Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


W lot do Szpitala!

Szybciej, bliżej - ale przede wszystkim bezpiecznej. Tak od dziś będzie wyglądał transport chorych do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu. Wszystko dzięki otwarciu przyszpitalnego lądowiska dla helikopterów. Lekarze podkreślają, że ta droga transportu zwiększa szanse na przeżycie pacjenta. Natomiast ci, którzy chorych przewożą komplementują nowo powstałe lądowisko, określając je jako najnowocześniejsze w Polsce.



Lądowisko, kosztowało półtora miliona złotych - i jest jednym z najnowocześniejszych, o ile nie najnowocześniejszym tego typu w Polsce - zachwalają piloci.



- Lądowisko ma system sterowania radiowego przez pilota, i to steruje oświetleniem, rozjaśniając, ściemniając, wyłączając, zapalając światła podejścia do lądowania - wyjaśnia Marian Kolwalczuk z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.



Podejścia do budowy lądowiska i zawirowania wokół niego trwały półtora roku. Jednak opłaciło się, bo efektu mogą zazdrościć inne szpitale nie tylko w województwie śląskim.



- Nowoczesne lądowisko, które przyjmie pacjentów, czy będzie śnieżyca, czy będzie deszcz, czy będzie noc. To lądowisko będzie zawsze otwarte dla helikopterów - informuje Iwona Łobejko, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.



Lądowisko ma powstać też w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Budową lądowiska w oparzeniówce zainteresowane są też najwyższe władze województwa. Jednak, na przeszkodzie staje...zmienne prawo.



- Przepisy zmieniają się jeśli chodzi o lądowiska na dachu. Obecnie takie lądowisko musi spełniać wymogi lotniska - tłumaczy Mariusz Kleszczewski, członek zarządu województwa śląskiego.



Prace nad zmianą tego rozporządzenia trwają. I być może już za dwa lata helikoptery będą mogły lądować na siemianowickim szpitalu.



Gorzej, gdy lądować nie ma gdzie. Przekonał się o tym doktor Czarosław Kijonka. Pamięta, gdy przy szpitalu do którego miał dostarczyć pacjenta nie było lądowiska. Nie mógł lądować też w jego pobliżu. - To była całkowita niezgodność. Pacjent miał ustalone miejsce przyjęcia, skierowanie, zespół czekający na pacjenta, i nagle nie można nigdzie wylądować. Polecieliśmy do zupełnie innego szpitala, tam zespół był zaskoczony, bo przybył nieoczekiwany chory.



Na pewno takie lądowiska nie sprawią, że każdego przetransportowanego chorego uda się uratować. Sprawią natomiast, że poziom bezpieczeństwa i szybkość transportu - będą stale rosły.



źródło: TVS



zdjęcia: Piotr Dudała



Autor: Piotr Dudała | 06/05/2010
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.