Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Firmy, które zlecają rozklejanie ogłoszeń w niedozwolonych miejscach, w Katowicach nie mogą czuć się bezkarne!

Słupy, znaki, barierki, sygnalizacje świetlne, mury. Ogłoszenia i reklamy najróżniejszych firm wiszą w wielu dziwnych miejscach. Problem w tym, że najczęściej w tych, w których nie powinny. Straż miejska i policja mogą ścigać nie tylko osoby, które rozklejają ulotki, ale również ich zleceniodawców - pisze Dziennik Zachodni. Skoro mozna w Katowicach, to dlaczego i nie u nas w Sosnowcu! Zwłaszcza przejścia podziemne i przystanki! Temat polecamy Panu Prezydentowi Górskiemu!



Idąc ulicą, można spotkać strażników, którzy fotografują pozaklejane plakatami miejsca. - Zbieramy w ten sposób materiał dowodowy, który jest dołączany do wniosków kierowanych do sądu - informuje Piotr Piętak, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Katowicach.



W powszechnej opinii funkcjonuje przekonanie, że bezkarne są firmy, które zlecają rozklejanie ogłoszeń. Tak jednak nie jest. Najczęściej do tych prac zatrudniają uczniów i studentów. Ci nierzadko nie zdają sobie sprawy, że popełniają wykroczenie. Jeżeli zostaną złapani na gorącym uczynku, wówczas muszą się liczyć z mandatem. Ale nie tylko oni. - Chociaż zajmuje nam to czasem dwa lub trzy tygodnie, ale często udaje nam się namierzyć zleceniodawców. Jeśli nie przyznają się do winy, wówczas sprawa trafia do sądu grodzkiego - informuje Piętak.



W tamtym roku takich przypadków było kilkadziesiąt. Najczęstszą karą była grzywna w wysokości od 150 do 500 zł. Niestety, znacznie rzadziej sądy orzekają nawiązkę na rzecz instytucji, które poniosły szkodę w wyniku działalności "plakaciarzy".



Straż lub policja szuka właścicieli firm wtedy, kiedy ktoś zwróci się do tych służb z odpowiednim wnioskiem. Najczęściej są to instytucje i firmy, które poniosły określone koszty przy oczyszczeniu, a potem malowaniu swoich zniszczonych urządzeń czy obiektów. - Kierujemy do straży dużo takich wniosków - mówi Piotr Handwerker, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów. - Najczęściej ogłoszenia naklejane są na szafach sterowniczych, słupach sygnalizacji świetlnej, znakach drogowych czy barierkach. Czasami stwarza to niebezpieczeństwo dla kierowców albo wprowadza ich w błąd, kiedy na przykład zaklejone są znaki informacyjne.



Na terenie całego miasta jest około sześćdziesięciu słupów i tablic, na których legalnie i za darmo można wieszać plakaty i afisze.



- Mogłoby ich być więcej, ale to chyba nie jest rozwiązanie - uważa Mirosław Herman, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miasta w Katowicach. - Postawiliśmy słupy we wszystkich dzielnicach przy głównych przystankach albo w innych miejscach z dużym natężeniem ruchu pieszych. Moim zdaniem, poprawić sytuację mogłoby umieszczanie reklam w witrynach sklepowych. Wtedy zarabialiby na tym właściciele sklepów, a ogłaszające się firmy nie musiałby się martwić, że za chwilę ktoś zaklei ich plakat.





Co mówi prawo (przepisy kodeksu wykroczeń)



Art. 63a. § 1. Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.



§ 2. W razie popełnienia wykroczenia można orzec przepadek przedmiotów stanowiących przedmiot wykroczenia oraz nawiązkę w wysokości do 1.500 złotych lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.



Art. 124. § 1. Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.



§ 2. Usiłowanie, podżeganie i pomocnictwo są karalne.



§ 3. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.



§ 4. W razie popełnienia wykroczenia można orzec obowiązek zapłaty równowartości wyrządzonej szkody lub obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.


źródło: Dziennik Zachodni







Autor: Piotr Dudała | 28/05/2006
Komentarze
#1 | anonim dnia 02.06.2006 21:48
a gdzie mają ludziska wieszać plakaty, jak słupy ogłoszeniowe sa płatne, ciekawe do kogo nalezy ta firmktóra słupami zarządza
#2 | mieszkanka dnia 31.05.2006 11:38
A co powiecie naplatkaty naszych radnych w mikołajowych czapkach plus wielkanocne pisanki, ktore przyslaniaja życzenia bożonarodzeniowe taki duzy platakt wisi na ul.Orlej na przeciw koscioła
#3 | Bonobo dnia 30.05.2006 21:02
Straż nie widzi Pana Mareczka, czy udaje że nie widzi?
#4 | Andrej dnia 30.05.2006 18:01
A ulotki na klatkach schodowych? Do szału doprowadza mnie rozgarnianie sterty papierów przed drzwiami mieszkania...
#5 | Sosnowiczanello dnia 30.05.2006 06:30
Plakaty Kandydatów wiszą dalej niestety można ich twarze dojrzeć Sad a co do pana Marka to nasza gwiazda Przystankowa Smile
#6 | kursantka.. dnia 30.05.2006 06:08
Pan Mareczek ma układziki w naszym pieknym miasteczku.. i dlatego może wisieć gdzie mu się podoba..ale może by tak w końcu ukrócić jego rządy nad estetyka naszego miasteczka..
#7 | Karol Winiarski dnia 29.05.2006 21:46
Wisi jeszcze sporo różnuch plakatów różnych kandydatów z różnych partii z różnych wyborów. Do tej pory interpretacja przepisów była taka, że ukarać można tylko wieszającego plakat, a nie zleceniodawców. Trudno bowiem udowodnić, że firma (partia) zlecająca rozklejenie plakatów czy ulotek reklamowych nakazała to zrobić w miejscach niedozwolonych. Interpretacja zastosowana w Katowicach jest dość kontrowersyjna, ale może w końcu ukróci bezkarność wielu osób i poprawi estetykę w naszym mieście. Sama zmiana interpretacji prawa jednak nie wystarczy.

Karol Winiarski
#8 | rask dnia 29.05.2006 20:58
Na Zagórzu wisi...
#9 | Kask dnia 29.05.2006 20:25
W twojej głowie wisi Kaczyński, a nie na słupie!
#10 | SASK dnia 29.05.2006 19:45
Kaczyński wisi na słupach do tej pory i jakoś nie mogą go zdjąć, mają zdjecie zleceniodawcy i nie mogą go zdjąć, z poza tym dostają kare i co ogłoszenia dalej wiszą gdyby regularnie były czyszczone miast tego by nei było, albo tych co rozklejali społecznie mogliby czyści w ramach kary
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney