Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Nie ufamy Rosjanom ws. katastrofy
I NIE WIERZYMY W WYJAŚNIENIE JEJ PRZYCZYN

Większość Polaków nie wierzy, że po opublikowaniu czarnej skrzynki z zapisami rozmów w kabinie pilotów przyczyny katastrofy smoleńskiej zostaną jednoznacznie wyjaśnione - wynika z sondażu MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24. Respondenci nie ufają także rosyjskim służbom wyjaśniającym przyczyny katastrofy.



W naszym sondażu zapytaliśmy, czy Polacy wierzą, że po opublikowaniu zapisów czarnych skrzynek z prezydenckiego tupolewa przyczyny katastrofy zostaną wyjaśnione. Aż 71 proc. ankietowanych odpowiedziało na to pytanie przecząco. 25 proc. "zdecydowanie nie wierzy", a 46 proc. "raczej nie wierzy" w możliwość wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Przekonanych o tym, że przyczyny katastrofy uda się znaleźć jest tylko 24 proc. ankietowanych ("raczej tak" - 17 proc., "zdecydowanie tak" 7 proc.)



Nie ufamy Rosjanom



Polacy nie ufają także rosyjskim służbom badającym przyczyny katastrofy. "Zdecydowanie nie wierzy" im 27 proc., a "raczej nie" 35 proc.



"Raczej" ufa Rosjanom jedynie co czwarty ankietowany, a pełnym zaufaniem obdarza ich tylko 7 proc. badanych



Sondaż telefoniczny został zrealizowany przez MillwardBrown SMG/KRC dla TVN24 na reprezentatywnej grupie 1005 pełnoletnich Polaków 2 czerwca.




TVN 24





Autor: Redakcja | 01/06/2010
Komentarze
#1 | @pawlo dnia 02.06.2010 20:14
a leki dzisiaj już brałeś, spokonie chłopie!
#2 | anonim dnia 02.06.2010 17:22
Witamy Przyjaciela Putina - takim transparentem przywitano Komorowskiego w Londynie -tvn fakty 2.06.2010
#3 | george dnia 02.06.2010 16:33
Opluta Marta
Rafał Ziemkiewicz 01-06-2010, ostatnia aktualizacja 01-06-2010 20:25
Główną ofiarą specyficznie pojmowanej przez PO i kibicujący jej salon "miłości" pada w tej kampanii Marta Kaczyńska, od pierwszych chwil po pogrzebie rodziców gruntownie opluta za sam tylko fakt, że jako osoba otoczona zrozumiałym współczuciem i sympatią ludzi mogłaby być dla nich argumentem do głosowania na stryja

Stefan Niesiołowski zaatakował ją, że jest rozwódką, więc osobą z zasady niewiarygodną, Kazimierz Kutz dorzucił do tego, że nosi żałobę nieszczerze i na pokaz, a wielu funkcjonariuszy medialnych potępiło ją za włączanie się w kampanię wyborczą, uznając to za ohydne, obrzydliwe i godne pogardy (choć w żaden sposób się nie włączyła).

Przy okazji gazeta salonu opluła też jej męża, insynuując, że jest zamieszany w afery (bo jako prawnik reprezentował interesy spółki oskarżonej o wyłudzenie nienależnej zapłaty). Wszystkich przebił oczywiście Janusz Palikot, platformerski Urban, w nikczemnej formie "ja tylko pytam" ogłaszając, że się na śmierci rodziców nachapała pieniędzy.

Widać tu nie tylko gangsterską bezwzględność i obłudę partii, której oficjalne hasło brzmi: "zgoda buduje". Widać także dobitnie, jacy to niezależni i bezstronni dziennikarze królują w naszych mediach. Jakoś żaden z nich nie spytał Bronisława Komorowskiego, czy prawdę mówią koledzy z PO, że to on osobiście zaprosił Palikota do swej kampanii, ani czy to prawda, że on właśnie dał mu informacje o ubezpieczeniu prezydenta.

Nie żądają, by się odcinał od swych strzykających jadem stronników r11; wszak prominentnych postaci PO, nie jakichś tam przypadkowych przechodniów. Ani, skoro się nie odcina, nie dywagują, czy jego wizerunek i hasła są wiarygodne. Nie mówiąc już o wzięciu Marty Kaczyńskiej w obronę. Sama sobie winna, że jest córką znienawidzonego "kartofla

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.