o przywrócenie stanu zgodności z prawem, w ramach ogólnopolskiej akcji, prowadzonej już od kilku lat przez Instytut. Z informacji prasowych można się dowiedzieć, że takie plany Instytyt miał już w 2007r. Dlatego pozwolę sobie prosić Pana Prezesa w roku, w którym będziemy obchodzić 70 rocznicy Zbrodni Katyńskiej, 20 lecie reformy samorządowej oraz 30 - lecie powstania Solidarności o podjęcie stosownych działań, zgodnie z właściwością Instytutu. Łączę wyrazy szacunku.



Piotr Dudała

Redaktor Naczelny

serwisu sosnowiecfakty.pl





Autor: Piotr Dudała | 30/03/2010
Komentarze
#1 | anonim dnia 01.04.2010 09:44
dr Adam Dziurok z katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej za największy sukces byłego pierwszego sekretarza partii komunistycznej uważa to, że zdołał przekonać społeczeństwo do swojego pozytywnego wizerunku.

- Żadna ekipa w okresie Polski Ludowej nie miała tak dobrych specjalistów od kreowania wizerunku. Nawet taki fachowiec jak Urban nie był w stanie stworzyć pozytywnego obrazu Jaruzelskiego, jako gospodarza i przywódcy kraju - mówi Adam Dziurok. - Jednak trzeba pamiętać, że Polska w latach 70. cały czas była krajem totalitarnym.


Podobnie tamte czasy ocenia Michał Potoczny z Sosnowca, działacz opozycji w latach 80. (Niezależne Zrzeszenie Studentów, Solidarność).

- W latach 70. ci, którzy nie należeli do partii, nie mieli przywilejów. Członkowie PZPR dostawali na przykład talony na samochody czy mieszkania - mówi Potoczny. - Tamte czasy kojarzą mi się ze zdemoralizowaniem społeczeństwa, staniem w kolejkach i siermiężnym serialem "07 zgłoś się".
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.