Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Podano wstępne wyniki śledztwa;

- Nie było zamachu, pożaru, wybuchu ani awarii na pokładzie samolotu Tu-154. Silniki maszyny pracowały do momentu zderzenia z ziemią, system TAWS był włączony i przekazywał informacje dla załogi - powiedziała podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej Tatjana Anodina, przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego.




Podczas konferencji przedstawione zostały najnowsze ustalenia związne z katastrofą prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, do której doszło 10 kwietnia. Śmierć poniosło w niej 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kczyński wraz z małżonką.



- Drzwi do kabiny pilotów prezydenckiego samolotu były otwarte w trakcie podejścia do lądowania - powiedziała Anodina. - Zakończyliśmy rozszyfrowywanie czarnych skrzynek i rozmów z wieżą kontroli lotów, oryginały znajdują się w MAK - poinformowała przewodnicząca.



- Chciałabym podkreślić wielkie męstwo i powściągliwość emocjonalną polskich specjalistów, którzy słuchali głosów osób, których już wśród nas nie ma - dodała. Poinformowała zarazem, że polscy ministrowie obrony i spraw wewnętrznych Bogdan Klich i Jerzy Miller odsłuchali nagrania rozmów załogi.



- Załoga otrzymywała informacje na temat zastępczych lotnisk. W kabinie znajdowały się osoby, które nie były członkami załogi - dodała.



Akredytowany przedstawiciel Polski przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę prezydenckiego samolotu Tu-154M, Edmund Klich potwierdził, że polscy przedstawiciele mieli pełny dostęp do wszystkich informacji, a jego przedstawiciele brali udział we wszystkich badaniach i wysłuchaniach - zarówno w Smoleńsku, jak i w Moskwie. Dodał on również, że uczestniczyli oni w odczytach zapisów z rejestratorów.



- Nie ma żadnych problemów we współdziałaniu. Początkowo zasady nie były ustalone, co tworzyło drobne problemy proceduralne. To, że przyjęte przez nas rozwiązanie jest słusze potwierdziła polska kancelaria prawna - mówił.



- Przepływ informacji nie jest tak szybki, jakby się chciało. Pewne dokumenty są objęte klauzulą poufności, bo to był samolot wojskowy. Podobnie jest po stronie rosyjskiej, jeżeli chodzi o dokumenty dotyczące lotniska w Smoleńsku - powiedział Klich.



Edmund Klich poinformował również podczas konferencji, że polscy przedstawiciele wysłuchali załogi samolotu Ił-76, który dwukrotnie podchodził do lądowania przed prezydenckim Tupolewem. Czekamy na zapisy rejestratora z tego lotu - dodał.



Aleksieja Morozowa, kolejny uczestnik konferencji, powiedział, że lotnisko w Smoleńsku było dobrze przygotowane do przyjęcia polskiego samolotu. - Załoga nie raz była informowana o tym, że pogoda w Smoleńsku się pogarsza - informował o tym Mińsk, Smoleńsk oraz załoga samolotu Jak-40.



- Na 18 sekund przed uderzeniem w przeszkodę, które doprowadziło do uszkodzenia samolotu, system TAWS wydał pierwszy komunikat "pull up" - dodał.



źródło: www.onet.pl



Autor: Piotr Dudała | 18/05/2010
Komentarze
#1 | PAWLO dnia 22.05.2010 14:08
Właśnie ruscy wszystko wyjaśnią, i będzie to nie na rekę co niektórym.Prawda może być zabójcza dla PiS-u.Po jasną cholerę ktoś włazi do kabiny pilotów, po kiego diabła. To tak jak by pasażer w samochodzie wydawał polecenia kierowcy z pominięciem P.R.D.
#2 | Antek Nielot dnia 19.05.2010 16:40
Jakaś niepełna ta informacja, ciekawe co robił w kokpicie, przed tragicznym lądowaniem np. gen. Andrzej Błasik, dowódca sił powietrznych - pewnie opowiadał pilotom stare kawały... a podobno nie był to jedyny gość w kokpicie... Jestem spokojny że ruscy wszystko ujawnią, trzeba tylko jeszcze poczekać. Dlatego wcale się nie dziwię że "niektórzy" tak strasznie ujadają że śledztwo nie jest w polskich rękach, jasne że wtedy prościej było by ukręcić łeb sprawie i zwalić wszystko na ruski zamach. Moja głęboko wierząca Rodzina jest jednak przekonana że ta tragedia to znak od Boga i okrutna kara za ... - właśnie, za co i dla kogo ?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney