Czytanie na dziś

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


WIzyta Komorowskiego na Śląsku i w Zagłębiu

Ostatnia prosta. I wiele ukłonów, przede wszystkim w stronę
lewicy. Kandydat na prezydenta Bronisław Komorowski postanowił nie czekać na poparcie Grzegorza Napieralskiego i sam przejął inicjatywę. Po raz kolejny odwiedził mieszkańców województwa, m.in. Henryka Blidę - wdowca po zmarłej posłance SLD.
Podczas spotkania Bronisława Komorowskiego z mieszkańcami województwa śląskiego nie obyło się bez powrotów do przeszłości.



- Nikogo nie wyrzucamy. Z tradycją lewicową, z tradycją prawicową możemy wiele rzeczy dobrze zrobić - stwierdza kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta.



A do tego trzeba mocy, która być może pomoże wygrać wybory. Dlatego marszałek Komorowski postanowił tym bardziej dziś skonsumować deklaracje. Uśmiechnąć się przyjaźnie i powalczyć o głosy lewicy. - To jest widoczne. Tu nie ma co myśleć. Każdy gest i każde słowa są skierowane do lewicy - uważa Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej.



Było nie było elektoratu lewicowego jest dość sporo. Dokładnie prawie 2 mln 300. Właśnie tylu wyborców oddało swoje głosy na Grzegorza Napieralskiego. I to właśnie w Zagłębiu było ich najwięcej. - Nie możemy milczeć w tak ważnej sprawie. Jako partia odpowiedzialna za Polskę zdecydowaliśmy, że musimy udzielić poparcia jednemu z dwóch kandydatów - podkreśla Grzegorz Pisalski, poseł Unii Pracy.



Kandydata, od którego politycy lewicy na razie niczego w zamian nie żądają. Chociaż pewne oczekiwania mają. Jak choćby te związane ze sprawą śmierci Barbary Blidy. - Pan Marszałek jest gwarantem tego, że zrobi wszystko, aby sprawa została wyjaśniona do końca - twierdzi Henryk Blida.



I być może ta wizyta pozwoli rozmiękczyć nieco serca lewicowych wyborców. Tym bardziej, że Komorowski przyjechał na zaproszenie. Tyle tylko, że chyba nie wszyscy na lewicy przyjmują go z szeroko otwartymi ramionami. - Pan Marszałek miał duże nadzieje na mianowanie Marka Belki prezesem NBP oraz te związane z wyjściem z Puszczy Białowieskiej pana Cimoszewicza. To spaliło na panewce - mówi Zbyszek Zaborowski, szef SLD w województwie śląskim.



Ale w PO mają nadzieję, że w drugiej turze będą jednak mogli liczyć... na głosy lewicy



Alicja Waliszewska, tvs






Autor: Piotr Dudała | 29/06/2010
Komentarze
#1 | @Anonim dnia 01.07.2010 09:44
Jeśli żyjemy w wolnym kraju to ja nie chcę płacić podatków. Jeśli żyjemy w wolnym kraju to powinienem mieć taką możliwość, że rezygnuję z płacenia na tą bandę co w parlamencie siedzi. Nie chcę od tego państwa nic, ale nie dam na nie złamanego grosza. Tylko jeśli będę miał taką możliwość, to wtedy będzie można mówić, że żyjemy w wolnym kraju.
#2 | anonim dnia 30.06.2010 21:14
Nie tylko polityków wspołpracujących z SB - rówież duchownych katolickich, których prawdopodobnie było znacznie więcej, łącznie z tzw. hierarchami. Im chyba najbardziej zależało, aby prawda o nich nigdy nie dotarła do opini publiczenej. Molestowanie i gwałcenie dzieci i kobiet 0 ten problem nigdy w Polsce nie został wyjaśniony tak jak w Niemczech, USA, Kanadzie Austrii i wielu innych krajach.Na pokładzie były prawdopodobnie osoby związane z tzw. Komisja Majątkową - pewnie bardzo dużo wiedziały, ile tych odebranych ludziom dóbr poszło w prywatne ręce duchownych.Zgadzam się z Anną.
#3 | Anna dnia 30.06.2010 20:22
W katastrofie polskiego samolotu zginęła elita polityków i urzędników, którzy dążyli do ujawnienia akt dawnej służby bezpieczeństwa oraz dokumentów dotyczących byłych i obecnych współpracowników polskich i sowieckich/rosyjskich specsłużb. Teraz, gdy elity tej zabrakło, w najwyższych władzach RP nie ma nikogo, kto mógłby kontynuować ten wysiłek. Tego właśnie chciał Putin. Premier Tusk jest słabym, łatwym do manipulacji człowiekiem, który nienawidził zmarłego prezydenta. Rosjanie mają teraz na miejscu swoją marionetkę, której nie będzie już przeszkadzał silny antykomunistyczny prezydent. Doskonale zorientowany politycznie Kreml dostrzegł, że USA postanowiły się przed nim płaszczyć (tzw. reset, wycofanie się z obiecanej Polakom i Czechom budowy tarczy antyrakietowej, nasze przyzwolenie na działania Rosjan w Gruzji i na Ukrainie, nasze błagania, by nie pomagali Iranowi itd.) i odebrał to jako zgodę na to, co zrobili Rosjanie przy katastrofie polskiego samolotu. Doszli do wniosku, że nie powiemy ani słowa r11; i faktycznie nie powiedzieliśmy.
#4 | anonim dnia 30.06.2010 18:52
Huta Katowice to sprawka komunistów, dawni jej już byc nie powinno.Tyle co ona natruła środowiska. Moim zdaniem ten pomnik komunizmu dawno powinien zostać zaorany, a tereny przekazane naszemu kościołowi.
#5 | !!!!!!!!!!!!! dnia 30.06.2010 18:32
Oborowy Komorowski właśnie stwierdził, że w Katowicach wizytował Hutę Katowice. Teraz natychmiast funduje mu przelot odrzutowcem do Katowic i niech mi w Katowicach tę hute wskarze!!!!
#6 | Z Klanu Ryś dnia 30.06.2010 15:13
Komorowski i Kaczyński nie lubią się przez Palucha
Wyścig między kandydatami PO i PiS to nie tylko batalia polityczna. To walka dwóch osobistych wrogów. Sprawa sięga początku lat 90., kiedy to Kaczyński bardzo interesował się inwestycją Komorowskiego w parabank Janusza Palucha.
Jarosław Kaczyński, gdy jeszcze był szefem Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy, zbierał informacje na temat inwestycji Bronisława Komorowskiego w bank Janusza Palucha. Marszałek bardzo nie lubi o tej sprawie wspominać i prawie nigdy tego nie robi.
Zmowa milczenia
Także Jarosław Kaczyński o sprawie inwestycji Komorowskiego w parabank nigdy nie mówił. Temat banku Palucha nie zaistniał też podczas żadnej kampanii wyborczej.
Informacje o inwestycji znajdują się w jawnej części rRaportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnychr1;. Według niego w latach 1991 r11; 1992 Komorowski, który był wówczas wiceministrem obrony, wraz z przyjacielem Maciejem Rayzecherem, wtedy zastępcą dyrektora departamentu oświatowo-kulturalnego w Ministerstwie Obrony Narodowej, zainwestowali 260 tys. marek niemieckich w piramidę finansową, którą Janusz Paluch, właściciel firmy Nedpol, nazywał bankiem.
W to przedsięwzięcie zainwestowało wówczas swoje pieniądze także wielu wysokich rangą oficerów naszego wojska.
Agent w internacie
Według raportu pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy był tajny współpracownik WSI, a wcześniej WSW, ps. Tomaszewski. Agent ten w czasie stanu wojennego pracował jako stomatolog w ośrodku w Olesznie, gdzie podczas internowania przebywał Komorowski. Miał tam częste kontakty z obecnym marszałkiem Sejmu.
Po bankructwie Palucha Komorowski próbował odzyskać pieniądze poprzez firmy detektywistyczne. Te jednak wycofały się, ponieważ obawiały się politycznych koneksji Palucha. rKomorowskiemu sugerowano, że pieniądze może odzyskać kontrwywiad WSI, który pomógł innym oszukanym w ten sposób wysokim oficerom WPr1; r11; czytamy w raporcie.
Ciekawe jest także, że w 1993 r. przed aresztowaniem Paluch ukrywał się u siostry Mieczysława Wachowskiego.
O sprawę zapytaliśmy wczoraj sztaby Komorowskiego i Kaczyńskiego. Nie otrzymaliśmy jednak żadnej odpowiedzi.
Dwa lata temu o sprawie marszałek mówił w ten sposób rGazecie Wyborczejr1;: rMnie ukradziono wówczas pieniądze, które pożyczyłem od rodziny i powierzyłem p. Rayzacherowi, który je umieścił w jakiejś piramidzie. To nie miało nic wspólnego z WSI. Tyle że WSI rozpracowywały aferę, w której pieniądze utracili też niektórzy oficerowier1;.
Wyrok zapadł
Inwestycja w parabank Palucha wciąż jest owiana tajemnicą, choć oficjalnie sprawa jest już zamknięta. W ub. roku Paluch porozumiał się z prokuratorem i dobrowolnie poddał karze. Został uznany za winnego sprzeniewierzenia 9 mln marek niemieckich i skazany przez sąd w Bydgoszczy na trzy lata więzienia oraz 5 tys. zł grzywny.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2010-06-28, ostatnia aktualizacja: 2010-06-28 10:36

#7 | anonim dnia 30.06.2010 14:47
Zyjemy w wolnym, demokratycznym kraju. Ludzie, zrozumncie wreszcie, że bezrobocie kogoś tam nikogo nie obchodzi.To jego sprawa - nawet może sie powieścić, też nikogo to nie będzie obchodzić. Tylko firma pogrzebowa zarobi. W końcu mamy przeciez wolność.Sam mam firmę, gdybym mógł, najchętniej nic bym pracownikom nie płacił.To w końcu moje pieniadze.Pałcę mało, mam dużą rotację pracowniczą, ale mnie to naprawdę nie obchodzi. Ten czy inny, żaden problem. To w gruncie rzeczy ich sprawa.I moja kasa.
#8 | Abc dnia 30.06.2010 09:38
A ja się pytam co pan Komorowski jako prezydent RP, mógłby zaproponować młodzieży, która kończy edukację i nie może znaleźć pracy. Jakie ma pomysły na rozwiązanie tego problemu. Wiem, że problematyka bezrobocia nie leży w kompetencji prezydenta RP, ale jako czołowy działacz PO, partii która rządzi i teraz prezydenta z PO pana Komorowskiego, niech pan Komorowski wypowie się na ten temat. Co rząd PO i on prezydent RP może zaproponować młodym Polakom bez pracy.
#9 | anonim dnia 30.06.2010 08:33
Czerwoni renegaci Górski i Podraza mają w doopie zagłębiowską tożsamość czego dowód dają przy każdej okazji

"Pod Pałacem Kultury Zagłębia usłyszeliśmy faux - pas w wykonaniu prezydenta miasta, Zbigniewa Podrazy, który powitał marszałka Sejmu słowami: Witamy Pana Marszałka w Dąbrowie Górniczej, która jest największym terytorialnie miastem Śląska ".
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.



Przenajświętsze Oblicze

Znajdź nas na Facebooku

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney