Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Rzeźba czarownicy na zesłaniu

Nie będzie rzeźby czarownicy na skwerze przy skrzyżowaniu ulic 1 Maja i Bytomskiej, u podnóża kościoła świętego Stanisława BM, choć pomnik za 93 tys. zł jest już gotowy od roku. O pomyśle władz miasta na postawienie pomnika w centrum napisaliśmy dwa lata temu jako pierwsi. Miała to być niespodzianka dla mieszkańców. Zamiast tego jednak urzędnicy przygotowali kolejną niespodziankę. Czarownicę ze skweru "przegoniły" trzy rzeźby aniołów, które zajmą jej miejsce.





Krzysztof Paliga poświęcił sporo czasu, aby dokładnie przejrzeć załączniki na stronie internetowej miasta dotyczące zagospodarowania skweru. Był zdumiony, kiedy odkrył, że pomnika czarownicy nie ma na mapce. Zamiast tego, przy fontannach pojawiły się trzy anioły.



- Z jednej strony to dobrze, że jednak władze zrezygnowały z czarownicy. Należę do tej grupy mieszkańców, którym taki symbol nie przypadł do gustu. Z drugiej jednak, nie podoba mi się robienie takich "niespodzianek". Zamiast tego lepsza byłby oficjalna informacja, a jeszcze wcześniej po prostu przeprowadzenie konsultacji z mieszkańcami - mówi Paliga.



O niespodziance i zmianach na skwerze wiedział natomiast proboszcz parafii świętego Stanisława BM. - Myślę, że to bardzo dobry pomysł władz miasta. Dlaczego anioły? Dlatego, żeby wskazywały ludziom drogę do kościoła - twierdzi ksiądz Jarosław Wolski.



Mieszkańców denerwuje jednak, że pieniądze na rzeźbę zostały już wydane.



- Dla mnie na miejscu czarownicy może stanąć nawet krasnal, lecz co z publicznymi pieniędzmi, które zostały wydane na posąg, a to niemała kwota. Na dodatek dochodzi jeszcze koszt aniołów, które mają stanąć na tym miejscu. Naprawdę jeszcze daleko naszym władzom do tego, by wydawać publiczne pieniądze z rozsądkiem - mówi Lesław Pluta.



Przemysław Szałański, prezes Czeladzkiego Stowarzyszenia "Rozwój miasta", uważa, że fontanna i drzewa to wystarczające i ciekawe rzeczy. - Dla mnie wizytówką miasta jest przede wszystkim kościół na rynku. I tu należałoby dopiąć planów związanych z jego oświetleniem. To wtedy będzie sensowna promocja - dodaje.



Wojciech Maćkowski, kierownik Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego, potwierdza, że czarownicy na skwerze nie będzie.



- Będą anioły, bo po prostu wzbudzają mniej kontrowersji. Nie chcieliśmy stawać okoniem wobec głosów mieszkańców. Zwłaszcza, że jeszcze w trakcie realizacji sam pomysł obrósł wieloma plotkami i niepotrzebnymi spięciami. Stąd zmiana. Chcieliśmy, aby była to niespodzianka - podkreśla Maćkowski.



Dodaje, że otwarcie skweru, którego wstępny koszt, razem z nowym rzeźbami wyceniono na niecałe 400 tysięcy złotych, planowane było faktycznie na maj, podczas Dni Czeladzi. Nie wiadomo jednak, czy zostanie to zrealizowane. Dwa przetargi na zagospodarowanie, które do tej pory były, zostały unieważnione. Pozostaje przetarg z wolnej ręki. Co będzie z czarownicą?



- Rzeźba czarownicy na pewno nie zniknie. Będzie w innym miejscu - ucina krótko. Na pytanie w którym i gdzie, nie chce odpowiedzieć. - To jest jeszcze omawiane - dodaje.



Jak widać, miasto ma średnie szczęście do symboli. Kiedyś jednym z nich była żywa żyrafa Marczela. Oficjalna maskotka miasta, żyła sobie w chorzowskim zoo. Ale kilka lat temu, niestety zwierzę padło.



W okolicznych miastach nie brakuje rzeźb - symboli. Od ubiegłego roku na rynku w Siewierzu stoi fontanna z rzeźbą "panien siewierskich". Jednak tutaj miasto podjęło taki wybór, dopiero po konsultacji z mieszkańcami. W Bytomiu jest Świetlik, dobry duszek, pomagający odnaleźć drogę do domu. Natomiast w Dąbrowie Górniczej przy fontannie stoi Bóbr Dąbrowiak.



Sprawdziliśmy więc, czy inne miasta nie wzięłyby niechcianej w Czeladzi czarownicy do siebie...



Marcin Bazylak, naczelnik Wydziału Strategii, Promocji i Komunikacji Społecznej UM w Dąbrowie Górniczej jest zainteresowany ewentualnym "przejęciem" czarownicy.



- Każdy taki element uatrakcyjniający przestrzeń publiczną jest dobrym pomysłem. Mamy wiele odpowiednich do takiej ekspozycji miejsc w mieście. Jeśli tylko władze Czeladzi chciałyby nam przekazać czarownicę, jesteśmy gotowi to rozważyć. Oczywiście pod warunkiem, że rzeźba jest ładna. Mamy w legendach dąbrowskich diabła, czarownica też pewnie się znajdzie - powiedział nam naczelnik Bazylak.



Mieszkańcy tymczasem żałują, że nikt ich nie zapytał o zdanie w kwestii czeladzkiego pomnika. A mają już nawet swoje pomysły, np. postawienie na cokole lokomotywy, symbolizującej... czeladzki dworzec kolejowy, którego się mieszkańcy ciągle nie mogą doczekać...




Magdalena Nowacka



Autor: Piotr Dudała | 08/04/2010
Komentarze
#1 | Rob dnia 25.04.2010 21:57
Widać, kto w rzeczywistości rządzi w mieście. Proboszcz wydał polecenie i Radni realizują...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney