Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Jak naprawdę zginął ks. Popiełuszko?



źródło: http://video.google.com



Autor: Redakcja | 04/06/2010
Komentarze
#1 | NNN dnia 05.06.2010 19:11
A utopił się!!!!!
#2 | Leszek Szymowski dnia 05.06.2010 17:07
Czas męczeństwa
Jak naprawdę zginął ksiądz Jerzy Popiełuszko? Częściową odpowiedzią na to pytanie jest protokół przesłuchania milicjanta Romana Nowaka. Nowak - w latach 80. opiekun psa tropiącego - kilkadziesiąt minut po uprowadzeniu księdza Jerzego przyjechał do Górska. - Pies nawąchał siedzenie obok kierowcy i potem przeszedł kilkadziesiąt metrów dalej, aż do bocznej drogi wiodącej do Górska - opowiada Nowak. Próbę kilkakrotnie powtarzano. Za każdym razem czworonóg podejmował trop i gubił go w tym samym miejscu, co oznaczało, że właśnie tam ksiądz Jerzy został wciągnięty do innego samochodu. Skrupulatni śledczy wyliczyli, że było to 244 metry dalej, w stronę Torunia. Kilka minut po uprowadzeniu kapłana, w kolejnej miejscowości robotnik nazwiskiem Jan Złotucha zatrzymał się na poboczu, by naprawić motocykl. - Zauważyłem dwa samochody: fiata i nysę - opowiada. - Po chwili rozległo się uderzenie i zauważyłem mężczyznę, który potem twierdził, że był kierowcą księdza Popiełuszki i wyskoczył z pędzącego samochodu. Oba auta przyspieszyły i pojechały w stronę Torunia. Wersję tę potwierdza ekspertyza milicyjna sporządzona przez techników z Biura Kryminalistyki. Dwa dni po uprowadzeniu kapłana, na polecenie szefa SB generała Płatka, przebadali oni fiata, którym mieli jechać trzej esbecy. W bagażniku, w którym miał jechać skrępowany ksiądz, nie wykryli żadnych śladów obecności człowieka. W 1990 roku potwierdził to podczas przesłuchania szef techników - płk Tadeusz Rydzek. Wypływa z tego wniosek, że przebieg zbrodni wyglądał inaczej, niż przedstawili to później zatrzymani esbecy.

Z ustaleń śledztwa Witkowskiego wynika, że tuż po uprowadzeniu księdza przewieziono nyską do Torunia i przekazano innej grupie oprawców. Następnie trafił do bunkra w Kazuniu, gdzie przez 6 kolejnych dni był bestialsko torturowany. Sprawcy chcieli wymusić na nim podpisanie zobowiązania do współpracy z SB. Według tego planu, miał zostać agentem w Rzymie, w bezpośrednim otoczeniu Jana Pawła II.
Potwierdzeniem tych ustaleń są notatki przekazane w czerwcu 2007 roku do IPN przez Komisję Weryfikacyjną WSI. Notatek tych do dziś nie odtajniono. Z naszych informacji wynika, że nie włączono ich również do akt śledztwa IPN. - Nie znam tych dokumentów, więc nie mogę komentować sprawy ucina szef instytutu dr Janusz Kurtyka.

Lata złudzeń
Rola funkcjonariuszy wojskowych specsłużb w zbrodni na księdzu Jerzym Popiełuszce mogła zostać wyjaśniona już w grudniu 1991 roku, w czasie pierwszego śledztwa. Wówczas szef WSI - kontradmirał Czesław Wawrzyniak - obiecał Witkowskiemu, że wszyscy wskazani przez niego funkcjonariusze zostaną zwolnieni z tajemnicy państwowej. Witkowski nie wiedział wówczas, że od 1983 roku Wawrzyniak był rezydentem wywiadu wojskowego PRL w Rzymie i musiał wiedzieć o szczegółach koncepcji polegającej na zwerbowaniu Popiełuszki i osadzeniu go w Watykanie. W tej sytuacji Wawrzyniak nie mógł być zainteresowany wyjaśnieniem tej zbrodni. Kilka dni później Witkowski został odwołany przez ministra sprawiedliwości Wiesława Chrzanowskiego. Na Chrzanowskiego naciskał w tej sprawie Mieczysław Wachowski - szef Kancelarii Prezydenta, i Stanisław Iwanicki - wówczas I zastępca prokuratora generalnego, późniejszy minister sprawiedliwości

Nieoficjalnie mówi się, że Wachowski szantażował Chrzanowskiego ujawnieniem jego "teczki" i dokumentów świadczących, że profesor był agentem SB, co pół roku później ogłosił Antoni Macierewicz. - I Wachowski, i Iwanicki mówili wprost, że na odwołaniu Witkowskiego zależy samemu Wałęsie - opowiada jeden z najbliższych współpracowników Chrzanowskiego. Gdy kilka miesięcy temu zapytałem o to byłego prezydenta, ten odpowiedział: - Znałem tego prokuratora, to wariat gorszy niż Macierewicz. Jeśli Mietek faktycznie naciskał na jego odwołanie, to robił to w interesie tego śledztwa.

O krok od sukcesu
Walka o śledztwo trwała do ostatnich dni rządów PiS. W sprawę zaangażowali się politycy tej partii - Zbigniew Girzyński, Antoni Macierewicz i Adam Lipiński. W końcu czerwca premier zapewnił ich, że natychmiast każe Ziobrze przywrócić Witkowskiego do śledztwa. Jednak ani wówczas ani później żadne wiążące decyzje nie zapadły. Czy Jarosław Kaczyński nie dotrzymał słowa, czy też Zbigniew Ziobro potrafił ostatecznie przeforsować swoje stanowisko wbrew Adamowi Lipińskiemu?

Kilka tygodni temu krewni zamordowanego kapłana postanowili złożyć w Ministerstwie Sprawiedliwości wniosek o ponowne oddanie śledztwa prokuratorowi Witkowskiemu. Rodzinę Popiełuszków reprezentuje w tej sprawie Roman Giertych. Zapowiada on szereg działań - w tym wniosek o powołanie komisji śledczej, która miałaby zająć się wyjaśnieniem samej zbrodni i tuszowania jej po 1989 roku. - Nie ulega wątpliwości, że ta sprawa jak żadna inna nadaje się na komisję śledczą - przekonuje Giertych. Jednak tak samo nie ulega wątpliwości, że pomysł ten będzie miał wielu wpływowych wrogów - także w PiS i w IPN.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney