Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


BOR: Chronili ciało prezydenta, ale nie użyli broni

Jak donosi RMF FM, Biuro Ochrony Rządu dementuje doniesienia porannej prasy. Wbrew temu, co napisał "Nasz Dziennik", oficerowie BOR-u, którzy czekali na lotnisku Siewiernyj na prezydenckiego tupolewa, nie zostali zawieszeni. Podczas ochraniania ciała prezydenta nie używali broni.





Według rzecznika BOR, z którym rozmawiali reporterzy RMF FM, jedyne prawdziwe stwierdzenie "Naszego Dziennika" to fakt, że BOR-owcy byli na miejscu katastrofy jako jedni z pierwszych. - Natomiast ciała prezydenta nie zlokalizowano dzięki chipowi zainstalowanemu w marynarce, bo takiego urządzenia w ogóle nie było - powiedział Dariusz Aleksandrowicz.




Oficerowie Biura Ochrony Rządu, którzy czekali 10 kwietnia na płycie lotniska w Smoleńsku i byli jako jedni z pierwszych na miejscu katastrofy, nie chcieli wydać Rosjanom ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego - informuje "Nasz Dziennik". więcej »
Rzecznik BOR podkreślił też, że mowa o otoczeniu zwłok Lecha Kaczyńskiego kordonem to duża przesada - na lotnisku było dwóch funkcjonariuszy. Aleksandrowicz był także zdziwiony informacją o tym, że BOR-owcy widzieli na miejscu ciało Marii Kaczyńskiej.



Biuro Ochrony Rządu zapowiada wydanie dziś oficjalnego dementi tych rewelacji prasowych.



Doniesienia "Naszego Dziennika" komentował dziś w radiu TOK FM również Jerzy Miller, szef komisji badającej przyczyny katastrofy. - Jedyne co jest prawdą, to że rzeczywiście ci oficerowie byli na lotnisku w Smoleńsku i bezpośrednio po katastrofie wyrazili nasze oczekiwanie, że rozpoznane ciała trzech osób nie zostaną przetransportowane do Moskwy do czasu przylotu pana premiera Donalda Tuska - powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji. - To jest jedyny element tej opowieści, który jest prawdziwy - dodał.



W dzisiejszym wydaniu "Nasz Dziennik" informował: "zdaniem jednego ze świadków zajścia, funkcjonariusze BOR utworzyli wokół ciała prezydenta kordon, nie godząc się na jego wydanie Rosjanom. Wcześniej przykryli je własnymi marynarkami. Ciało prezydenta szybko zlokalizowano dzięki chipowi zainstalowanemu w marynarce. Funkcjonariusze widzieli też ciało Marii Kaczyńskiej, ale nie byli już w stanie go zabezpieczyć, nie mogąc pozwolić sobie na rozproszenie".



"Nasz Dziennik" twierdził też, że za służbę do końca funkcjonariusze zostali zawieszeni w czynnościach. Jako powód podano nieautoryzowane użycie broni.




Autor: Piotr Dudała | 13/05/2010
Komentarze
#1 | Zdziwiony dnia 15.05.2010 15:44
I przez ponad miesiąc nie można było o tym powiedzieć!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney