Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


On mordował polskich oficerów!

Kim był człowiek, który z zimną krwią osobiście rozstrzelał kilka tysięcy polskich oficerów i inteligentów. Przedstawiamy sylwetkę kata. Kierujący egzekucjami jeńców z Ostaszkowa major (później generał) Wasilij Błochin powinien zgarnąć ogromną część tej "premiowej puli". Osobiście zastrzelił około 7 000 Polaków - 35 % ofiar zbrodni katyńskiej zginęło z ręki jednego człowieka!




Po zakończeniu "operacji" wszyscy kaci zostali na tę specjalną okoliczność wynagrodzeni dodatkami pieniężnymi, proporcjonalnie do "wkładu".



źródło: www.wp.pl



Autor: Redakcja | 07/04/2010
Komentarze
#1 | Cheap Michaheal Kors Bags dnia 18.09.2014 10:43
c
#2 | Stanisław Iż. dnia 09.04.2010 20:58
Jaruzelski nigdy osobiście nie spotkał się z tym oprawcą, nawet nie znał go osobiście.Natomiast przed wprowadzeniem stanu wojennego usunął ze swego środowiska odoby mu pokrewne duchowo, np. Generała Broni Pancernej Molczyka.
#3 | anonim dnia 09.04.2010 20:07
czy Jaruzelski był już generałem w 1955 i witał szacownego generała Błochina
#4 | anonim dnia 08.04.2010 20:53
Zapewne towarzysze z NKWD urządzili sobie współzawodnictwo w pracy jak to tam było modne i odpowiedź jest zapewne w wysokościach premii o których jest mowa.
A może były w ośrodkach NKWD wywieszone i portrety tych przodowników pracy ? Skądś ta moda została przywleczona do Polski choć nigdy tamtemu ideałowi i wzorcowi nie dorównano...
#5 | Stanisław Iż. dnia 08.04.2010 20:07
Tak jeszcze wracając do artykułu...Nie wiem skąd wzięła się ta liczba 7000 ofiar zabitych przez tego człowieka. Nigdzie nie spotkałem się nawet z szacunkowa liczbą polskich ofiar Błochina. Bezspornym jest fakt, że Błochin był jedną z osób kierujących "technicznym" wykonaniem rozkazu Polibiura, oraz to że był obecny na miejscu zbrodni. Nie sadzę, aby było możliwe obliczenie kto ilu zabił...Tym bardziej, że strzelających było wielu, w różnych miejscach i czasie, chociaż była to ta sama zbrodnia. Byli to nie tylko oficerowie, ale również zwykli żołnierze ówczesnego NKWD.
#6 | ww dnia 08.04.2010 18:01
Zanim Pan usunie, niech Pan przeczyta.

Napisz Pan coś o tym mzbm-ie, bo to też nas interesuje...
#7 | Stanisław Iż. dnia 08.04.2010 16:31
Nie tylko...Wykonał też wyroki śmierci na Lwie Kamieniewie, Grigoriju Zinowjewie, Michaile Tuchaczewskim i Nikołaju Jeżowie. Był naczelnym i "osobistym" wykonawca wyroków Stalina. Zmarł w 1955r pozbawiony wszelkich zaszczytów i zdegradowany do stopnia szeregowca. Według innej wersji popełnił samobójstwo, według jednych źródeł z żalu po Stalinie, według innych dręczony wyrzutami sumienia.Jako pierwszy wprowadził skórzane fartuchy i rękawice używane przy masowych egzekucjach. W prywatnym mieszkaniu używał czaszki zabitego przez siebie osobistego wroga z młodych lat jako popielniczki.W 1938 r zgłosił Stalinowi jeszcze jeden racjonalizatorski pomysł: zabijanie wrogów podczas wieloosobowych egzekucji za pomoca tzw. gwoździa masarskiego, czyli sprężynowego urządzenia stosowanego kiedyś w ubojniach świń.Chodziło o zaoszczędzenie na kosztach amunicji. Tego rozwiązania jednak nie wprowadzono, natomiast pokłosiem tego pomysłu było zastąpienie rewolwerów typu Nagant niemieckimi pistoletami Walther PP (Naganty zbyt sie przegrzewały). Stąd zabijanie polskich oficerów niemiecką amunicją, co po wojnie było argumentem na to, że zbrodni dokonali hitlerowcy.Błochin był jednym z organizatorów zbrodni w Katyniu. Po wojnie był dwa lub trzy razy w Polsce, jako generał. Miał opinię bardzo spokojnego, zrównoważonego i miłego człowieka, w stosunkach z podwładnymi bardzo bezpośredniego.Nigdy nie pił alkoholu, co na warunki rosyjskie było ewenementem.Jemu równiez przypisuje sie pomysł wypalania na czole znaku SS wziętym do niewoli i przetrzymywanym w obozach SS-manom.Było to tzw. znakowanie świń.Ogólnie straszna postać, o pokrzywionej psychice, ze skłonnościami sadystycznymi.Uwielbiał zabijać.Podobna postacią był kapo van Loosen lub van Lozen z Mautchausen, a potem z Gusen. Też zabił kilka tysięcy ludzi osobiście.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney